"Ciągle stresowałam się tym, że ktoś się dowie, czułam się nieswojo wśród gejów i lesbijek, czułam się winna, bo nie mogłam być sobą" - powiedziała aktorka Ellen Page w szczerej rozmowie z magazynem "Flare", którą ilustruje piękna sesja.
W lutym tego roku Page wystąpiła podczas konferencji Human Rights Campaign w Las Vegas. "Jestem tutaj, ponieważ jestem lesbijką i być może mogę wpłynąć na zmiany społeczne. Mogę pomóc innym, by było im łatwiej i byli bardziej szczęśliwi" - powiedziała aktorka, dodając, że jest "zmęczona kłamstwami i milczeniem". "Cierpiałam latami - bałam się ujawnienia. Cierpiał mój duch, moje zdrowie psychiczne i moje związki. I dziś tu stoję, z wami wszystkimi. Dziękuję za zainspirowanie mnie. Dziękuję za nadzieję. Szczęśliwych Walentynek" - mówiła Page.
"Im więcej czasu mijało, im więcej rzeczy działo się w moim życiu – pomyślałam: chcę móc kochać kogoś otwarcie, chcę iść ulicą z moją dziewczyną i trzymać ją za rękę. Poczułam się szczęśliwa i pewna siebie. Po raz pierwszy od lat pełna inspiracji i pomysłów. I jestem pewna, że to miało związek z pozbyciem się plecaka pełnego cegieł, który do tej pory nosiłam" –
powiedziała Page o swoim coming oucie magazynowi "Flare". Aktorka odniosła się też do krytyków, którzy podkreślali, że nie musiała się ujawniać. "Słyszysz takie rzeczy: ludzie nie muszą wiedzieć o tobie wszystkiego, bo żyją iluzją, którą tworzysz na ekranie. Ale jakoś nie widzę, by inne aktorki ukrywały swoje życie. Podwójne standardy?" - pytała retorycznie Page.
Okazuje się, że coming out miał też wpływ na... oficjalną garderobę. Aktorka ucieszyła się, że nie jest już zmuszona do noszenia sukienek na premiery - garnitury i smokingi też są mile widziane.
Nominowana do Oscara za rolę w filmie "Juno" Page jest jedną z najciekawszych - i najczęściej nagradzanych aktorek młodego pokolenia. Ma za sobą rolę w takich filmach jak "Incepcja", czy "Zakochani w Rzymie". W tym roku zobaczymy ją m.in. w
"X-Men: Przeszłość, która nadejdzie".(md)