Demiseksualistów można pomylić z aseksualistami. Można się szybko zniechęcić, pomyśleć, że nie są zainteresowani seksem i nami. Ale tak nie jest. Krótki klip "Cultura Colectiva +" pokazuje, o co chodzi: najpierw więź, potem seks.
Obserwatorium Językowe UW podaje definicję: "demiseksualista to osoba odczuwająca pociąg seksualny wyłącznie do osób, z którymi nawiązała silną więź emocjonalną". I tak właśnie jest.
Fajnie sprawę przedstawia Arf Gray, która pisze w "i-D":
Demiseksualizm jest orientacją, która polega na odczuwaniu pociągu seksualnego jedynie wobec osób, z którymi posiada się silną więź emocjonalną. Nie jest to preferencja - istnienie tej więzi jest koniecznością. I nie oznacza to, że pociąg seksualny również wystąpi, ale by mógł się pojawić, przede wszystkim musi istnieć bliskość z drugą osobą.
Jeżeli dla Was wciąż nie jest to jasne, spójrzcie na klip "Cultura Colectiva +", który w bardzo prosty sposób ujmuje to, co jest sednem bycia demi: najpierw więź, potem seks.
Czwartek, 11.03.2010 Życie seksualne polskich internautów
Niedziela, 22.02.2026 Wolny w niewoli. Recenzja filmu „Pillion”
Środa, 09.07.2025 Trybunał Konstytucyjny nie zajmie się mową nienawiści - prezydent Duda zmienia zdanie
Czwartek, 12.06.2025 Seksualność bez tabu: dwa wykłady, które mogą zmienić rozmowy w domach
Piątek, 18.04.2025 Prezydent Duda zamroził ustawę o mowie nienawiści w Trybunale Konstytucyjnym
Przy czym są i osoby aseksualne, które mimo braku czynnego pociągu seksualnego są gotowe uprawiać seks ze współpartnerem. Ale ja do nich nie należę. NIe mam pociągu seksualnego, mam jakiś poziom popędu seksualnego, nie mam żadnej gotowości do praktykowania seksu.