Klub RP zdecydował
Klub Ruchu Palikota zaakceptował kandydaturę Anny Grodzkiej na wicemarszałkinię Sejmu. Wcześniej - decyzje podjęło prezydium klubu. "Anka jest świetną kandydaturą" - powiedział podczas konferencji prasowej Janusz Palikot.
„Dzisiaj w sejmie rekomenduję Anię na Klubie Poselskim jako Naszą wspólną kandydatkę na wicemarszałkinię Sejmu. Mam nadzieję że poprze ją całe społeczeństwo” - napisał dziś na swoim blogu Janusz Palikot. Polityk dodał: „Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie komentarze. Udowadniacie, że Polacy są tolerancyjnym i mądrym narodem. Politycy powinni się od Was uczyć. Okazuje się, że tylko oni nie rozumieją czym jest szacunek do drugiego człowieka. To tym bardziej smutne, że podobno reprezentują naród”.
"Jestem predestynowana, by kontynuować pracę Wandy Nowickiej. Wiem o co jej chodziło i mogę tę pracę podjąć" - powiedziała dziś rano Anna Grodzka w radiowej Jedynce, zaznaczając równocześnie, że będzie głosować przeciwko odwołaniu Wandy Nowickiej. Nowicka natomiast, w Trójce, broniła kandydatury Anny Grodzkiej i zaznaczyła, że Grodzka jako wicemarszałkini "zmieni oblicze Sejmu". Polityczka dodała też, że za kandydaturą Anny Grodzkiej stoi Janusz Palikot: "Mam nadzieję, że będzie umiał ją obronić".
Mirosława Makuchowska Wiceprezeska Kampanii Przeciw Homofobii
To jest dla nas wszystkich historyczny moment. To co się dzieje przez ostatnie 1,5 roku to dla całej społeczności krok milowy!
To ważne wydarzenie z kilku względów: osoba LGBT będzie na jednym z wyższych stanowisk w państwie, zaraz po prezydencie, to ma moim zdaniem wymiar symboliczny. Obawiam się niestety, że będzie to miało także reperkusje – tym razem będziemy świadkami tyrady transfobicznej a nie homofobicznej w Sejmie. Prawica na pewno sobie nie odpuści. Będzie to też kolejna lekcja dla parlamentu. Posłowie i posłanki w miarę ogarnęli fakt, że Robert i Ania są w Sejmie, teraz będą musieli się zmierzyć z kolejnym wyzwaniem. Wicemarszałkini Sejmu przewodzi obradom, pełni rolę nadrzędną w stosunku do posłów. Bardzo dobrze! To będzie kolejna lekcja demokracji!
dr hab. Jacek Kochanowski Socjolog, teoretyk queer, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego
Wszystko przed nami. Dziś zdecydowały władze partii, przed nami głosowanie w Sejmie, gdzie może być różnie. Będzie to test demokracji, czy posłowie i posłanki będą w stanie pokonać swoje uprzedzenia, czy będą w stanie pokazać, że osoby transseksualne są obywatelami kraju w pełni tego słowa znaczeniu i sprawować wysokie funkcje publiczne. Jeżeli Anna Grodzka zostanie wicemarszałkinią – będzie to symbol zmian, które już dokonują się w Polsce.
niezależnie od prezentowanych poglądów....
całe szczęście puki co wyszło na moje :) http://queer.pl/news/193432/wanda-nowicka-pozostanie(...)zalkinia
niezależnie od prezentowanych poglądów....
całe szczęście puki co wyszło na moje :) http://queer.pl/news/193432/wanda-nowicka-pozostanie(...)zalkinia
A mnie to wszystko gila... wolę bawić się życiem niż pierdołami...pozdrawiam
niezależnie od prezentowanych poglądów....
całe szczęście puki co wyszło na moje :) http://queer.pl/news/193432/wanda-nowicka-pozostanie(...)zalkinia
Generalnie w Anglii ustrój który wszystkim pasuje do dziś również wywodzi się od szlachty... wszyscy posiadają tytuły i zaszczyty.. i źle GB na tym wychodzi?
ma pani swoje ugruntowane zdanie.. cóż niekoniecznie słuszne, ale myśle że jednak stawianie AK na równi z nazistami to wybitnie zły pomysł..
starać o mandat się nie będę bo studiuję to dla mnie jest ważniejsze niż polityka, a ponadto kierunek mego kształcenia ma się nijak do polityki więc odpada...
Generalnie krótko: pomimo sprzeczności w poglądach dostrzegam zgodność co do faktu wszystkich należy osądzić razem z byłym polskim komiternem...
Bynajmniej z pewnością krokiem w tymże kierunku NIE BĘDZIE nadawanie byłm komuchom zaszczytów i wysokich urzędów państwowych, bez względu na to jak ładnie się teraz prezentują, albo
Zarzucasz mi że mam swe ugruntowane zdanie, , każdy tak pisze jeśli chce psychiczny nacisk zrobić by zmienił zadanie. A nie interesuje mnie Anglia...a szlachcic któż to jest...wywodzi się z tego samego drzewa genealogicznego co każdy...Majątki zdobywane przez nich, jak i kościół często są zdobyte krwią..Dla mnie szlachcic słowo mało co znaczy, hrabiowie, królowie cóż kto to jest...po prostu osoby bogatsze od innych i wykorzystujące bogactwo do rządzenia , mordowania, grabieży...A co ???mam piszczeć na widok szlachcica ? tak samo się wypróżnia. Powtarzam zabijanie to zabijanie... Egzekutorzy z AK dostawali rozkaz kogo zabić , nie zastanawiali się czy słusznie ktoś został oskarżony AK -sędziami i katami...Ty będziesz swoje pisał, ja swoje i nic to nie zmieni...Najłatwiejszym sposobem o swoje walczyć to kulka w głowę -egzekucja.dla mnie to morderstwo w imię wyższych celów. Nie chcesz być z nami kulka w tył głowy.
Nie chcesz iść w stronę polityki to nie narzekaj jacy ludzie tam zasiadają. Nie wina wyborców że wielu wybrali ponieważ kandydaci maski na twarzy mieli. Zrozum że 99% polaków w tym także co teraz są w sejmie, senacie mają historię pokomunistyczną... jak nie oni to ich rodzina.
A i gardzę ludźmi, a znam wielu co wstępowali do partii nie dla idei a dla zysku... i to nie ważne w jakim ta partia kierunku podąża. Widziałam co się działo w latach 80-dziesiąty...dwulicowość.... to samo ci co wstępowali do Solidarności też dla zysku.... dla pieniędzy.... a ilu chodzi do kościoła tylko po to by dostać paczki??? schodzę teraz tematu ale taka jest rzeczywistość , nie wszystko jest tym co widzimy że jest...Jeśli AK napadały na posterunki ,zabijali osoby wstępujące do partii to tamta władza miała prawo uważać ich za bandytów, nie ważne dlaczego to czynili...po prostu zabijali. Jak by ktoś teraz zaczął napady na posterunki w imię swych idei też by był uważany za bandytę.
Nic nie poradzisz że są w urzędach, na stanowiskach... są to ludzie z doświadczeniem bez względu na ideologię...ci co nie są skalani komuną dopiero się uczą... ale i tak może ich dopaść widmo przeszłości rodziców.... Ja mając 50 lat nie wstępowałam do partii nie me idee...zarzuciłeś mi że miałam dobrze tak miałam prace . leczenie, wczasy pod gruszy...nikt nie naciskał na mnie bym chodziła w pochodach w brew temu że ponoć tak było, jakoś ja tego nie odczulam...Po prostu pracowałam i chciałam pracować nie interesowała mnie partia i z tego wynikające zyski...Solidarność wszystko spieprzyła jeśli chodzi o moją prace ....ale to już inna historia... tak więc , każdy ma są historię i doświadczenia z danego momentu historii swego życia. Mam oczy, mam uszy słyszę widzę i tak jak każdy mam swą prawdę i nikt tego nie zmieni
No cóż trudno się mówi i można tylko współczuć jeśli upadek systemu dotknął również panią.. bynajmniej jakakolwiek argumentacja do mnie nie przemówi i twardo będę się trzymał stanowiska że byłych PZPR-owców należy usunąć z życia politycznego... Twierdzi pani że się dopiero uczą.. Nie uważa pani że za dużo takich "uczących się" ludzi w polityce obecnie jest.. co kompletnie brak im kompetencji i pojęcia co powinni robić?
Polityk będąc posłem powinien wiedzieć co należy do jego obowiązków czym powinien się zająć w pierwszej kolejności a nie dopiero się uczyć.. :)
Generalnie mógłbym kontynuować w dalszym ciągu tą że tak to nazwę nie prowadzącą do niczego dyskusję, gdyż ani moich, ani pani poglądów nie da rady zmienić, a po za tym mam do marca sesję i kupę egzaminów do pozdawania.. i czasu bardzo nie mam na dyskutowanie w tak istotnych sprawach :).muszę się po prostu uczyć a nie tracić czas na bezcelowe dyskusje.. tak więc pozdrawiam i do usłyszenia :)
Pisząc o AK mówisz - oni napadając na SBków też byli mordercami....
TO wymaga pewnego rozwinięcia.
Pamiętajmy, że jak naród niemiecki napadł na POlskę w 1939 roku to po skapitulowaniu uważali wszelką walkę zbrojną z nimi za przejaw bandytyzmu. Każdy POlak który w AK czy to w innej strukturze walczył z Niemcami był nazywany "Bandytą".
Gdy zbrodnicze USA napadły na Irak to każdy przejaw walki Irakijczyków z amerykańskim okupantem i eksterminatorem był nazywany jako "akt terrorystyczny" a bohaterowie Iraccy nazywani byli terrorystami lub bandytami. To samo dotyczy trwającej obecnie eksterminacji narodu afgańskiego z parszywych łap morderców amerykańskich i ich polskich dupowłazów.
Więc jest pytanie - kiedy to ktoś walczący z kimś a nawet zabijaący go nie jest mordercą, bandytą, terrorystą....
Wydaje się, że zawsze gdy robi to w obronie to nie jest. Ale co to jest obrona w kontekście państwa. Gdy jakieś państwo napadnie na inne i ustanowi w nim swoje rządy to:
1. kto tu się broni? ten co stracił włądzę czy ten który ją krwią zabrał?
Gdy szumowina z Europy najechała Amerykę Płn w poszukiwaniu bogactwa lub wrażeń albo ucieczcze przed prawem, to wybijaąc Indian kto tu był "mordercą"? Indianin zabijaący białasa czy białas Indianina, a może obaj?
A gdyby Żyd w Auszwic zasztyletował kapo w obowie to Żyd byłby mordercą?
A gdy wspaniały Naród Palestyński walczy z Żydami o odzyskanie państwa kto kto tu jest mordercą?
O to chodzi, nauczmy się ze sobą współistnieć a nie rywalizować. Rywalizacja biertze się zawsze z kompleksów. Z niedowartościowania. Z poczucia straty czegoś.
A ja mam raczej podejście dalekowschodnie - adaptacja.....i harmonia....
No tak, kojarzę sobie że jeszcze na starym is się coś na ciebie wkurwiłam hi hi hi ...zaraz zobaczę jak wygląda ta sytuacja...bo teraz tak ten nowy OS pogmatwali że szok ...
O to chodzi, nauczmy się ze sobą współistnieć a nie rywalizować. Rywalizacja biertze się zawsze z kompleksów. Z niedowartościowania. Z poczucia straty czegoś.
A ja mam raczej podejście dalekowschodnie - adaptacja.....i harmonia....
Na całe szczęście są tacy jak Ty...pozdrawiam