Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Czwartek, 21.05.2015, Aktualizacja: Wtorek, 26.05.2015

Platforma wyrzuciła związki do kosza

Podziel się Tweetnij Skomentuj (181)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (181)

Posłowie nie dopuścili do kolejnego czytania ustawy

Dziś po godzinie 11.00 posłowie i posłanki zdecydowali, czy zająć się projektem ustawy o związkach partnerskich, złożonym przez Sojusz Lewicy Demokratycznej dwa lata temu. Za uzupełnieniem porządku obrad o pierwsze czytanie projektu ustawy było 146 posłów i posłanek, przeciw 215, wstrzymało się 24.

W porządku sejmowych obrad znalazł się zapis o "rozstrzygnięciu przez Sejm wniosku o uzupełnienie porządku dziennego o punkty: pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich (druk nr 2381) i pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o związkach partnerskich (druk nr 2382)".

Będziemy na bieżąco relacjonować wydarzenia z Sejmu, zapraszamy też do udziału w dyskusji na Twitterze! Zachęcamy też do "zaczepiania" polityków i polityczek Platformy Obywatelskiej ws. projektu ustawy.
Zapytana na Twitterze posłanka PO, Agnieszka Pomaska, czy w klubie były decyzje co do głosowania nad projektem ustawy, przyznaje, że "za skierowaniem do komisji", ale bez dyscypliny.

@TraczMichal @sikorskiradek @PawelOlszewski Za skierowaniem do Komisji, ale bez dyscypliny

— Agnieszka Pomaska (@pomaska) maj 26, 2015

11.10: "Czy Polska ma być krajem postępowym, nowoczesnym i przyjaznym dla wszystkich obywateli i obywatelek, czy mamy zostać skansenem Europy?" - mówi Wanda Nowicka, przypominając referendum w Irlandii i prosząc o przerwę.

11.15: Dariusz Joński z SLD także prosi o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów, by uzupełnić porządek obrad o informację rządu w sprawie prezydenckiej ustawy emerytalnej.

11.18: Wincenty Elsner (SLD) nawiązuje do wypowiedzi Wandy Nowickiej i apeluje o refleksję nad tym, by poprzeć projekt ustawy o związkach partnerskich: "to nie jest ustawa światopoglądowa, to nie jest ustawa o małżeństwach, jak niektórzy by chcieli".

Gorąco też na Twitterze:

Chcieliście zmiany! To trzeba być naiwniakiem żeby uwierzyć w te wszystkie czcze obietnice. Idźcie lepiej po rozum do głowy a nie na wybory!

— StefanNiesiolowski (@NiesiolowskiS) maj 26, 2015

11.26: Głosowanie bez debaty i pytań!

11.28: Sejm odrzucił wniosek o uzupełnienie porządku dziennego obrad o pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich. Za 146 posłów i posłanek, przeciw 215, wstrzymało się 24.

Posłowie i posłanki Platformy Obywatelskiej, którzy byli przeciw:



Głosowanie "całościowe":



Premier Ewa Kopacz: Ubolewam, że Sejm nie zajmie się ustawą Platformy o związkach partnerskich. To zadanie na następną kadencję.

— PlatformaObywatelska (@Platforma_org) maj 26, 2015

Przypomnijmy, że podobne "podejście" do projektu, ale złożonego przez Twój Ruch miało miejsce pod koniec zeszłego roku: 234 posłów i posłanek było przeciwko włączeniu pierwszego czytania projektu ustawy o związkach partnerskich w sejmowe obrady. Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła wcześniej, że jej zdaniem ustawa powinna być uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu, a na pewno powinna się nią zająć sejmowa komisja. Po głosowaniu zaczęły pojawiać się w mediach doniesienia, że PO planuje ponowne podejście do własnego projektu. Elżbieta Achinger, która w grupie roboczej, mającej przygotować projekt ustawy PO reprezentowała konserwatywne skrzydło partii, niedługo potem podkreślała w rozmowie z 300polityka.pl, że "jest duża szansa na kompromis. W którą stronę? W dobrą dla wszystkich". W styczniu do tematu związków odniosła się też premier Ewa Kopacz. "Jeszcze w tej kadencji Sejm zajmie się projektem ustawy dotyczącej związków partnerskich autorstwa PO" - mówiła premier podczas konferencji prasowej.

Zapytany przez nas w marcu poseł Platformy Obywatelskiej, Artur Dunin, czy związki partnerskie będą jeszcze w tej kadencji, polityk odpowiedział: "Tak, mam taką nadzieję. Projekt ustawy leży u pana przewodniczącego Rafała Grupińskiego. Mam wielką nadzieję, że po dyskusji w klubie zbierzemy minimum 15 poselskich podpisów".

  • 1
  • 2
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (48)
therearerules malinka345 feelinggood venise mmachine_love make-yourself-at-home brmc agata-studzian stoned-chocolate jirojin
Nie podoba mi się (102)
bpontonek canseidesersexy carameldream6 leah-clearwater howblue la-czita volglaster elvian 000azerty000 angelika101
Komentarze (181)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
shingao 新顔
28.05.2015 22:06 shingao (39) Szczecin
@upstairs_at_you

Nie twierdzę, że jest łatwo osobom LGBT znaleźć partnera/kę.
I zgadzam się, że im mniejsza miejscowość tym jest trudniej.

Ale jeśli ktoś w wieku 26 lat zachowuje się jak zgorzkniały, zmęczony życiem zgred to działa to na ludzi odpychająco. Mi facet jest potrzebny, aby razem iść przez życie i pokonywać trudności. Jaki jest sens wiązać się z osobą, która już na starcie zachowuje jakby się poddała? Jakiego wsparcia można się spodziewać po takiej osobie? Chcemy od partnerów słyszeć jak jest źle i beznadziejnie, czy chcemy słyszeć, że razem sobie poradzimy, razem pokonamy te przeciwności? Nie wiem jak pozostali, ale ja od partnera oczekuję wsparcia. A jakiego wsparcia można się spodziewać po osobie z której już w młodym wieku uszła energia i chęć do życia?
cytuj zgłoś 1 0
-mike-
28.05.2015 20:23 -mike- (42) Warszawa
lilianne_blaze:

Mozemy byc podzieleni

O tak moglibyśmy być podzieleni zawsze istnieje takie zagrożenie, jednak na szczęscie w sprawach fundamentalnych równościowych podzieleni nie jesteśmy, pomimo, że niektóre jednostki bardzo by tego chciały. Wszędzie na świecie, gdzie LGBT uzyskało równość w prawie, dokonano tego na filarze solidarności zgodnych postulatów. Gdyby nasi zachodni koledzy i koleżanki nie byli "monolitem" to dzisiaj mieliby figę z makiem, a nie małżeństwa równe traktowanie.
cytuj zgłoś 1 0
upstairs_at_you
28.05.2015 19:10 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
shingao:
oldschoolowy:
Taki los gejów w Polandii. Bo jakie sa fakty?? Liczba miejsc gdzie mozna poznac "milosc zycia" jest ograniczona: portale, kluby, organizacje. Pierwsze jedynie ogolnopolskim zasiegu, kolejne juz tylko ograniczone do najwiekszych miast. Do tego ograniczona liczebnosc osobnikow w ogole populacji, odmienne preferencje dot. stylu/ów życia, itp. utrudniaja dodatkowo. I jak tu nie popasc w frustracje Panie??


Tak, to dobra strategia. Użalające się nad sobą marudy, które lubią obarczać winną innych za swoje niepowodzenia są najbardziej rozchwytywane.
Ludzie kochają osoby z negatywną energią.

Zalajkowałem, bo uwielbiam Twój subtelny sarkazm ale coś w sumie na rzeczy jest.
Staram się nie narzekać "po całości", mieć otwarty stosunek do ludzi i przynajmniej nie budować barier ale to trochę "psu na buty" w realiach polskiej prowincji.
Tu króluje "100% dyskrecji" i "nie wchodzenie" sobie w życie. Połowa ma zastrzeżone numery komórek a podanie prawdziwego imienia jest traktowane jak dowód skrajnej nieostrożności i braku instynktu zachowawczego.
cytuj zgłoś 0 0
shingao 新顔
28.05.2015 15:59 shingao (39) Szczecin
lilianne_blaze:

Mozemy byc podzieleni w kwestiach takich jak czy i jak bardzo powinna byc scigana mowa nienawisci, ile trzeba wydawac na "edukacje rownosciowa", czy sa potrzebne zwiazki partnerskie (rownolegle do malzenstw), etc, sama podstawa - rowne prawa czyli malzenstwa i adopcje - powinna byc czyms co do czego jestesmy zgodni.


No właśnie. Ty mówisz jak jest na zachodzi i jak powinno być w Polsce. Ale jest inaczej. Polska prawica nieprędko poprze osoby LGBT. I obarczanie winą NAS za to jaka jest prawica jest głupotą.

PS. Znudziła mnie ta dyskusja. Lepiej się pochwal co myślisz o NowoczesnejPL. Ciekaw jestem twojego zdania.
cytuj zgłoś 2 0
lilianne_blaze
28.05.2015 15:15 lilianne_blaze (109) Warszawa
"Co do tego nie ma wątpliwości, ale przecież tego nikt tutaj nie kwestionuje."

Zabawne, ja odnosze wrazenie ze jest to kwestionowane caly czas, bardzo czesto przez media ktore chca uchodzic za nam "przyjazne".

" bo zakładasz, że lewica to monolit."

Nie zakladam. Wyraznie zastrzegalam ze chodzi mi o postrzeganie spoleczne.

Po wypowiedzi Legierskiego zaczela sie histeria "o, teraz (wszyscy) LGBT zaglosuja na X", jakbysmy, wlasnie, byli monolitem.

JA wiem ze mamy wyborcow i SLD, i Palikota, ale rowniez PiSu, Narodowcow i Korwina. Czas zeby ogol spoleczenstwa sie o tym dowiedzial.

"Nie trzeba być lewicowym w każdym calu"

W ogole nie trzeba byc. W cywilizowanym swiecie stwierdzenie "jestem konserwatysta i dlatego popieram mozliwosc legalizacji malzenst jednoplciowych" nikogo nie dziwi. Rowne prawa to nie jest "lewicowosc" tylko podstawa demokracji (czy republiki jesli ktos woli).

Mozemy byc podzieleni w kwestiach takich jak czy i jak bardzo powinna byc scigana mowa nienawisci, ile trzeba wydawac na "edukacje rownosciowa", czy sa potrzebne zwiazki partnerskie (rownolegle do malzenstw), etc, sama podstawa - rowne prawa czyli malzenstwa i adopcje - powinna byc czyms co do czego jestesmy zgodni.
cytuj zgłoś 0 0
-mike-
28.05.2015 11:45 -mike- (42) Warszawa
Michał Bielecki:
Myślę, że kiedy liliane_blaze pisała, że nie jesteśmy monolitem, to nie miała na myśli, że nie zgadzamy się w kwestiach dotyczących równości małżeńskiej, działań atydyskryminacyjnych i innych dotyczących naszych spraw. Nie jesteśmy monolitem, ponieważ niektórzy z nas mają poglądy liberalne gospodarczo, inni domagają się nacjonalizacji dóbr naturalnych, jedni są za obroną praw zwierząt, a kolejni chcą radykalnej obrony praw autorskich. Nie trzeba być lewicowym w każdym calu.
LGBT powinno być jednogłośne w sprawie związków, ale możemy lobbować za tym u każdego polityka. Bogiem, a prawdą był kiedyś jakiś pisowski radny w Warszawie, u którego wisiała tęczowa flaga, prawda?
W cywilizowanym świecie LGBT mają poparcie w praktycznie każdej partii, nawet jeśli nie u wszystkich jej członków.

Co do tego nie ma wątpliwości, ale przecież tego nikt tutaj nie kwestionuje. Jeśli ktoś na portalu QUEER opowiada o potrzebie rozbijania jedności to ja jako osoba homoseksualna traktuję to jako uderzenie w kwestie emancypacyjne. Sprawa polityczna LGBT to sprawa równości w prawie, małżeństw, adopcji, dziedziczenia, wspólnego rozliczania się, a nie sprawa gospodarki, praw zwierząt, czy ochrony praw autorskich. Nie mieszajmy mydła z powidłem.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
28.05.2015 11:26 Michał Bielecki
Myślę, że kiedy liliane_blaze pisała, że nie jesteśmy monolitem, to nie miała na myśli, że nie zgadzamy się w kwestiach dotyczących równości małżeńskiej, działań atydyskryminacyjnych i innych dotyczących naszych spraw. Nie jesteśmy monolitem, ponieważ niektórzy z nas mają poglądy liberalne gospodarczo, inni domagają się nacjonalizacji dóbr naturalnych, jedni są za obroną praw zwierząt, a kolejni chcą radykalnej obrony praw autorskich. Nie trzeba być lewicowym w każdym calu.
LGBT powinno być jednogłośne w sprawie związków, ale możemy lobbować za tym u każdego polityka. Bogiem, a prawdą był kiedyś jakiś pisowski radny w Warszawie, u którego wisiała tęczowa flaga, prawda?
W cywilizowanym świecie LGBT mają poparcie w praktycznie każdej partii, nawet jeśli nie u wszystkich jej członków.
cytuj zgłoś 1 0
shingao 新顔
28.05.2015 10:41 shingao (39) Szczecin
@lilianne_blaze

Ponadto w Twoim rozumowaniu jest błąd, bo zakładasz, że lewica to monolit.
Jeśli mamy kilka partii lewicowych, to już mamy element konkurencji, i walczą one między sobą o głosy LGBT (trochę słabo, ale jednak). W tej kadencji projekt o związkach złożył nie tylko Twój Ruch, ale także SLD. Gdyby w sejmie byli też Zieloni, to oni pewnie też swój projekt by złożyli ;)
Nie możesz pisać, że lewica uważa to czy tamto, skoro nie ma jednej organizacji, która reprezentowałaby całą lewicę.
cytuj zgłoś 4 0
shingao 新顔
28.05.2015 10:27 shingao (39) Szczecin
@lilianne_blaze

Rozwinęłaś swoją wypowiedź, ale ja nadal nie rozumiem, w którym miejscu dopuściłem się manipulacji. Ty napisałaś:

"Tak dlugo jak jestesmy uwazani za monolit i "zelazny elektorat lewicy" lewica uwaza ze nie musi nic robic zeby miec nasze glosy, a reszta nic nie zrobi poniewaz mysli ze i tak nie warto bo zaglosujemy na lewice."

Ja, przykładając ten sam schemat myślowy odpisałem:

"zgodnie z Twoją logiką jeśli więcej LGBT będzie głosować na prawicę, to prawica sobie pomyśli: po co mamy walczyć o ich głosy, skoro oni nas popierają nawet jeśli mówimy, że są zboczeńcami?"

Gdzie tu manipulacja?

Jeśli partie zauważą, że mogą być popierane przez LGBT, nawet jeśli głoszą postulaty szkodliwe dla LGBT to wszyscy, łącznie z lewicą, stracą motywacją aby walczyć o nasze sprawy. Bo po co walczyć o związki partnerskie, skoro można mieć głosy LGBT bez popierania związków?
cytuj zgłoś 3 1
-mike-
28.05.2015 10:19 -mike- (42) Warszawa
lilianne_blaze:

Wyraznie wyjasnilam ze bardzo duzym problemem jest to ze jestesmy postrzegani jako monolit i ze wspieramy wszyscy zgodnie jedna opcje. Ty stwierdziles ze "zgodnie z moja logika" takie same efekty beda jesli przestaniemy byc postrzegani jako masa ktora glosuje zgodnie na jedna opcje. To bzdura tak kompletna, tak przejrzysta, ze nazywanie tego "manipulacja" to komplement.

Najgorsze jest dzielenie środowiska i próby robienia politykom wody z mózgu tylko dlatego, że wśród nas jest niewielka część osób, które nie czują się częścią środowiska LGBT i/lub wpadają na tak paradne pomysły jak poparcie dla PiSS.

lilianne_blaze:

"Moja" logika jest w tym wypadku bardzo prosta. Zeby _jakiekolwiek_ ugrupowanie zaczelo podejmowac jakies _dzialania_ w naszym interesie to nasze glosy musza byc ogolnospolecznie _postrzegane_ jako 1) roznorodne, 2) cos na co trzeba pracowac. Ten etap w Polsce dopiero sie zaczyna.

Ten etap wcale się w Polsce nie zaczyna i miejmy nadzieję, że nie zacznie. Żaden kraj zachodni z pełnią praw dla LGBT nigdy przez ten etap nie przechodził, bo to oznaczałoby rozbicie jedności. Opowiadanie politykom, że nie każdy z nas chce małżeństw, przekonywanie ich, że część z nas głosuje na PiS, mówienie, że nie wszyscy chcą adopcji itp jest prostą drogą do całkowitego podziału i podania politykom na tacy argumentu "ale przecież oni nie chcą równych praw". W naszym najlepszym interesie jest granie kartą większości, niż pojedynczych wyjątków. To drugie skończyłoby się tym, że politycy postrzegaliby środowisko LGBT jako totalnie skłócone i nieprzekonane wobec tego o co chcą walczyć. To najlepszy scenariusz dla PO, które chce nas uraczyć ogołoconymi projektami oraz wiecznie przesuwać realizację tych projektów. Podajesz im na tacy powody do takiej logiki.

lilianne_blaze:

To nie jest cos co jest "za" SLD, PO czy PiSem. To jest "za" tym zeby ogol politykow zaczal brac ogol LGBT na powaznie. Uwazam ze to powinno przekonac zwolennikow wszystkich opcji, chyba ze albo 1) zwyciestwo ich opcji jest dla nich najwazniejsze i nie maja zadnych oporow przed klamstwami i manipulacjami, 2) programowo neguja moje wypowiedzi z powodow personalnych bez przemyslenia tresci.

Ogół polityków nie będzie nas brać na poważnie, jeśli ogół polityków będzie przekonany, że środowisko LGBT jest podzielone. Co więcej będą cynicznie grać tą kartą wciskając brednie, że nam wcale nie potrzeba równych praw, bo tutaj taki pan gej nie chce brać ślubu, a inna pani lesbijka uważa, że jest dobrze tak jak jest teraz.

W ogóle nie wiem skąd pomysły na podziały środowiskowe pod płaszczykiem określania tego "różnorodnością"? Nie znam w Polsce bardziej MONOLITYCZNEJ i solidarnej grupy niż właśnie LGBT. Jesteśmy najmniej skłóceni najmniej podzieleni ze wszystkich. Większość z nas oczekuje emancypacji, równości w prawie, walki z homofobią. Jasne, że to nie oznacza tępego monolitu zgadzania się ze wszystkim, bo każdy prócz orientacji ma swój charakter i przekonania światopoglądowe. Jednak w polityce nie liczą się drobnostki, tylko zasadnicze cele, a te w przypadku LGBT są jasne i wobec nich nasze środowisko jest solidarnie zgodne. Nie można przypadków zdrajców, odszczepieńców, masochistów, kreować na znaczącą część LGBT, która by w dodatku w oczach polityków miała świadczyć o rozbiciu naszej jedności i jakichś wielkich podziałach. Politycy muszą twardo wiedzieć czego chcemy jako LGBT, nie wolno im mącić w głowach pojedynczymi antagonistami, bo to byłaby droga do trwania w emancypacyjnej stagnacji na następne 100 lat. We wszystkich krajach, gdzie LGBT cieszą się równością w prawie osiągnięto to za pomocą jasno określonych celów stawianych politykom jako żądania środowiska LGBT właśnie jako monolitu. Nie ma innej drogi i w Polsce inaczej się to też nie odbędzie, bo w przeciwnym wypadku się nie odbędzie wcale.
cytuj zgłoś 1 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 19
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
artur dunin głosowanie platforma obywatelska polityka sejm wybory prezydenckie związki partnerskie
Powiązane
Obraz Czwartek, 12.03.2015 Związki rzutem na taśmę? Obraz Piątek, 19.12.2014 "Podziękuj" posłom i posłankom! Obraz Środa, 17.12.2014 Sejm nie zajmie się projektem ustawy o związkach partnerskich Obraz Środa, 29.08.2012 Projekt Dunina trafi do laski marszałkowskiej Obraz Wtorek, 24.04.2012 Poseł PO o związkach: społecznie szkodliwa inicjatywa
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności