Przeprosiny i kara
"Nie jestem pedziem. Nigdy nie zatrudniałem pedziów i nie będę" - miał powiedzieć podczas charytatywnej kolacji właściciel pięciogwiazdkowego hotelu w Aberdeen, Stewart Spence. VisitScotland, która odpowiada za szkocką turystykę, nie ma wątpliwości: nie chcemy współpracować z kimś, kto dyskryminuje i - zabiera hotelowi gwiazdki.
O sprawie doniosły największe szkockie media: uczestnicy i uczestniczki charytatywnej kolacji, organizowanej przez Hospitality Industry Trust Scotland, nie ukrywali szoku: "Nasze szczęki opadły. Nikt nie mógł uwierzyć w to, że taka znana i wpływowa postać mówi tak obrzydliwe rzeczy" - komentowała jedna z obecnych na kolacji osób.
Stewart Spence, prywatnie przyjaciel Donalda Trumpa, przeprosił za swój komentarz i podkreślał, że - to miał być żart, a słowo, którego użył było w jego pokoleniu akceptowane. "The Marcliffe" jest miejscem inkluzywnym, zarówno dla pracowników, jak i gości. Witamy wszystkich, niezależnie od orientacji seksualnej. Szczerze żałuję i przepraszam" - napisał Spence w oświadczeniu.
Zarządzający szkocką turystyką VisitScotland nie dał się jednak przekonać: tymczasowo (do momentu wyjaśnienia i zapewnienia, że w hotelu nie ma miejsca na dyskryminację) usunął hotel ze swojej strony i odebrał mu pięć gwiazdek. Rzecznik organizacji przypomniał, że wszystkie współpracujące podmioty muszą spełniać Equality Act, który zabrania dyskryminacji.
Spence'owi polecono warsztaty antydyskryminacyjne z organizacją Stonewall.
(red)
Niech otworzy biznes w Polsce. Wtedy nie będzie musiał trzymać języka za zębami.
Pan minister Ziobro dopilnuje sprawy tak jak sprawy drukarza z Łodzi.
Nie wykluczam, że bohater newsa się zreflektował, zrozumiał swoje naganne zachowanie, i szczerze przeprosił. Jednak bardziej prawdopodobne jest dla mnie, iż przestraszył się odpływu klientów oraz kar finansowych. Siła pieniądza.
PS. Jesteś homofobem? Twoje prawo, ale zachowaj te obrzydliwe poglądy dla siebie i się z nimi publicznie nie obnoś. ;)