Namalowane na ścianie penisy zaklejone karteczkami - tak, za zgodą autora, krakowski MOCAK potraktował instalację Krystiana Lupy "Live Factory 2".
Interaktywna instalacja, która miała już swój wernisaż, powstała na bazie scenografii do sztuki Krystiana Lupy "Factory 2", której premiera odbyła się w 2008 roku. MOCAK przekonuje, że "Odwiedzający będą mogli wejść w obszar pracy, dotknąć ścian i mebli, zasiąść na kopii kanapy Warhola i oglądnąć zapisy z warsztatów teatralnych, które poprzedzały powstanie spektaklu". Przypomnijmy, że nagradzany i wychwalany spektakl o Andy’m Warholu, uważany jest za
najbardziej odważny i równocześnie najbardziej gejowski w karierze ujawnionego Krystiana Lupy.Klimat wystawy mają oddać też fragmenty scenografii - w postaci rysunków na ścianach MOCAK-u. Rysunki przedstawiają m.in.
penisy i waginy, ale dwa z nich muzeum postanowiło ocenzurować - tłumacząc się, że niedaleko rysunku odbywają się warsztaty dla dzieci. Narysowane penisy we wzwodzie zaklejono karteczką.
"Dobrze wiemy, w jakiej sytuacji politycznej dziś żyjemy i chciałem po prostu oszczędzić muzeum problemów, tym bardziej że rysunki te nie są najistotniejszą sprawą w kontekście Fabryki Warhola" - mówi "Gazecie Wyborczej" Krystian Lupa.
Na
wystawę w MOCAK-u na pewno się wybierzemy, ale wolimy ostrzec: uwaga na sztukę!


(red)
A gejowski intelektualista z Krakowa dał... przykład oportunizmu rodem z PRL
Ratunku! Oczy mi wypaliło! Zastanawiam się kogo te penisy zwodzą... Poprawcie to ludzie, bo już całkiem stracę wszelki szacunek do dziennikarzy i reporterów. W telewizji prezenterzy "włanczają", Pawłowicz niedawno "wziąść-ła", i jeszcze "zwody" penisów XD. To mnie bardziej zbulwersowało niż zasłonięte genitalia. Skoro dziś humaniści w dzisiejszym rozumieniu nie muszą nawet pięknie mówić i pisać, to jakie cechy muszą spełniać? Ech... po prostu poprawcie to.