W niedzielę, 5 lipca, w Vancouver odbędzie się finał kobiecych Mistrzostw Świata w piłce nożnej! W finałowym meczu, podobnie jak cztery lata temu, spotkają się reprezentacje USA i Japonii. Czy Japonki obronią tytuł? Czy tym razem amerykańskie piłkarki (w tym lesbijki) będą górą?
W półfinałach Amerykanki wygrały z Niemkami, a Japonki z Angielkami. Drugi mecz z pewnością na długo zapamięta Laura Bassett, której samobój w ostatniej minucie meczu dał Japonii wygraną 2:1.
Przed niedzielnym finałem przypominamy, że w reprezentacji USA są
trzy ujawnione piłkarki, Ali Krieger, Megan Rapinoe i Abby Wambach oraz ujawniona trenerka, Jillian Ellis. Rapinoe i Wambach są już w kobiecej piłce nożnej legendami. Coming out Megan w 2012 roku był głośnym wydarzeniem: piłkarka zaapelowała do innych sportowców, by żyli otwarcie. W rozmowie z NBC przyznała potem, że coming outy w świecie sportu są potrzebne, żeby młodzi ludzie mieli wzory do naśladowania. Rapinoe powiedziała też, że jej własny coming out bardzo jej pomógł: "Nie uważam, że coś jest ze mną nie tak, wręcz przeciwnie, uważam, że jestem wyjątkowa!"
Wambach, jedna z najbardziej skutecznych i utytułowanych amerykańskich piłkarek, w 2013 roku poślubiła na Hawajach koleżankę z boiska, Sarę Huffman. Ślubem bardzo zainteresowały się media. Sama Abby mówiła potem, że jej ślub nie był coming outem, albowiem nigdy nie siedziała w szafie i jest jej ze sobą dobrze.
Co ciekawe, Krieger nigdy nie powiedziała publicznie, że jest lesbijką. Podkreśla jednak, że jest jej "dobrze z własną seksualnością" i że to była "długa podróż". Piłkarka wszędzie pokazuje się w towarzystwie koleżanki z drużyny, Ashlyn Harris, nie ukrywa też czułości wobec partnerki.
Jill Ellis natomiast wraz z partnerką Betsy, wspólnie wychowują adoptowaną córkę.
Zobaczcie tęczowe gwiazdy amerykańskiej drużyny, które mówią o sobie w specjalnie przygotowanym przed Mistrzostwami cyklu.
I koniecznie napiszcie kto Waszym zdaniem zostanie Mistrzynią Świata!(md)
Przecież tajemnicą poliszynela jest, że one są razem :)
Myślę, że one po prostu nie chcą wchodzić "sobie nawzajem" do łóżka. Co nie zmienia faktu, że w piłce żeńskiej o niebo łatwiej z coming- outem (kilkanaście takich przypadkó) niż w piłce męskiej, gdzie wiemy tylko o Robbie'em Rogersie czy Hitzlspergerze, który już poniekąd karierę zakończył.