Nie wszyscy są modni, zabawni i przyjacielscy
Geje, którzy nie pasują do stereotypu "modnego i zabawnego" są marginalizowani i z tego powodu łatwiej wpadają w depresję? Do takich wniosków doszli naukowcy z jednego z największych uniwersytetów we wschodniej Anglii, Anglia Ruskin University.
Gej musi znać się na modzie, być przystojny, wysportowany, zabawny i być najlepszym przyjacielem heteroseksualnej kobiety - skąd my to znamy? Ten stereotyp mocno zakorzenił się w naszej kulturze m.in. dzięki filmom i serialom. Przez długi czas tylko "przyjaciel-gej" miał szansę pojawić się na dużych i małych ekranach, co z pewnością miało duży wpływ na społeczną akceptację homoseksualności. Ale jest i druga strona medalu, na którą coraz częściej zwracają uwagę nie tylko ludzie LGBT, ale już i też naukowcy. Na Anglia Ruskin University prowadzone są badania sprawdzające "pozytywne uprzedzenia".
Prowadząca badania Ashley Brooks podkreśla, że "pozytywne uprzedzenia" są bardzo szkodliwe: "Przyzwyczailiśmy się do "gejowskiego najlepszego przyjaciela", którego widzimy w mediach i taki też wizerunek stał się dominujący w relacjach między gejami a heteroseksualistami. Ponieważ takie zachowania odbieramy jako pozytywne, są szeroko akceptowane, ale nie bierze się pod uwagę ich szkodliwego wpływu" - podkreśla Brooks. Naukowcy dodają, że prowadzą one często do dalekich od rzeczywistości oczekiwań wobec gejów i tego jak powinni się zachowywać. Geje, którzy ich nie spełniają są marginalizowani, co może mieć wpływ na ich zdrowie psychiczne.
"Zrozumienie zmieniających się zachowań wobec grup mniejszościowych, takich jak homoseksualni mężczyźni, jest ważne dla psychologów w promowaniu bardziej inkluzywnego społeczeństwa" - podkreślają badacze, którzy przebadali 1000 osób.
(red)
O tym właśnie mówię. Nie ma nic gorszego niż będąc gejem stać się ofiarą homofobii ze strony drugiego geja. Sam tego doświadczyłem, gdy wrażając ubolewanie nad sytuacją nie pełnego życia jakie ma każdy gej w tym kraju, otrzymałem wiadomość na skrzynkę od kilkanaście lat starszego Pana o treści: "Nie jest WCALE aż tak źle, jak piszesz, przesadzasz. Jak Ci tak nie pasuje tu to może wyprowadź się z Polski.."
1.Miał “cynkówy” w kącikach oczu, tatuaże na szyi i na dłoniach. Z twarzy wyglądał na kogoś, kto niedawno wyszedł z więzienia po 25 latach odsiadki. Siedziałem na ławce dworca w Gdyni. Usiadł obok mnie i natychmiast włożył rękę pod moje pośladki, chwytając za jądra. Poderwałem się jak oparzony. Miałem 18 lat, byłem głupi. Nie wiedziałem, co robić. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że istnieją homoseksualiści.
2.Rok później. Gdynia. Przyjechałem złożyć papiery na Szkołę Morską. Wieczorem siedziałem na dworcu. Przystawił się do mnie facet, który wyczuł, że nie mam gdzie spać. Zaproponował mi nocleg. To, co zrobił, przyprawia mnie do dziś o mdłości. Obciągnął mi z połykiem. Jego mieszkanie przypominało melinę. Nie było tam łóżka czy wersalki. Na podłodze rozłożony był siennik, przykryty brudnym, zlaksowanym prześcieradłem.
3. 8 miesięcy później. Był wartownikiem nab bramie portu w Gdyni. Przenosiłem pewną rzecz, zatrzymał mnie na bramie. Prosił, żeby dać mu obciągnąć. Poszliśmy do kibla. Obciągnął mi, połykając spermę.
Kolejny uczeń Korwina? ;)
Jezu, zostań moim mężem!! ;)
Twoja opinia jest krzywdząca. Gdyż większość gejów nie odstająca od społeczeństwa ubiorem, zachowaniem czy wyglądem, nie czyni tego specjalnie by się upodabniać do modelu narzuconego przez społeczeństwo. Oni po prostu tacy są. Nie interesują ich kosmetyki, biżuteria czy modne ciuchy. Odnajdują się w bardzo prozaicznych dziedzinach życia jak motoryzacja, gastronomia czy elektronika. Nie robią tego na pokaz by udowodnić że gej to jest taki sam jak hetero. I mówię to z własnej autopsji, nie staram się udowodnić moimi zamiłowaniami że nie odstaję od heteroseksualnych kolegów, taki już jestem. Daj mi wiertarkę, tokarkę, piłę tarczową i z zamiłowania technicznego będę coś majstrował. Moim zdaniem ( to jest moje osobiste zdanie i guzik mnie obchodzi że możecie się nie zgadzać. To moja własna opinia) kreatorem naszych upodobań jest środowisko, osoba nas inspirująca. Wydaje mi się właśnie że jest zupełnie na odwrót ! To strasznie zniewieściali panowie chcą "się pokazać" wyróżniać. To oni się inspirują tym stereotypem pokazywanym w telewizji czy kinie. Uważam że specjalnie dopasowują się do stereotypowego złamanego nadgarstka, nawet wbrew swoim upodobaniom. Popadają modzie na to.