Na coming out nigdy nie jest za późno
Holland Taylor, znana przede wszystkim jako niepokorna babcia z serialu "Dwóch i pół" ujawniła się. "Nie wychodziłam z ukrycia ponieważ już dawno wyszłam. Żyję otwarcie" - powiedziała 72-letnia aktorka w rozmowie radiowej.
Taylor od lat 60. z powodzeniem występowała na broadwayowskich scenach. Na swoim koncie ma też nagrodę Emmy za rolę w serialu "Kancelaria adwokacka". Aktorka pojawiła się też m.in. w "Nagiej prawdzie", "Słowo na L", "Ostrym dyżurze", "Monku", ale najwięcej popularności - i kolejne nominacje do Emmy przyniosła jej rola "wrednej" babci Jake'a w "Dwóch i pół", Evelyn Harper.
W rozmowie w stacji WNYC została zapytana o swoje poglądy na małżeństwo. "No więc, jestem z kobietą. Dla mojego pokolenia to nie jest to coś, co często się dzieje" - powiedziała Taylor, dodając, że to bardzo "prywatna sprawa". "Nie ożeniłabym się publicznie, ale jako symbol, jako przysięga - byłoby fantastycznie to zrobić" - przyznała aktorka.
Taylor nie chciała ujawnić imienia swojej dziewczyny, dodając, że to "byłoby dziwne". "Jestem wstydliwa i od dłuższego czasu się z tym zmagam, albowiem większość moich związków tworzyłam z kobietami i nie lubię o nich rozmawiać, tak jak nie lubię rozmawiać o polityczności tego, albowiem nie uważam, że to jest polityczne" - powiedziała aktorka, przyznając, że dla niej Ameryka jest pod tym względem absurdalna. "Chciałabym móc powiedzieć, że nie muszę za każdym razem zatrzymywać się i odpowiadać na pytanie: czy już wyszłaś z szafy? Nie, nie wychodziłam z ukrycia ponieważ już dawno wyszłam. Żyję otwarcie" - zakończyła Taylor, dodając jednak, że jej dziewczyna jest dużo młodsza.
(red)
Nie mówiąc już o rozmawianiu o sprawach prywatnych z obcymi ludźmi. Czuję często wtedy zgrzyt.