Badanie, czy manipulacja?
86,5 proc. Polaków i Polek zgadza się z tym, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, 71 proc. uważa, że pary jednopłciowe nie powinny móc zawierać małżeństw i adoptować dzieci. Homofobiczna Fundacja Mamy i Taty zapytała Polaków co sądzą na ten temat - donosi PAP. Warto zwrócić uwagę na to, o co i jak zapytała: przede wszystkim o adopcję. Sondaż przeprowadził Ipsos na ogólnopolskiej próbie 1011 osób.
Niedawno donosiliśmy, że Fundacja Mamy i Taty straszyła Polaków społecznością LGBT i Unią Europejską. W mediach społecznościowych krążył spot, z którego mogliśmy się dowiedzieć, że polskie rodziny są zagrożone, należy chronić dzieci oraz podstawowe wartości. W spocie wystąpił m.in. ojciec prezydenta Andrzeja Dudy.
Spot to nie wszystko - media chętnie opisywały sposób, w który administratorzy strony na Facebooku Fundacji odnosili się do osób, które próbowały podjąć dyskusję o tym, że ludzie LGBT nie są zagrożeniem.
Tym razem Fundacja wzięła na warsztat równość małżeńską i adopcję. Z przeprowadzonego przez Ipsos sondażu, którego wyniki nagłośnił PAP, możemy dowiedzieć się, że Polki i Polacy są przeciwko małżeństwom.
O co naszych rodaków zapytała Fundacja Mamy i Taty? M.in. "czy zgadzają się z definicją małżeństwa zawartą w polskiej konstytucji (artykuł 18) uznającą małżeństwo za związek kobiety i mężczyzny". 61,3 proc. odpowiedziało, że zdecydowanie się zgadza, 25,2 proc. "raczej tak", 9 proc. było na nie, a zdecydowanie nie 2,5 proc.
Z sondażu dowiadujemy się, jak poparcie to przekłada się na sympatie polityczne: w grupie zgadzającej się z wyżej wymienionym pytaniem znalazło się 100 proc. wyborców PSL, 95,2 proc. PiS, 88,7 proc. Kukiz'15, 87,9 proc. Nowoczesnej i 80,6 proc. PO.
Ipsos zapytał też o małżeństwa i adopcję dla par jednopłciowych. PAP donosi, że na pytanie "czy osoby tej samej płci pozostające ze sobą w związku, powinny mieć prawo do zawierania małżeństw, które łączy się z prawem do adopcji dzieci", 71 proc. odpowiedziało "zdecydowanie nie" lub "raczej nie", a 19,9 proc. "raczej tak" i "zdecydowanie tak". Jak brak poparcia w tym przypadku rozkłada się na sympatie polityczne? Przeciwko jest 86,2 proc. wyborców PiS, 77,9 proc. PSL, 70,7 proc. Kukiz'15, 60,2 proc. Nowoczesnej i 54,6 proc. PO.
Przypomnijmy, że pod koniec 2015 roku Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza opublikowało wyniki badania, z którego mogliśmy się dowiedzieć, że 55,3 proc. Polaków i Polek jest za wprowadzeniem związków lub małżeństw dla gejów oraz lesbijek.
Nie od dziś wiadomo, że w przypadku badań jak wyżej - ważnym jest o co i jak się pyta. Tu widać, że Fundacja Mamy i Taty pyta tak naprawdę o adopcję, a nie małżeństwa. Już kilka lat temu z badań wychodziło, że Polacy nie są przeciwko, by parom jednopłciowym przyznać pewne prawa. Wyniki wyglądają też zupełnie inaczej, gdy pojawiają się np. związki partnerskie. Co chciała osiągnąć Fundacja Mamy i Taty? Przede wszystkim postraszyć Polaków adopcją. Przypomnijmy, że w polskich tęczowych rodzinach już i tak wychowuje się kilkadziesiąt tysięcy dzieci.
(md)
prawdopodobnie używałaś tego samego argumentu w innej rozmowie... techniki subwersyjne mogą być używane przez każdego, ortograficzny leniuszku/też sarkazm ;-) ale ludziska są wrażliwiw tym internecie ;-)
To są litery, nie wyrazy.
Realizacja zasady rownosci wobec prawa, czyli jednego z fundamentow cywilizacji europejskiej (czyli jak na ironie jak ktos woli "chrzescijanskiej"), bezwzglednie i bezwarunkowo wymaga wprowadzenia rownosci malzenskiej bez zadnych "ale" i jakis smiesznych krokow posrednich (jesli "zwiazki partnerskie" mialyby w ogole istniec to tylko dla wszystkich i rownolegle do malzenstw dla wszystkich), przy okazji przypominam ze ta zasada jest rowniez czarno na bialym zawarta w obecnie obowiazujacej polskiej Konstytucji, w przeciwienstwie do rzekomej koniecznosci chronienia malzenstw hetero "tylko" lub "bardziej". Jesli ktos chce sie osmieszac nazywajac to "represjami" to coz, jego problem.