Bronisław Komorowski w rozmowie z PAP
„Warto rozważyć odstąpienie od nowej ustawy, by uniknąć ryzyka niekonstytucyjności” – powiedział prezydent Bronisław Komorowski w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Prezydent wyraził też „naprawdę głęboki niepokój związany z atmosferą wojny ideologicznej, która zapanowała na tle kwestii ustawy o związkach partnerskich" i zaapelował do prawicy, by „powściągała język w stopniu maksymalnie możliwym tak, by nie ranić, nie zadawać bólu współobywatelom, niezależnie od orientacji seksualnej”.
Zdaniem Bronisława Komorowskiego rozwiązaniem może być nowelizacja obecnych ustaw i zmiana przepisów dotyczących m.in. dostępu do informacji medycznej, możliwości zawarcia w trybie umowy wspólnoty majątkowej tworzącej konsekwencje takie jak opodatkowanie dziedziczenia analogiczne do pierwszej grupy spadkowej oraz alimentacja, wstępowania w stosunek najmu mieszkania po zmarłym, prawa pochówku. Prezydent dodał, iż z przykrością odnotował fakt, że tydzień temu parlament okazał się niezdolny do podjęcia prac nad ustawami.
Prezydent Komorowski zaapelował też do lewicy i prawicy: tej pierwszej, by nie lekceważyła opinii prezesa Sądu Najwyższego (o niekonstytucyjności projektów ustaw). „Według mnie należy szukać sposobów na takie działanie, które pozwoli nie mnożyć kontrowersji, ale ich unikać albo przynajmniej częściowo osłabiać” – powiedział Polskiej Agencji Prasowej. „Do prawicy chciałbym się zwrócić z apelem o to, aby powściągała język w stopniu maksymalnie możliwym tak, by nie ranić, nie zadawać bólu współobywatelom, niezależnie od orientacji seksualnej” – dodał Komorowski.
W sierpniu prezydent mówił magazynowi „Wprost”: "W stopniu maksymalnym należy osobom będącym w związkach wszelakich ułatwić egzystencję". Zapytany o pomysły na to ułatwienie, Komorowski mówił: "Poczekajmy na konkretne projekty".
(md)
Nie mniej jednak prawda obiektywna jest często trudna lub niemożliwa do ustalenia, zatem ludzie widzą pewne rzeczy na swój sposób. Niech Ci będzie, na sposób niekiedy nieprawdziwy z logicznego punktu widzenia, lecz prawdziwy dla nich, bo o tej prawdziwości są przekonani. Więc prawda obiektywna może się schować, gdyż w patrzeniu na świat ludzie raczej kierują się przekonaniami, doświadczeniami i emocjami niż logiką. I niezależnie jak jest to nielogiczne, to w ten sposób to funkcjonuje. Prawda obiektywna jest ideałem, do którego można dążyć subiektywnie patrząc na świat. Z resztą zazwyczaj nie da się patrzeć obiektywnie.
Tak miła dyskutantko. :-) Mogę się z Tobą w pewnym sensie zgodzić.
Prawda obiektywna isnieje, lecz zbliżamy się do niej, z lepszym, lub gorszym wynikiem ( wiedza, narządzia). Jest tak też, że wynik zależy też od badającego określoną rzecz. Jeśli zaś ktoś kieruje się przekonaniem, nie kieruje się wiedzą.
Przekonanie a wiedza, to ostry rozdział logiczny. Dlatego jedni mają wiedzę, inni przekonanie, czy tylko wyobrażenie o rzeczy, sprawie. Wtedy konflikt poznawczy czy społeczny ma glebę do zakiełkowania.
Nie mniej jednak prawda obiektywna jest często trudna lub niemożliwa do ustalenia, zatem ludzie widzą pewne rzeczy na swój sposób. Niech Ci będzie, na sposób niekiedy nieprawdziwy z logicznego punktu widzenia, lecz prawdziwy dla nich, bo o tej prawdziwości są przekonani. Więc prawda obiektywna może się schować, gdyż w patrzeniu na świat ludzie raczej kierują się przekonaniami, doświadczeniami i emocjami niż logiką. I niezależnie jak jest to nielogiczne, to w ten sposób to funkcjonuje. Prawda obiektywna jest ideałem, do którego można dążyć subiektywnie patrząc na świat. Z resztą zazwyczaj nie da się patrzeć obiektywnie.
Ten może będzie lepszy. Czy obrazy Malczewskiego są ładne? Tu nie ma obiektywnej prawdy.
Poza tym w różnych dziedzinach nauki powstają różne badania sprzeczne ze sobą. Zgadzam się, część z nich jest nie prawdziwa. Ale zanim zostanie to rozstrzygnięte, które są prawdziwe, a które nie, to jak się do niech odnieść? W zależności od poglądów na dany temat ludzie wybiorą te, które według nich są prawdziwe. Jeśli z czasem okaże się, że się mylili, to klops. Ale przez ten czas to o czym będą przekonani, będzie dla nich prawdą. Niezależnie od jej prawdziwości :P
Ale pomijając badania, są prawdy które nie mogą być obiektywne. Np: Sytuacja w Polsce jest katastrofalna. I dla jednych jest to prawda, trzeba zmienić rząd, zacząć rewolucję, coś zmienić. Inni do danego stanu rzeczy wprowadziliby jakieś drobne korekty, pozostali nie robili by nic. Jaka jest więc prawda obiektywna?
PROSTE. Prawda obiektywna to rzeczywisty opis stanu rzeczy. Dziękuję Tobie, bo jest to kolejne sformuowanie "youforme" autorskie na tej stronie. Teraz można sprawdzić w wiki i podobnych, co to jest prawda obiektywna. Znowu okaże się, że "youforme" napisał coś nowatorskiego w internecie. Dziękuję.
Co do sztuki, znowu pomyłka. W sztuce nie ma prawdy, są tylko gusta. Z nimi, jak wiadomo, nie dyskutuje się. Tyle o sztuce. :-)
Ten może będzie lepszy. Czy obrazy Malczewskiego są ładne? Tu nie ma obiektywnej prawdy.
Poza tym w różnych dziedzinach nauki powstają różne badania sprzeczne ze sobą. Zgadzam się, część z nich jest nie prawdziwa. Ale zanim zostanie to rozstrzygnięte, które są prawdziwe, a które nie, to jak się do niech odnieść? W zależności od poglądów na dany temat ludzie wybiorą te, które według nich są prawdziwe. Jeśli z czasem okaże się, że się mylili, to klops. Ale przez ten czas to o czym będą przekonani, będzie dla nich prawdą. Niezależnie od jej prawdziwości :P
Ale pomijając badania, są prawdy które nie mogą być obiektywne. Np: Sytuacja w Polsce jest katastrofalna. I dla jednych jest to prawda, trzeba zmienić rząd, zacząć rewolucję, coś zmienić. Inni do danego stanu rzeczy wprowadziliby jakieś drobne korekty, pozostali nie robili by nic. Jaka jest więc prawda obiektywna?
nie może być różnych, dwóch badań sprzecznych na ten sam temat.
otóż mogą być.
Nie wyskakuj z logiką, bo odbieranie świata się na tym nie opiera. I owszem ilu ludzi, tyle prawd o świecie. Nie mówię tu o o prawach matematycznych, fizycznych czy innych prawdach obiektywnych bezsprzecznie. Ale o odbieraniu świata. Gdyby tu można by mówić o jakimkolwiek obiektywizmie, to nie byłoby sporów politycznych, religijnych, kulturowych itp.
Z łaski swojej nie sil się na przytyki osobiste.
Wybacz, często się mylisz w logice, ale fajnie dyskutujesz. :-)
Dlatego należy poszukiwać prawdy obiektywnej, tylko taka jest.
Kolejny Twój błąd, nie może być różnych, dwóch badań sprzecznych na ten sam temat. Jedno tylko z nich będzie prawdziwe, albo oba nie. Dwa sprzeczne, prawdziwe być nie mogą. To, że homoseksualiści są zagrożeniem dla rasy ludzkiej, takich badań nie ma. Coś Ci się pomyliło. Wybacz. :-)
Nie wyskakuj z logiką, bo odbieranie świata się na tym nie opiera. I owszem ilu ludzi, tyle prawd o świecie. Nie mówię tu o o prawach matematycznych, fizycznych czy innych prawdach obiektywnych bezsprzecznie. Ale o odbieraniu świata. Gdyby tu można by mówić o jakimkolwiek obiektywizmie, to nie byłoby sporów politycznych, religijnych, kulturowych itp.
Z łaski swojej nie sil się na przytyki osobiste.
To, ze w jakiś sposób widzisz świat, nie znaczy, że to jedyna prawdziwa wizja świata. To Twoja wizja. Ja widzę go inaczej i jest to dla mnie prawdziwe. Nie możesz mówić, że oceniasz świat w sposób realistyczny, więc on jest taki jak mówisz.
Prawda jest obiektywna, a nie taka jaką Ty uznasz za prawdziwą. Jeśli by tak było, prawd by było tyle ile ludzi, lub więcej. Kolejny Twój błąd logiczny.
Co jest? Studiowałaś może logikę, filozofię, socjologię, pokrewne, że tak słabo u Ciebie z logiką? :-)
To, ze w jakiś sposób widzisz świat, nie znaczy, że to jedyna prawdziwa wizja świata. To Twoja wizja. Ja widzę go inaczej i jest to dla mnie prawdziwe. Nie możesz mówić, że oceniasz świat w sposób realistyczny, więc on jest taki jak mówisz.
Więc proszę nie mądruj :P
Ojej. :-) Ja widzę świat optymistycznie, a oceniam rzeczywistość realnie. Zauważ, starasz się widzieć w czyiś wypowiedziach osobę, a nie wypowiedź. :-)