To niesamowita wiadomość, biorąc pod uwagę politykę Serbii względem społeczności LGBT. A – powiedzmy sobie szczerze – nie jest ona przyjazna. Ana Brnabić dostała nominację na stanowisko premierki od prezydenta Aleksandara Vučića. W ten sposób stała się pierwszą kobietą i (również pierwszą) ujawnioną lesbijką na tym stanowisku w Serbii. Gratulujemy i bardzo się cieszymy!
Ana Brnabić zostanie premierką jednego z najbardziej konserwatywnych krajów na Bałkanach. Polityczka jest niezrzeszona i w zeszłym roku został ministrą administracji publicznej i lokalnej. Prezydent Aleksandar Vučić ogłosił oficjalną nominację wczoraj wieczorem. W przyszłym tygodniu odbędzie się głosowanie nad votum zaufania dla jej nowego rządu.
Jej nominacja na stanowisko ministerialne została odebrana jako duży krok w stronę działań na rzecz społeczności LGBT. Organizacje praw człowieka od dłuższego czasu wskazują na rosnącą homofobię, uprzedzenia i dyskryminację w Serbii. Osoby homoseksualne muszą mierzyć się z przemocą, mową nienawiści i zastraszaniem.
41-letnia polityczka jest menadżerką i bizneswoman. Mówi biegle po angielsku i rosyjsku, a wykształcenie zdobyła w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Nazywana przez zachodnie media technokratką, zdobyła zaufanie prezydenta kraju poprzez swoją ciężką pracę, umiejętności i ogromną wiedzę.
Lokalni aktywiści LGBT świętują, choć mają świadomość, że wszystko zależy od przyszłotygodniowego głosowania. Goran Miletić, jeden z organizatorów marszu równości w Belgradzie, mówi dla “Guardiana”: “Nawet w krajach Europy Zachodniej to byłby wielki sukces i pozytywny sygnał dla społeczności (…) W Serbii aż 65% obywateli wierzy, że homoseksualizm jest chorobą, a 78% - uważa, że geje i lesbijki nie powinni się obnosić publicznie ze swoją orientacją. A tu Ana zostanie premierką – to pozytywny przekaz”.
Prawa społeczność LGBT są tam bardzo okrojone – brak ochrony prawnej powoduje incydenty, przemoc, zakazy organizacji marszów równości itd. Prezydent Vučić, który z ekstremisty stał się umiarkowanym reformatorem, obiecał odpowiednie prawa dla społeczności LGBT w ramach programu polityki włączania w struktury Unii Europejskiej.
Organizatorzy parad równości w Serbii od paru lat borykają się z problemami i odmowami – najczęstszym argumentem są względy bezpieczeństwa. Odbywają się one jednak pod ochroną policji ze względu na olbrzymi sprzeciw konserwatystów i kościoła prawosławnego. Parada nie odbyła się w latach 2011-13, a w 2010 roku została brutalnie przerwana przez kontrmanifestantów. Pierwsza gaypride parade odbyła się w 2001 roku, a udział w niej wzięło około 200 uczestników. W 2004 roku marsz odwołano ze względu gróźb ze strony ultraprawicowych ugrupowań i pseudokibiców.
Miletić ma nadzieję na zmianę, która może być efektem działań polityki wewnętrznej wynikającej z chęci wstąpienia w szeregi Unii Europejskiej (planowana data to 2020 rok) i odchodzenia od bliskich kontaktów z Rosją.
Serbia to bardzo konserwatywny kraj. Choć od 2005 roku kodeks pracy zakazuje dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, to geje są wykluczeni ze służby wojskowej właśnie z tego powodu. Serbia nie przyznaje statusu azylanta czy uchodźcy osobom homoseksualnym. Społeczność LGBT domaga się związków partnerskich – niestety bezskutecznie.
(ar)
Piątek, 30.06.2017 To już oficjalne: lesbijka premierką Serbii
Poniedziałek, 18.09.2017 Ana Brnabić: chcę chronić wszystkich swoich obywateli
Piątek, 16.09.2022 Nigdy nie poddamy się łobuzom: pomimo zakazu od policji i prezydenta Serbii EuroPride w Belgradzie się odbędzie
Poniedziałek, 29.08.2022 Protest przeciwko EuroPride w Belgradzie: tysiące osób wyszło na ulice z krzyżami i ikonami świętych
Środa, 15.09.2021 Rezolucja UE: Czy Polska uzna małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie? Zebraliśmy komentarze polityków
Zastanów się. Większość osób LGBT jest przed wyjściem z szafy. Z rożnym powodów. Jednym z nich jest strach, że wyjście z szafy zaszkodzi karierze. Taka informacja (ujawniona leska została szefową rządu) oswaja z własnym ujawnieniem oraz pokazuje, że można odnosić sukcesu będąc po coming out'cie.
Zabawne, że krytykę sfery językowej dokonuje osoba, która nie wie, że zdania zaczyna się wielką literą. To taka sama sytuacja, gdy brzydula wytyka innym niedoskonałości w urodzie.
Ło Jezus Maria, Ło Święci Pańscy, dziewczynie się nie spodobało to skrytykowała. A Ty, nie mając się czego czepić, czepiłeś się tego, że zdanie rozpoczęła od małej litery. No ale jak sam napisałeś - krytykujesz krytykę więc :DDDD
Ten typ widocznie tak ma. Nie wytrzyma dopoki nie zrobi gównoburzy w komentarzach. O krytyce krytyki nie wspomnę, bo to aż żal. Pozdro i dzięki :)
Zabawne, że krytykę sfery językowej dokonuje osoba, która nie wie, że zdania zaczyna się wielką literą. To taka sama sytuacja, gdy brzydula wytyka innym niedoskonałości w urodzie.
Ło Jezus Maria, Ło Święci Pańscy, dziewczynie się nie spodobało to skrytykowała. A Ty, nie mając się czego czepić, czepiłeś się tego, że zdanie rozpoczęła od małej litery. No ale jak sam napisałeś - krytykujesz krytykę więc :DDDD
Nie pozdrawiam :) na drugi raz zanim coś opublikujesz - pomyśl :)
Nie zrozumiałaś co jest przedmiotem mojej krytyki. Ja nie nie krytykuję Twojego języka, tylko... Twoją krytykę. To, że nie używam bezbłędnie języka, to ja wiem. Dlatego też zwykle nie czepiam się błędów językowych innych osób. To na co mam uczulenie, to hipokryzja i czepianie się innych, gdy samemu w danej dziedzinie nie prezentuje się zbyt wysokiego poziomu.
Na drugi raz, zanim opublikujesz, zrozum najpierw tekst, do którego się odnosisz.
Zabawne, że krytykę sfery językowej dokonuje osoba, która nie wie, że zdania zaczyna się wielką literą. To taka sama sytuacja, gdy brzydula wytyka innym niedoskonałości w urodzie.
Zabawne, że krytykuje mnie osoba, która nie potrafi prawidłowo odmieniać przez przypadki:) w tym zdaniu powinieneś użyć "krytyki sfery językowej..." a nie "krytykę sfery językowej..." DOKONUJE SIĘ KOGOŚ/CZEGOŚ, więc DOKONUJE SIĘ KRYTYKI.
Nie pozdrawiam :) na drugi raz zanim coś opublikujesz - pomyśl :)
Zabawne, że krytykę sfery językowej dokonuje osoba, która nie wie, że zdania zaczyna się wielką literą. To taka sama sytuacja, gdy brzydula wytyka innym niedoskonałości w urodzie.