Magdalena Ogórek, kandydatka na Prezydenta RP z ramienia SLD, a teraz wojowniczka prawicowej prasy, ekspertka historii sztuki i specjalistka od – de facto – wszystkiego, stwierdziła ostatnio: "pojawiają się głosy, że posiadanie większej ilości dzieci jest obciachem, bo modnie jest chodzić za rękę na ulicy, w sensie chłopak z chłopakiem". Pani Magdo, to nie moda, a my chętnie wytłumaczymy jak to z tym chodzeniem za rękę jest...
Kiedyś krzewicielka poprawności politycznej, teraz - narodowej, kiedyś idei multikulti, dziś – islamofobka. Z całym impetem walczy o polską rodzinę, polską historię, tradycję… Jednym słowem: działa!
I tak zadziałała „W tyle wizji” w TVP Info. 38-letnia weteranka wyborów powiedziała:
Bardzo mnie boli, że w tym całym paradygmacie poprawności politycznej, bywa, że pojawiają się głosy, że posiadanie większej liczby dzieci jest obciachem, bo modnie jest chodzić za rękę na ulicy, w sensie chłopak z chłopakiem.
Ale dodała: „Nie interesuje mnie to, kto kogo kocha”.
Kiedyś obiecywała związki partnerskie, dzisiaj – sami nie wiemy. Z jednej strony broni tradycyjnej rodziny, z drugiej – trochę ją uwspółcześnia. Ciężko powiedzieć, co Magdalena Ogórek ma na myśli...
Zobaczcie całość programu – nie zachęcamy do oglądania, przesuńcie do 41:55:
Ogórek zwana jest przez niektórych rzeczniczką PiS-u, partii, której przeciwników nazywa „rozwścieczoną dziczą”, których charakteryzuje „miałkość i marazm”. Kiedyś w prawicowej prasie nazywana „porażką palikotyzmu”, dzisiaj – publicystka na łamach tejże samej gazety.
Nie oceniamy, ale braw Pani Magda od nas nie dostanie.
Dość o personie, teraz pora na odpowiedź. Pani Magdo, o ile nas Pani czyta, chcemy Pani powiedzieć, że to, że chodzimy za rękę na ulicy to nie moda…
To przywilej, którego nam się odmawia. Nie życzymy Pani, żeby idąc ze swoim mężem musiała Pani słyszeć wyzwiska i inwektywy. Od razu uprzedzimy – niech Pani się nie licytuje. Strata czasu.
To naturalne okazanie uczuć drugiemu człowiekowi. Tak po prostu. Polecamy od czasu do czasu.
To forma walki o bycie widzialnym jako członek wykluczanej mniejszości. Może gdyby Pani została prezydentką lewicy, wiedziałaby Pani, o czym piszemy.
To niesamowita przyjemność móc, trzymając za rękę faceta, którego się kocha, pospacerować się po mieście. A – nadmienimy – trzymanie się za ręce nie jest aktem seksualnym.
To dla nas znak – mamy do tego prawo, bo to jest naturalne.
I to piękny gest, oznaka miłości i przywiązania.
Bo czasem tylko trzymanie się za ręce nam pozostaje, by nie wpaść w sidła homofobii.
Wspiera nas nauka – trzymanie się za ręce wzmacnia więź, daje nam poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Polecamy Pani i Pani mężowi dużo bliskości i trzymania się za ręce. Zwłaszcza przy córce. Pozdrawiamy.
Poniedziałek, 04.10.2021 Gość programu TVP Info o licytacji swojego zdjęcia: Pieniądze przeznaczę na WOŚP lub KPH
Poniedziałek, 07.10.2019 Kandydat KO zarzucił prezenterom TVP Info szczucie na osoby LGBT, wyrzucono go ze studia
Wtorek, 12.06.2018 "Zboczeńcy", "zezwierzęcenie", "degrengolada". TVP Info o LGBT
Czwartek, 25.01.2024 TVP: co z pracownikami, którzy nakręcili "Inwazję" - nienawistny reportaż o LGBT?
Czwartek, 21.12.2023 Koniec pasków nienawiści TVP - początek nowej jakości? Organizacje społeczne przedstawiają swoje oczekiwania
Przynajmniej jest ładna :)))
To proste. Ogórek była kandydatką partii uznawanej za lewicową. Jeśli ona popiera działania pisowego rządu, to powstaje wrażenie, że rząd ma szerokie poparcie, które nie zamyka się do "prawicowego" elektoratu.
Nie bez przyczyny Ogórek głównie pojawia się w TVPis oraz mediach popierających PiS.
Nie przeprosi, gdyż... Ogórek wcale nie odbiega światopoglądowo od samego SLD. Badania wykonane przy okazji ostatnich wyborów wykazały, że pod względem uprzedzeń elektorat tej partii statystycznie* nie odbiega - jeśli nie wypada gorzej - od zwolenników PO czy nawet Kukiz '15. Janik już kiedyś palnął, że SLD jest partią centrową; niejaki Szczotkowski twierdził, że "lewica musi wyleczyć się z lewactwa"; a Jakubowska ostatnio zachwalała kalendarzyk małżeński. Ta partia po prostu leci na przedawnionym od 15 lat wizerunku bycia jedyną nieprawicową, a jej beton jest zbyt ograniczony światopoglądowo, by w ogóle wpaść na rozejrzenie się za czym innym. W międzyczasie były sobie SDPL i Palikot, do których odchodzili młodsi - a potem wracali, gdy te twory okazywały się efemeryczne. Albo i nie wracali; biorąc pod uwagę politykę społeczną Prawa i Sprawiedliwości, dla pro-religijnych zwolenników państwa opiekuńczego (typu właśnie pani Ogórek) SLD i PiS będą równie dogodnym rozwiązaniem.
*podkreślam, że statystycznie, bo oczywiście jest tam niemało jednostek sensownych, które nie są odpowiedzialne za kołtuństwo starszej gwardii
A zatem:
1. Stary jestem i obyty w środowiskach humanistycznych; znam tym samym milijon osób o wiedzy równej lub przewyższającej tę pani Ogórek. Nie robi na mnie wrażenia, tak po prostu. Nie dyskredytuję przy tym jej faktycznej wiedzy; ta ostatnia nie jest jednak żadnym wyznacznikiem rzetelności światopoglądu. A tym bardziej nie kupuję dzisiejszego kreowania pani Magdaleny na ekspertkę od wszechrzeczy. Ty kupujesz? Twoje zmartwienie.
2. Do momentu obrania na kandydatkę w wyborach prezydenckich pani Ogórek była no-name'm. Ciężko zatem mówić o jakiejś "świadomości stałości jej poglądów", jeżeli do 2015 roku mało komu były w ogóle znane, a później były też na tyle niewyraźne, że jej dzisiejsze brednie najwyraźniej wciąż wywołują zdziwienie. Już się nie kreuj się teraz na eksperta od Magdaleny Ogórek.
3. Nie do końca wiem, które to te "lewackie umysły", ale odnoszę wrażenie, że Ty również nie masz pojęcia. Właściwie to przypuszczam, iż stosowanie terminu "lewackie" nie ma dla Ciebie żadnej funkcji merytorycznej, a służy bardziej spuszczeniu wewnętrznej frustracji wywołanej świadomością, że dużo osób wokół Ciebie wciąż śmie, siłą własnego umysłu, po prostu mieć inne poglądy niż Ty.
4. Akurat stosowanie względem oponentów zarzutu o "wybieraniu tego co wygodne" obrońcom aktualnej władzy i jej satelitów bym odradzał... ;)
Mi tam tej kobiety szkoda - tak zawiewa ją z jednej na drugą.
Chyba nie widziales jej dysertacji; to cud, ze nie skonczyla z doktoratem jak nieslawny Goliszewski.
"Jeśli nie tolerujesz laktozy, to po prostu nie pijesz mleka. A nie golisz łeb i ganiasz po mieście krzycząc 'Jebać krowy'".
- szacunek dla Pana Andrzeja.