Dzień expose w Sejmie
Tolerancja tak, afirmacja nie - powiedział w Sejmie Jarosław Kaczyński, dodając, że "by się rozwijać nie musimy przyjmować zachodnich wzorców". Co prezes Prawa i Sprawiedliwości miał na myśli?
Dziś w Sejmie expose wygłosiła premier Beata Szydło. Nie zabrakło przedwyborczych obietnic: pojawiło się obniżenie wieku emerytalnego, 500 zł na dziecko, podniesienie płacy minimalnej, podniesienie kwoty wolnej od podatku, budowa tanich mieszkań, czy wsparcie dla polskiej przedsiębiorczości.
Po godzinie 14.00 miała rozpocząć się dyskusja nad wystąpieniem premier Szydło. Na sejmową mównicę wszedł prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, który... zaczął przedstawiać założenia expose jeszcze raz. "Jeśli spojrzeć na to, co dzieje się w tzw. głównym nurcie, to mamy prawo powiedzieć, że funkcjonuje on dzisiaj tak, jakby był on swego rodzaju kurtyną, na której wyświetla się film dla maluczkich, ale rzeczywistości nie widać. Otóż ta kurtyna musi być zerwana. A zerwana być może tylko w jeden sposób - poprzez zmiany w mediach publicznych. I tego rodzaju zmiany nastąpią" - mówił o mediach publicznych prezes PiS-u, dodając, że "media prywatne są poza zasięgiem władzy i nie zamierzamy tego zmieniać" - zapowiedział polityk.
Pojawiła się i enigmatyczna wypowiedź o tolerancji. "Są normy i odchylenia od normy. Tolerancja tak, afirmacja nie" - powiedział w Sejmie Jarosław Kaczyński, uzupełniając, że "by się rozwijać nie musimy przyjmować zachodnich wzorców".
(red)
Człowieku, potrafisz odnieść się merytorycznie? Czy też Twój rozum jest zaprogramowany tylko do ataków personalnych?
shingao:
Może czasem człowiek musi dostać wpie***l, aby poczuł, że żyje ;)
Jak PiS rządził 2 lata, to potem nie byli u władzy przez 8 lat.
Przekładając to na wzór matematyczny to:
x lat rządzenia PiS => 4x braku rządów PiS
Może jak będą rządzić 4 lata, to potem nie będą wygrywać przez lat 16? :D
Byłem pierwszym rocznikiem, który poszedł go gimnazjum. Pomysł wprowadzenia gimnazjów był poroniony. Ale czy myślisz, że teraz, kiedy już system do nich przywykł, ich usunięcie coś zmieni? Oczywiście poza wydaniem kolejnych miliardów na zmiany, bo każda taka zmiana niesie ze sobą gigantyczne koszty. Dobra niech zlikwidują gimnazja. Będę z utęsknieniem czekał na geniuszy, których to posunięcie wyprodukuje. Mam nadzieję, bo jeśli nie, to po co?
A co do uchodźców. Wiecie co... ja też nie chcę mieć ich tu za dużo, bo państwo im pomaga bardziej niż nam i taki obywatel czasami po prostu czuje się zaniedbany. Ale z drugiej strony gdyby wojna była w Polsce (a cholera wie, czy nie będzie) to sami chcielibyśmy wyemigrować i żeby ktoś nas przyjął. I bynajmniej nie emigrowalibyśmy do Ugandy czy Rosji, tylko do krajów, w których wiedzie się lepiej niż w Polsce. Dlatego ten temat jest taki trudny, bo z jednej strony mi ta masowa emigracja się nie podoba, a z drugiej ich rozumiem. Do dziś nie mogę sobie wypracować jednoznacznego stanowiska.
Może czasem człowiek musi dostać wpie***l, aby poczuł, że żyje ;)
Jak PiS rządził 2 lata, to potem nie byli u władzy przez 8 lat.
Przekładając to na wzór matematyczny to:
x lat rządzenia PiS => 4x braku rządów PiS
Może jak będą rządzić 4 lata, to potem nie będą wygrywać przez lat 16? :D
Dla tej części sceny politycznej Polak-homoseksualista to oksymoron. Albo jesteś Polak, albo gej. Zostać homo (bo przecież nikt się taki nie rodzi, tylko zostaje omamiony przez Hello Kitty, Pokemony i serial Seks w wielkim mieście) to prawie jak zdrada ojczyzny.
niech heterycy się pieprzą jak lubią w trójkątach po małżeńsku, no przecież pedofilię też wśród księży szerzymy to po co nam geje, którzy już tutaj byli i nikomu krzywdy nie robią? no po co?