Szerokim echem odbiła się w mediach antymałżeńska reklama w Australii. Powstają kolejne parodie i nie da się ukryć - są bardzo pomysłowe. W "parodystyczną" akcję włączył się nawet brytyjski "Guardian".
"Koalicja dla małżeństwa", jak dowiadujemy się z reklamy, namawia Australijczyków do oddania głosu na "nie" w sprawie równości małżeńskiej. Przypomnijmy, że na dniach dowiemy się, czy w kraju odbędzie się pocztowy plebiscyt w tej sprawie.
W reklamie widzimy przerażone matki, które przestrzegają przed równością małżeńską.
Dowiadujemy się m.in., że rodzice stracą prawo do decydowania o własnych pociechach, że dzieci w szkołach będą "bawić się" w małżeństwa jednopłciowe, a syn jednej z kobiet musiał zakładać sukienki (czemu zaprzeczył już sam dyrektor szkoły). Media dotarły też do jednej z bohaterek reklamy - okazało się, że jest związana z grupami, przeprowadzającymi "terapie reparatywne".
Reklama wzburzyła wielu Australijczyków, którzy - przypomnijmy - w większości popierają równość małżeńską. A że najlepszą odpowiedzią na bzdury jest humor: szybko powstały parodie.
Ogromną popularnością cieszy się "przeróbka" programu The Project w Channel Ten. Dodane aktorki ośmieszają podane w reklamie informacje.
"Guardian" nie chciał być gorszy i... poszedł jeszcze dalej. Tym razem przerażone mamy boją się, albowiem... "Szkoła powiedziała mojemu synowi, że jeżeli będzie chciał to w przyszłym roku może zostać ptakiem". I tak, nie pozostaje nic innego, jak pośmiać się i... załamać ręce.
(md)