Już za parę dni, bo w czwartek rusza kolejna odsłona Przystanku Woodstock! Wybieracie się? Szukacie towarzystwa? Zapraszamy Was do tęczowej wioski, która po raz kolejny powstanie na festiwalu. Czekamy też na Wasze foty i relacje na Twitterze, Facebooku i Instagramie. Pokażcie jak wygląda #TeczaNaWoodstocku!
Przystanek Woodstock to ogromny letni, organizowany przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy festiwal muzyczny w Kostrzynie nad Odrą. Ale muzyka to nie wszystko: w programie festiwalu mnóstwo spotkań, warsztatów, debat i przede wszystkim
DOM BEZ HEJTU, który jest wspólną przestrzenią organizacji pozarządowych.
Co roku na Przystanku Woodstock pojawia się
Tęczowa wioska. "Każdy o niej słyszał, lecz prawie nikt nie mógł jej znaleźć, tylko nieliczni do niej trafiali, ale jak już trafili to zostawali z nami do końca. Dlatego w tym roku postanowiliśmy zorganizować taką prawdziwą tęczową wioskę - z dużą tęczową flagą" - mówi w rozmowie z nami Agnieszka, jedna z współorganizatorek akcji na Facebooku.
Gdzie znajdziecie wioskę? W lasku przy strefie Play i Lidlu - zapowiada Agnieszka i dodaje: "Staramy się, aby w tym roku nasza wioska była widoczna i aby jak najwięcej osób do niej dotarło".
"Każdy kto z nami tam był, czeka na kolejny Woodstock. Tęczowa wioska to miejsce, za którym każdy tęskni i czeka cały rok, by znowu się tam pojawić, znów spotkać tych samych ludzi i przeżyć jeszcze lepsze chwile w życiu. W tęczowej wiosce jest niesamowita atmosfera" - reasumuje Agnieszka i gorąco zaprasza. Organizatorzy i organizatorki wioski wyruszają do Kostrzyna już w niedzielę, by wszystko przygotować.
Szukacie towarzystwa? Macie wolne miejsce w samochodzie lub w namiocie? Piszcie i przede wszystkim dawajcie nam znać jak się bawicie: czekamy na Wasze (nie tylko tęczowe) foty i relacje na
Twitterze,
Facebooku i
Instagramie. #TeczaNaWoodstocku
Nie mam zadnych kompleksów z powodu swojego niewyksztalcenia. Wykształciuchami gardze bo sa debilami.
Byłem kilkakrotnie. Nigdy nie ćpałem. Piłem, ale nie chlałem. Przekrój społeczny dość szeroki. Są osoby i z wyższym i bez wyższego wykształcenia. Ty znasz Przystanek Woodstock chyba z TV Trwam.
Dwa lata temu znalazłem jedną z wiosek przez czysty przypadek i niestety - przysłuchując się kilku typa w jaki sposób się wysławiają i na jaki temat (to coś w stylu: "brałbym tego z fajnym torsem; ale fajna pupcia") stwierdziłem, że to nie wioska tylko wiocha i poszedłem bawić się gdzie indziej ;)
Ło matko, to mam nadzieję że nikt nie podsłuchiwał jak siedząc z przyjaciółką w namiocie ocenialiśmy facetów, a na woodstocku doznań estetycznych cała masa, więcej osobników bez koszulek niż w... ;) :D A wioskę tęczową widziałem, nawet nie daleko rozbity byłem ale nie bardzo widziałem sens by tam zaglądać no bo co: " no cześć, też jestem gejem i też jestem na woodstocku; co tam...?" ;)
a ja nie znalazlam domu bez hejtu ;o :(
Zgodzę się z tym, dziewczyny siedziały na początku swoim gronem i nie zwracały uwagi na nikogo. Słaba organizacja i atmosfera kijowa. Jedynie chłopacy byli otwarci na rozmowy . Tyle na temat.
:)