Aresztowania, tortury i morderstwa - media na całym świecie donoszą o "polowaniu" na gejów w Czeczenii. W środę rosyjska "Nowaja Gazieta" doniosła, że zatrzymane osoby kierowane są do "tajnych więzień". Trzy osoby nie żyją. W czwartek, 6 kwietnia, o godz. 18.00 - w Warszawie, Krakowie i Poznaniu odbędą się akcje solidarnościowe pod ambasadą i konsulatami Rosji. "Bądźmy tego dnia razem – przynieśmy kwiaty i znicze. Pokażmy, że nie ma naszej zgody na brutalną przemoc motywowaną homofobią, która zbiera śmiertelne żniwo na naszych oczach w Czeczenii" - czytamy na stronie wydarzenia na Facebooku.
O sprawie donosiliśmy w poniedziałek.
Represje wobec ponad 100 osób miały się rozpocząć, gdy do władz miast Kaukazu Północnego zaczęły docierać informacje o planowanych demonstracjach w obronie praw LGBT. Gazeta informowała też, że ma dowody na to, że trzy osoby poniosły śmierć (udało ustalić się ich tożsamość). Doniesienia potwierdzają działacze na rzecz praw człowieka - według ich relacji o niepokojących "polowaniach" na gejów słyszą już od kilkunastu dni. Z powodu panującej w regionie homofobii (będącym formalnie częścią Rosji), trudno jest ustalić szczegóły - zarówno ze strony ofiar, jak i ich rodzin. Do sprawy odniósł się Alvi Karimow, rzecznik Ramzana Kadyrowa. Powiedział, że to "kłamstwo i dezinformacja", albowiem w Czeczenii... nie ma gejów. "Nie można zatrzymać i skazać ludzi, którzy w republice nie istnieją. Nawet gdyby istnieli, służby nie musiałyby z nimi nic robić, ponieważ ich krewni wysłaliby ich gdzieś, skąd nie ma powrotu" - powiedział Karimow. Lokalni włodarze nazwali doniesienie "żartem na Prima Aprilis".
W czwartek, 6 kwietnia, o godz. 18.00, w Warszawie, Poznaniu i Krakowie, odczytany zostanie apel organizacji pozarządowych. "Potępiamy wszelką przemoc i wzywamy do jej zaprzestania. Wraz z międzynarodowymi organizacjami i instytucjami wyrażamy zaniepokojenie tymi doniesieniami i wzywamy władze rosyjskie i czeczeńskie do podjęcia stanowczych działań mających na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa osobom LGBT przebywającym w rejonie Kaukazu Północnego, a także ukaranie winnych" - czytamy. Organizacje zwróciły się z prośbą o interwencję na szczeblu międzynarodowym, a także do władz polskich.
WYDARZENIE NA FACEBOOKU.Organizacje zachęcają, by przyjść, przynieść kwiaty i znicze.
Warszawa: naprzeciwko Ambasady Federacji Rosyjskiej, ul. Belwederska 50,
Kraków: pod Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej, ul. Biskupia 7
Poznań: pod Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej, ul. Bukowska 53a.
Apel, który udostępniony będzie w czwartek, można także wysłać w swoim imieniu do władz rosyjskich i polskich.
(red)