Ksiądz Krzysztof Charamsa, który dwa tygodnie temu ujawnił się jako gej i przedstawił swojego partnera został suspendowany. Biskup pelpliński zarzuca mu "brak woli poprawy życia" - duchowny komentuje sprawę na swoim blogu.
Piątek, 31.07.2020 "Papież Franciszek to najemny heretyk". Arcybiskup oskarża Watykan
Piątek, 09.12.2016 Papież podtrzymał zakaz święceń dla homoseksualistów
Poniedziałek, 04.04.2016 Dziękuję Bogu za wolność od dyktatury katolickiego terroru
Wtorek, 13.10.2015 Ks. Charamsa: nie ma gejowskiego lobby w Watykanie
Poniedziałek, 05.10.2015 Synod w cieniu coming outu polskiego księdza
A odejście z hukiem z posady księdza żeby zwrócić uwagę na problem zawsze spoko.
To jest oczywiste, bo on po prostu przyznał się do winy, że złamał prawo kościelne. Pedofile robią to po kątach, więc TEORETYCZNIE musiałby ich ktoś złapać na gorącym uczynku, przeprowadzić dochodzenie. Tu mamy po prostu od razu koniec procesu. Nie wiem co za sensację robicie z tego.
Jak uprawia się seks w sposób nieczynny?
Nie jest takim samym hipokrytą, bo się ujawnił. Nie potrafił żyć dalej w klamstwie.
A jednak zyje w zaklamaniu,bo rownoczesnie z coming outem, powinien byl wystapic ze stanu kaplanstwa,a nie czekac,az zostanie zawieszony. Skoro zasady jego zawodu jasno okreslaja wymagania co do "czystosci",to na co liczyl,wychodzac z szafy? Ze da sie pogodzic kaplanstwo z czynnym uprawianiem seksu oraz homoseksualnoscia? Brakuje mi tu logiki i odpowiedzialnosci za swoje decyzje.
A odejście z hukiem z posady księdza żeby zwrócić uwagę na problem zawsze spoko.
To jest oczywiste, bo on po prostu przyznał się do winy, że złamał prawo kościelne. Pedofile robią to po kątach, więc TEORETYCZNIE musiałby ich ktoś złapać na gorącym uczynku, przeprowadzić dochodzenie. Tu mamy po prostu od razu koniec procesu. Nie wiem co za sensację robicie z tego.
A odejście z hukiem z posady księdza żeby zwrócić uwagę na problem zawsze spoko.