Poznajcie Damiana
Gdy w Polsce prezes TVP, Jacek Kurski, stwierdza, że geje i lesbijki nie mogą wziąć udziału w "Pierwszej randce", bo "Konstytucja mówi, że rodzina, według polskiego prawa, to związek kobiety i mężczyzny", w Wielkiej Brytanii w programie pojawił się gej z syndromem Tourette'a. W rozmowie z Gay Star News Damian Friel opowiada, jak w gejowskim świecie randkuje się z tym rzadkim zaburzeniem.
"Pierwsza randka", czyli "First dates", emitowana jest w brytyjskim Channel 4 i realizowana też w takich krajach, jak Kanada, czy Australia. Pary spotykają się na aranżowanej randce w ciemno w jednej z londyńskich restauracji, a wszystko jest nagrywane. Potem uczestnicy i uczestniczki programu opowiadają, czy chcą się jeszcze z ową drugą osobą spotkać.
Od tego roku program możemy oglądać i w TVP. I zrobiło się o nim głośno, gdy zapytany przez dziennikarza WP o pary jednopłciowe w "Pierwszej randce" (których za granicą nie brakowało), prezes TVP odpowiedział, że "Konstytucja mówi, że rodzina, według polskiego prawa, to związek kobiety i mężczyzny".
Wróćmy jednak do prawdziwego świata. W Wielkiej Brytanii w jednym z programów wystąpił Damian Friel, 26-letni student, gej. Spotkał się z Kaiem, a urocze spotkanie możemy obejrzeć na YouTube.
Teraz Kai w rozmowie z Gay Star News opowiada o życiu z syndromem Tourette'a i randkowaniu w gejowskim świecie. Przypomnijmy, że to zaburzenie neurologiczne, objawiające się tikami zarówno ruchowymi, jak i wokalnymi.
Friel przyznaje, że Tourette nie wpływa aż tak na jego relacje, jak niektórym mogłoby się wydawać. Wiele osób mówi wprost, ze jest fajnym i miłym facetem i nie obchodzą ich jego tiki. Ale wspomina jedną randkę, która była dla niego koszmarem: "Czekałem na niego godzinę i miałem atak paniki. Okazało się, że spotkał się z innym moim znajomym. Zobaczył mnie z tikami. Myślał, że jestem wariatem i odszedł. To było okropne doświadczenie".
Damian studiuje, uprawia sport i zajmuje się kwestią zdrowia psychicznego u mężczyzn.
Filmik z całą rozmową:
(md)
Możliwe. Przyznaję, że nie oglądałem ponownie wypowiedzi Kurskiego, bo tego jegomościa mam dość. Musiałbym to zobaczyć od nowa, na co nie mam ostatnio czasu ani ochoty.