17 maja swoją premierę będzie miał długo wyczekiwany debiutancki album duetu Rebeka. Na „Helladzie” znajdzie się 12 utworów. Płyta ukaże się nakładem Brennessel Records. „Wydaje mi się, że "Hellada" jest w jakiś sposób filmowa, każda piosenka opowiada inną historię. Jest piosenka o odchodzeniu, o nożu w sercu, o złotym dziecku, które toczy wewnętrzną walkę, o uczuciu, które ogarnia cię, gdy ta jedyna osoba bierze cię w ramiona i zabiera z mroku” – mówi o albumie naszemu portalowi Iwona Skwarek.
Rebeka to Iwona Skwarek i Bartosz Szczęsny. „Wszystko zaczęło się od bunkra atomowego, gdzie pewnej nocy powstała piosenka „Stars”. Keyboard z komunii przydał się na coś. Płaski bit jak z Ameryki i poszło. Potem były inne piosenki. W 2010 Rebeka rozpoczęła współpracę z utalentowanym producentem, instrumentalistą i kompozytorem Bartoszem Szczęsnym” – dowiadujemy się o duecie z ich facebookowego profilu. Iwona i Bartosz podkreślają, że istotnym elementem ich projektu są wizualizacje oraz „odmienne potraktowanie materiału studyjnego oraz granego na żywo”. O tym, że duet jest fantastyczny na żywo mogliśmy się przekonać w październiku zeszłego roku podczas urodzin naszego portalu. Iwona i Bartosz dali wspaniały koncert w krakowskim Coconie.
Na „Helladzie” znajdzie się 12 utworów, w tym zapewne wszystkim znany „Stars”, czy przepiękna piosenka „Melancholia”, która swoją premierę miała w połowie kwietnia. Płytę będzie można kupić podczas koncertów duetu oraz w sklepach. Najbliższe koncerty już w połowie maja– w Poznaniu, Krakowie, Krośnie i Gdańsku! Duet wystąpi też na tegorocznym OFF Festival.
O czym jest „Hellada”, czy muzyka elektroniczna w Polsce ma się dobrze i o graniu na żywo rozmawialiśmy z Iwoną Skwarek.
Chyba chętnie występujecie w klubach, miejscach kojarzonych ze społecznością LGBT. W Polsce ciągle niewielu artystów otwarcie mówi: tak, mam fanów LGBT i jestem z tego dumny/dumna. Jak się czujecie w takich miejscach?Iwona Skwarek: Czujemy się dobrze. Atmosfera jest zawsze bardzo entuzjastyczna i otwarta. Szukamy ludzi, których wrażliwość jest podobna do naszej. To ona spaja nas z fanami i pozwala wytworzyć wyjątkowe połączenie podczas koncertu. Nie chcę dzielić fanów na tych, z których jestem bardziej dumna i mniej :) Liczy się ten naddatek, który się wytwarza podczas grania. Koncert w krakowskim Coconie był naprawdę wyjątkowy. Tam
zadziało się coś więcej niż zwykły koncert. Będę o tym długo pamiętać.
Ciężko się przebić do mainstreamu z muzyką, którą proponujecie? Ja mam takie poczucie, że muzyka elektroniczna (chociaż w ostatnich latach jest coraz lepiej) nie jest do końca traktowana poważnie. Jakie są Wasze wrażenia?Iwona Skwarek: Myślę, że jeśli chodzi o Polskę, to wciąż ludzie nie są przyzwyczajeni do języka angielskiego i to jest chyba największa bariera. Myślę też, że faktycznie jest lepiej niż kiedyś, dlatego, że zespoły elektroniczne bardziej położyły nacisk na granie na żywo a nie z laptopów. Zaczęły komponować piosenki. Najbliższy przykład to chyba Kamp!, my też mamy zawsze masę instrumentów i staramy się, by występ był bogaty w improwizacje i to co najlepsze w elektronice, czyli kręcenie gałkami w syntezatorach. Musimy sobie zadać pytanie, co to jest mainstream - myślę, że muzyka jaką proponujemy nie jest prosta na tyle, by stała się masowa. Jednak widzę, że dużo ludzi słucha naszej muzyki i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.
Długo musieliśmy czekać na waszą płytę. O czym jest „Hellada”? I czy jest szansa, że na następną będziemy czekać krócej? :)Iwona Skwarek: Nieskromnie tak odpowiadać, ale wydaje mi się, że ta płyta jest piękna. Można odnieść wrażenie, że jest dość mroczna momentami, ale dla mnie opowiada o przemianach, o wychodzeniu z mroku ku sile i energii. Mówię tu z perspektywy osoby, która napisała teksty. Całą płytę skomponowaliśmy wspólnie z Bartoszem. Wydaje mi się, że "Hellada" jest w jakiś sposób filmowa, każda piosenka opowiada inną historię. Jest piosenka o odchodzeniu, o nożu w sercu, o złotym dziecku, które toczy wewnętrzną walkę, o uczuciu, które ogarnia cię, gdy ta jedyna osoba bierze cię w ramiona i zabiera z mroku. Starałam się wniknąć w siebie. Czasem zdarza mi się tak bardzo wzruszyć słuchając niektórych kawałków. Wiem wtedy, że udało nam się dotknąć czegoś prawdziwego. Myślę, że to będzie album pełen wizji, siły, wzruszeń, prawdy. A co do następnej płyty - natchnienie to kapryśna rzecz! Raz jest, raz go nie ma. Oddaliśmy już płytę do tłoczni i jesteśmy gotowi do podbijania nowych muzycznych terenów.
„Hellada” – premiera 17 maja.
Tracklista:
01. Sisters
02. Knife in Heart
03. Melancholia
04. Stars
05. Fail
06. War
07. With Tears We Cry
08. Nothing to Give
09. 555
10. Unconsciuos
11. 556
12. Hellada
Rebeka na
Soundcloud i na
Facebooku.
(md)
nie znam tekstów, ale całkiem możliwe, że niektóre mogą być dla wszystkich, niezależnie od płci... za to znam jeden teledysk Rebeki i jest on bardzo queerowy!
Jak dla mnie Twój komentarz jest zgoła nie na miejscu. Nie wiem czy czytałaś artykuł, ale zespół Rebeka grał swego czasu w Coconie, a muzycy są częstymi gośćmi w klubach LGBT. Wobec tego dlaczego portal Queer ma nie promować dobrej muzyki, która niejako wspiera LGBT? Bo nie ma piosenek stricto branżowych to coś złego? Poza tym co złego w disco-polo? Podejrzewam, że inaczej byś na to spoglądała, gdyby jakiś disco-polowy zespół nagrał piosenkę i teledysk promującą homoseksualizm.