Biblioteka Narodowa opublikowała wyniki najnowszych badań, dotyczących czytelnictwa w Polsce. W 2016 roku tylko 37 proc. Polaków przeczytało jakąkolwiek książkę. Dwa lata temu sprawdzaliśmy, jak na tle badań BN wypadają nasi czytelnicy i czytelniczki - okazało się, że dużo lepiej. Jak było w 2016 roku? Ile książek (i jakich) przeczytaliście?
Piątek, 23.01.2015 Kto w Polsce czyta książki?
Środa, 23.04.2014 Oscar Wilde i kobiety
Piątek, 17.06.2022 Queerowy Harry Potter? Fan fiction, które stało się książką: Simon Snow w trzeciej części trylogii Rainbow Rowell
Poniedziałek, 13.06.2022 Komedia romantyczna o biseksualnym twiście - premiera książki Gra Na Dwa Fronty Lily Lindon
Poniedziałek, 21.02.2022 Na Broadwayu jest za mało transpłciowych aktorów - Tobly McSmith opowiada o nowej książce "Act Cool"
Tutaj mogę się z Tobą zgodzić. Ignorancja jest źródłem wielu problemów.
Teraz już rozumiem skąd u Ciebie takie zamiłowanie do populistów.
..Książki często czytają snoby, wywyższają że są niby mądrzejsi od tych co nie czytają...
Należy jednak pamiętać że książki są różne, mądre i głupie.
Czy na przykład można zmądrzeć od książki, którą poleca pani Ewa Tomaszewicz o sado -masochiźmie?? Raczej zgłupieć do reszty...
Wielką miłośniczką książek jest Krystyna Pawłowicz. Mam nadzieję, że nie uważasz jej za snobkę. Ty, ty, ty gorszy sorcie ty.
Po za ty Polacy nie czytają jakichś świństw o sado-maso, tylko "Pięćdziesiąt twarzy Greya" i jak Kmicicowi boczki przypalano.
..Książki często czytają snoby, wywyższają że są niby mądrzejsi od tych co nie czytają...
Należy jednak pamiętać że książki są różne, mądre i głupie.
Czy na przykład można zmądrzeć od książki, którą poleca pani Ewa Tomaszewicz o sado -masochiźmie?? Raczej zgłupieć do reszty...
Upraszczasz sprawę. Można i odrzucać koncepcję grzechu, i uważać, że orientacja jest czymś wrodzonym a jednak siedzieć w szafie. Wydaje mi się, że główny powód niewychodzenia z szafy to strach przed odrzuceniem.
Nie, nie upraszczam, przedstawiam jeden schemat zachowania bez stawiania jakichkolwiek tez co do tego jak czesty lub jak rzadki jest. To ze ignorancja, ktora w jakims stopniu jest odwrotnie powiazania z, teraz upraszczam, "oczytaniem", powoduje homofobie to suchy i bezdyskusyjny fakt, a czynniki powodujace "zwykla" homofobie moga powodowac rowniez homofobie zinternalizowana.
Podejrzewam, że 80% Polaków ma chociaż biblię :D to już coś.
Upraszczasz sprawę. Można i odrzucać koncepcję grzechu, i uważać, że orientacja jest czymś wrodzonym a jednak siedzieć w szafie. Wydaje mi się, że główny powód niewychodzenia z szafy to strach przed odrzuceniem.