Brytyjska królowa, Elżbieta II, pośmiertnie ułaskawiła genialnego matematyka, Alana Turinga. W 1952 roku Turing został skazany za stosunki homoseksualne i poddano go terapii hormonalnej. W 1954 roku popełnił samobójstwo.
Alan Turing był wybitnym brytyjskim matematykiem, jednym z twórców informatyki, współtwórcą tzw. bomby Turinga - urządzenia łamiącego kod maszyny szyfrującej Enigmy. Już w latach 30. przygotował wizjonerski projekt pierwszego komputera. W 1952 roku został oskarżony o naruszanie moralności publicznej (ten sam przepis prawa był podstawą do postawienia w stan oskarżenia ponad 50 lat wcześniej Oscara Wilde'a). Karą był m.in. zakaz udziału w badaniach nad konstrukcją nowoczesnych, programowanych komputerów oraz przymusowe konsultacje z psychiatrą i kuracja hormonalna estrogenem, mająca na celu ograniczenie popędu seksualnego. Blisko dwa lata po procesie, 7 czerwca 1954 roku, Turing popełnił samobójstwo, zjadając jabłko zatrute cyjankiem.
"Turing zasługuje na zapamiętanie ze względu na jego fantastyczne osiągnięcia w czasie wojny, a nie skazanie. Jego późniejsze życie toczyło się w cieniu oskarżenia o homoseksualizm i wyroku, który dziś uznalibyśmy za niesprawiedliwy i dyskryminujący. Akt ułaskawienia od królowej jest wyrazem hołdu dla tego wyjątkowego człowieka" - mówił brytyjski minister sprawiedliwości Chris Grayling o decyzji Elżbiety II.
W 2009 roku ówczesny premier Wielkiej Brytanii,
Gordon Brown, przeprosił w imieniu rządu za „całkowicie niesprawiedliwe” potraktowanie Turinga.W 2014 roku będziemy obchodzić 60. rocznicę śmierci genialnego matematyka.
(red)
Mam wrazenie, ze to jednak wyjatek, niz jaskolka zwiastujaca wiosne.
Ktos musial byc pierwszy i nic dziwnego ze jest to ktos slawny. Wierze ze przyjdzie czas (choc pewnie nie predko) gdy pozostale 75000 mezczyzn otrzyma podobne symboliczne ulaskawienie.