Jednym z najbardziej fascynujących i dramatycznych epizodów z czasów 2 wojny światowej było złamanie przez aliantów kodu, szyfrującego meldunki niemieckiej armii. Na kilka lat przed wybuchem wojny, Niemcy skonstruowali niezwykle skomplikowaną maszynę szyfrującą o nazwie "Enigma". Nie wiedzieli jednak, że już w 1940 roku Brytyjczycy bez trudu odczytywali wszystkie depesze Luftwaffe, czyli lotnictwa, a w rok później rozkazy, kierowane przez Berlin do operujących ma morzach i oceanach okrętów marynarki wojennej. Sukces ten przyczynił się do niemal całkowitego zniszczenia hitlerowskiej flotylli łodzi podwodnych, złowrogich U-Bootów. To z kolei znacznie przyśpieszyło klęskę Trzeciej Rzeszy. Depesze rozszyfrowywane były w tajnym ośrodku brytyjskiego wywiadu, Bletchley Park pod Londynem. Pracował tam genialny matematyk nazwiskiem Alan Mathison Turing, którego geniusz pozwolił na pokonanie kolejnych usprawnień i komplikacji szyfru. Historię tę opowiada film sensacyjny "Enigma" (reż. Michael Apted), który właśnie wszedł na ekrany polskich kin.
Naturalnie - tak jak już kilkakrotnie w przeszłości - brytyjscy scenarzyści zapomnieli wspomnieć o udziale polskich matematyków i polskiego wywiadu w sukcesie operacji Enigma. Jak wiadomo, polski wywiad był w posiadaniu oryginalnej maszyny, przekazanej Brytyjczykom, a polscy uczeni dostarczyli cennej wiedzy na temat jej działania. To "zapominalstwo" stało się zresztą przyczyną sporej irytacji w kręgach brytyjskiej Polonii, która w dużej części wywodzi się ze środowiska kombatantów. Na dodatek, jednym z czarnych charakterów filmu, Brytyjczycy uczynili Polaka, który stał się zdrajcą, ponieważ nie mógł przeboleć milczenia aliantów o zbrodni katyńskiej. Oburzenie Polonusów było z pewnością uzasadnione, ale jeszcze bardziej oburzać się należy na bezprzykładne sfałszowanie jednej z głównych postaci filmu. Bohaterem filmowej opowieści o "Enigmie" jest Tom Jericho (Dougray Scott), którego odpowiednikiem w rzeczywistości był Alan Turing. Sensacyjną akcję w Bletchley Park oplata dramatyczny wątek miłości do kobiety, zdrady i zazdrości. Wszystko to jest bzdurą, bowiem Turing był ponad wszelką wątpliwość gejem. Ale tego faktu, autorzy szpiegowskiego thrillera postanowili nie ujawniać.
Alan Mathison Turing uważany jest za ojca nowoczesnej informatyki i twórcę "Turing Machine", prototypu komputera, czyli maszyny liczącej. Bez jego praktycznej i teoretycznej myśli, technika komputerowa, która zrewolucjonizowała świat, nie rozwinęłaby się tak szybko. Test Turinga na tzw. sztuczną inteligencję stosowany jest do dziś. W czasie drugiej wojny światowej, Turing skierowany został przez brytyjski wywiad do pracy w tajnym ośrodku Bletchley Park, gdzie był jednym z istotnych architektów militarnej klęski Hitlera. Naturalnie, wywiad doskonale wiedział, że Turing jest gejem, bo on sam wcale tego nie ukrywał. Już w latach trzydziestych, studiując w King's College w Cambridge żył w stałym związku z Jamesem Atkinsem, późniejszym działaczem ruchów pacyfistycznych. Opisuje to Andrew Hodges, profesor uniwersytetu w Oxfordzie, autor bestsellera "Alan Turing - The Enigma" (1988). Hodges jest do głębi oburzony kłamstwem, jakiego dopuścili się autorzy filmu. Twierdzi, że Turing żył życiem nowoczesnego, otwartego geja i że już w 1943 roku całkowicie zaakceptował swą orientację seksualną. Podczas pracy w Bletchley Park nosił się co prawda przez krótki czas z zamiarem poślubienia niejakiej Joan Clark, ale po kilku tygodniach przyznał się narzeczonej do tego, że jest homoseksualistą i zerwał zaręczyny. Dodać trzeba, że dla ogromnej większości gejów, ślub był jedyną możliwością uniknięcia prześladowań i więzienia.
Od 1948 roku, Alan Turing mieszkał w Manchesterze i pracował nad skonstruowaniem i zaprogramowaniem pierwszego, całkowicie elektronicznego (nie zaś mechanicznego) komputera. Był sławny, za swe wojenne zasługi otrzymał najwyższe wyróżnienia. Wywiad wojskowy doszedł jednak do wniosku, że genialny gej stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Zarządzono obserwację "bohatera narodowego". W 1952 roku, Turing spotkał robotnika Arnolda Murraya. Obaj mężczyźni poznali się na "pikiecie". W tamtych czasach nie było jeszcze klubów gejowskich i organizacji. Nie ukazywała się prasa, nie było internetu. Jedyną możliwością nawiązywania kontaktów, były zatem owiane dziś złą sławą "plenery". Po spędzonej razem nocy, Turing poszedł do pracy. Po powrocie stwierdził, że w mieszkaniu doszło do włamania. Murray stanowczo zaprzeczał, by to on był złodziejem i poddał myśl, że włamywaczem może być jego znajomy Harry. Mężczyźni złożyli więc meldunek na policji. W trakcie przesłuchań, obaj przyznali się do utrzymywania zakazanych w tych czasach kontaktów homoseksualnych. I tak, z oskarżycieli sami stali się oskarżonymi.
Podczas rozprawy sądowej, Alan Turing odważnie bronił swej orientacji seksualnej. Powiedział, że nie widzi w homoseksualizmie niczego złego. Aby uniknąć więzienia, zgodził się na jednoroczną "kurację" przy pomocy estrogenu, żeńskiego hormonu, który pohamować miał jego popęd płciowy. Aplikowanie estrogenu wywołało jednak najprawdopodobniej impotencję i wytworzenie się kobiecych cech płciowych. Trapiony ciężkimi depresjami, Alan Turing popełnił w 1954 roku samobójstwo.
Taka jest prawda o głównym bohaterze wojennego epizodu o nazwie "Enigma".
Roman Mencwel
A gdzie można zobaczyć ten "prototyp" ? Czy autor przeczytał dokładnie wpis w encyklopedii?
Można prosić o przykład "zastosowania"? To zdanie wskazuje na to, że autor kompletnie nie rozumie o czym pisze.
Kwestii enigmy nie będę w ogóle litościwie komentował.
Po za kilkoma elementami biografii ten artykuł to jakiś totalny stek bzdur.
Czyzby nikt nie potrafil docenic geniuszu, widzac jedynie orientacje seksualna?
Panie drogi Szymonie... Albo szyk zdania nie ten, albo nie wiem co chciales przekazac... Bo jesli chcesz patrzec na ludzi przez pryzmat orientacja->geniusz, to chyba masz w glowie wiecej balaganu niz homofobi...
gdyz PRZECIEZ to POLACY rozszywrowali te maszynke,clopcy moi drodzy!
Czyzby nikt nie potrafil docenic geniuszu, widzac jedynie orientacje seksualna?