W rocznicę zagłosowania przeciwko równości małżeńskiej w Finlandii, poseł wstąpił w związek partnerski z mężczyzną. "Wciąż zagłosowałbym tak samo" - powiedział Markku Rossi, dodając, że dla niego słowo "małżeństwo" ma "religijne asocjacje". Złośliwość, czy... hipokryzja?
W listopadzie zeszłego roku parlament w Finlandii głosami 105 do 92 opowiedział się za równością małżeńską. Prezydent kraju podpisał ustawę w lutym 2015 roku. Pierwsze pary jednopłciowe będą mogły zawierać małżeństwa jednak dopiero w marcu 2017 roku - w związku z nowym prawem wiele ustaw czekała nowelizacja. Przypomnijmy, że związki partnerskie w Finlandii obowiązują od 2012 roku.
59-letni Markku Rossi był rok temu wśród tych 92 posłów i posłanek głosujących przeciwko równości małżeńskiej.
Media szybko więc podchwyciły informację, że poseł zawarł związek partnerski z mężczyzną. Ceremonia miała miejsce tydzień po tym, gdy Rossi pojawił się z artystą Mattim Kaarlejärvim na balu w pałacu prezydenckim. Fińska telewizja nazwała Kaarlejärvima "współmałżonkiem" polityka. Rossi nie ukrywał, że ta sytuacja miała wpływ na decyzję o sformalizowaniu związku.
Czy to jakoś wpłynęło na jego zdanie o równości małżeńskiej? "Zagłosowałbym tak samo" - powiedział poseł, dodając, że zawsze popierał związki partnerskie, ale dla niego słowo małżeństwo ma religijne asocjacje. Rossi nie chciał też tworzyć problemów dla narodowego Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła.
Politycy, którzy lepiej wiedzą co dla nas jest najlepsze są nie tylko w Finlandii, prawda?(red)
Przeczytaj jeszcze raz artykuł.
Hipokryzja była by gdyby głosował przeciw małżeństwom jednopłciowym , a potem by takie małżeństwo zawarł. On popiera związki partnerskie, ale małżeństw już nie. Nie wiem gdzie tu hipokryzja.
No i właśnie to zrobił :o
postąpił bym podobnie :)
Według takiej logiki, to cywilne powinny być tylko związki partnerskie, a małżeństwa tylko w kościołach.