Geje i lesbijki z ukraińskiej armii mają nadzieję, że ich służba i oddanie dla dobra kraju zmienią "serca i umysły" obywateli i sprawią, że społeczności LGBT będzie się żyło lepiej. O sobie opowiadają w materiale stacji NBC.
Ukraińska armia nie jest znana z przyjaznego stosunku do społeczności LGBT. Ale od kiedy kraj jest w stanie wojny z Rosją, każdy potencjalny kadet jest na wagę złota.
Wiele osób transpłciowych, czy gejów i lesbijek wstąpiło w szeregi armii, by bronić suwerenności Ukrainy. Wielu z nich ma nadzieję, że społeczeństwo doceni ich poświęcenie i zmieni zdanie o społeczności LGBT.
Zhenya, 32-letnia lesbijka i medyczka, wstąpiła do armii w 2016 roku. Podpisała kontrakt na 3 lata. Jej ojciec również jest wojskowym. Niestety, jej coming out spowodował, że sytuacja w domu stała się napięta i nie do zniesienia. Miała nadzieję, że decyzja o wstąpieniu do armii sprawi, że ojciec spojrzy na nią bardziej przychylnym okiem i będzie z niej dumny.
Zhenya to pseudonim, którym posługuje się w wywiadzie dla NBC News. Nie chce się ujawniać z imienia i nazwiska. "Dla moich rodziców to był szok, wciąż tego nie akceptują, po prostu o tym nie mówimy. W armii? Pewnie się domyślają, ale o tym nie mówimy, to takie nasze ukraińskie "don't ask, don't tell" - mówi.
Andriy Chumakov (34) mówi natomiast, że każdy mężczyzna - czy to hetero, czy homoseksualny - obawia się powołania do wojska. Teraz jest trochę inaczej, bo ludzie zgłaszają się sami, nie chcą, by ich kraj został zajęty przez inny.
Chumakov jest ujawnionym gejem. I choć technicznie nie służy w armii to zaopatruje ją w to, co jest potrzebne. Jest w wieloletnim związku z Artemem Shevchenko.
Anastasia Polyanskaya jest 41-letnią transpłciową kobietą. Do armii wstąpiła w 2015 roku. Służyła przy granicy z Naddniestrzem, gdzie mobilizowano jednostki w obawie przed atakiem rosyjskim z zachodu. Została ranna, spędziła w szpitalu 3 miesiące. Teraz jest w stanie spoczynku. Ze swojej decyzji jest dumna. "Transpłciowość nie powinna być problemem, ale niestety jest" - mówi.
Wszyscy mówią to samo, że podczas Euromajdanu w lutym 2014 roku każdy był równy, taki sam, a nierówności i podziały zniknęły.
Zhenya, która rozmawia w armii na temat społeczności LGBT mówi, że jej sytuacja jest wynikiem złej socjalizacji społeczeństwa oraz złych nawyków i przyzwyczajeń.
Wg badań Kiev International Institute of Sociology z 2016 roku, 45% Ukraińców uważa, że społeczność LGBT nie powinna mieć pełni praw, ale z związku ze zbliżaniem się z Unią Europejską należy wprowadzać odpowiednie zmiany w prawie.
Dużo zrobił udział armii kanadyjskiej, która jest bardzo inkluzywna. Transfer innych wartości i powiew równości dał nadzieję LGBT w ukraińskiej armii.
Bohaterowie reportażu wyrażają nadzieję, że kiedy wojna się skończy, społeczność LGBT będzie mogła cieszyć się zmianą społeczną, że w Kijowie odbędzie się duża parada, a oni będą mogli maszerować w mundurach, z medalami i odznaczeniami.
"Nie jesteśmy bohaterami? Poświęcamy swój czas, siłę, krew i pot, a wciąż się na nas poluje i nas dyskryminuje. Czy nie daliśmy z siebie dużo, by zasłużyć na szacunek i prawo do bycia kim jesteśmy?" - pyta Zhenya.
(ar)
Wtorek, 07.03.2023 Wojsko ukraińskie dziękuje gejom i lesbijkom. „Błyszczcie dalej!”
Wtorek, 03.08.2021 Szwedzkie wojsko reklamuje się zdjęciem z tęczową flagą - nie obyło się bez kontrowersji
Czwartek, 26.11.2020 W armii Argentyny ma być 1% osób transpłciowych. "Wielu żołnierzy nie jest zadowolonych z limitu, ale będą musieli go przestrzegać"
Piątek, 28.12.2018 Hejt za pokazanie pocałunku marynarza i jego męża
Poniedziałek, 19.11.2018 Kijów: aktywiści zaatakowani w trakcie marszu w obronie praw osób trans