Facebook pokochał sierżanta Morgana
Niemałą sensację w sieci wzbudziło opublikowane niedawno na Facebooku zdjęcie młodego amerykańskiego żołnierza, Brandona Morgana, witanego czułym pocałunkiem przez swojego chłopaka na wojskowym lotnisku. Sierżant Morgan powrócił z zagranicznej misji wojskowej i na rodzinnych Hawajach witał go właśnie jego życiowy partner, Dalan Welles. Radosne zdjęcie obiegło świat, zbierając 18 000 "like'ów" i ponad 4 000 komentarzy.
Sierżant Morgan przyznał, że był zaskoczony aż tak pozytywnym odzewem ze strony społeczności na fb. Zdaniem wielu komentujących, para gejów okazała się prawdziwymi bohaterami, bo o homoseksualistach w armii dotąd niechętnie mówiło się w mediach.
Morgan napisał: "Otrzymałem tak wiele maili, wiadomości i przyjaznych pytań, że z trudem mogę nadążyć z ich czytaniem. Chciałbym podziękować za wszystkie komentarze i podbudowujące wiadomości. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie, choć może to być trudne." Od razu też dodał: "Ważne, aby wszyscy, których nasze zdjęcie zainspirowało, wiedzieli o jednym. Czuję się zaszczycony, że widzicie we mnie bohatera. Mój partner i ja jesteśmy onieśmieleni tym, że odnajdujecie w nas taką inspirację dla siebie. Pamiętajcie, że będąc tymi, kim jesteście, również stanowicie inspirację dla innych. Bohaterowie rodzą się wtedy, gdy dokonują wyboru."
Powitanie żołnierzy powracających z odległych misji wojskowych jest w amerykańskiej armii ważnym rytuałem, który zawsze odbywa się z udziałem bliskich. Jak dotąd, geje i lesbijki pracujący w armii unikali jednak ujawniania swojej orientacji seksualnej i trudno było podczas takich uroczystości spotkać czule witających się partnerów tej samej płci. Ostatnio w USA wiele się jednak zmieniło.
Zgodnie z uchwalonymi we wrześniu ubiegłego roku przepisami armia nie może już dyskryminować gejów ani lesbijki, którzy oficjalnie przyznają się do swojej orientacji. Jeszcze do ubiegłego roku otwartym homoseksualistom nie wolno było wstępować do wojska, o czym stanowiła słynna ustawa "Don't Ask, Don't Tell", zniesiona wysiłkami administracji Baracka Obamy. Potrzeba było jednak jeszcze odwagi kogoś, kto jako pierwszy potwierdzi ową zmianę na forum publicznym. Brandon i Dalan już nie muszą jak dotychczas udawać, że są jedynie kolegami.
(PP)
= Tłumaczę
rezydenci trzech wiosek w panjawi, dzielnicy kandahar opisali przerażającą serię ataków. zołnierz który przeszedł ponad milę od swojej bazy, próbował otwierac drzwi ostatecznie włamując się do środka trzech domów, zabil 11 ludzi w tym 4 dzięwczynki ktore mialy mniej niz 6 lat...
-----
Wersja wyborczej
o godz. 2 nad ranem oddział amerykańskich żołnierzy wjechał do jednej z wiosek w powiecie Pandżwaj pod Kandaharem. - Wszyscy byli pijani, strzelali na oślep i głośno się śmiali[...]
Widzisz różnicę pomiędzy żołnierz, a pijany odział amerykańskich żołnierzy strzelający na oślep? To co Wyborcza lubi kolorowanki hmmm?
////
Ogółem mówiąc nie twierdzę że nic się tam nie stalo bo sie stalo... ale to nie grupa ludzi tylko jeden idiota, a to się zdarza wszędzie:)
PS.
Tu masz lepszy numer z 2007!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4779(...)761.html
Wyborcza pisze głupoty, dziennik pisze głupoty... a reszta polskiego syfu przepisuje, co? - głupoty
Skoro nic takiego się nie stało, to za co przeprasza Barack Obama? Prezydent USA jest gorzej poinformowany od Ciebie?
/Nie pisz
Skoro w Wyborczej jest napisane coś innego, to może inne gazety będą bardziej wiarygodne:
Dziennik.pl: Amerykański żołnierz mordował cywili. Wojskowy aresztowany
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/382621,amerykanski-zolnierz-mordowal-cywili-w-afganistanie.html
Dziennik.pl: Świadkowie masakry: Amerykanie byli pijani. Strzelali na oślep
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/382671,swiadkowie-masakry-w-kandaharze-oskarzaja-amerykanow.html
Polskatimes.pl: Hamid Karzaj: Ten atak był zamierzonym morderstwem
http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-te(...)d,t.html" rel="nofollow" title="http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-ten-atak-byl-zamierzonym-morderstwem,id,t.html - http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-te(...)d,t.html" target="_blank" onclick="return confirm('Ostrzeżenie. Kliknij Anuluj jeśli nie wiesz gdzie prowadzi ten link. Jeśli uważasz, że jest zaufany kliknij OK.');">http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-ten-atak-byl-zamierzonym-morderstwem,id,t.html
Kolego, nie wierze polskim gazetom i ich dziwnym informacjom... które prawie zawsze mają inną treść niż te napisane przez dziennikarzy którzy stacjonują w danym miejscu... rozumiesz? New York Times ma tam dziennikarzy ich informacje = First hand! Polacy po przeczytaniu nie wiem czego piszą własną podkoloryzowaną wersje, bo w większości przypadkach nie mają dziennikarzy w danym kraju/miejscu, co to oznacza? - Second hand!
Wyborcza pisze głupoty, dziennik pisze głupoty... a reszta polskiego syfu przepisuje, co? - głupoty
Skoro w Wyborczej jest napisane coś innego, to może inne gazety będą bardziej wiarygodne:
Dziennik.pl: Amerykański żołnierz mordował cywili. Wojskowy aresztowany
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/382621,amerykanski-zolnierz-mordowal-cywili-w-afganistanie.html
Dziennik.pl: Świadkowie masakry: Amerykanie byli pijani. Strzelali na oślep
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/382671,swiadkowie-masakry-w-kandaharze-oskarzaja-amerykanow.html
Polskatimes.pl: Hamid Karzaj: Ten atak był zamierzonym morderstwem
http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-te(...)d,t.html" rel="nofollow" title="http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-ten-atak-byl-zamierzonym-morderstwem,id,t.html - http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-te(...)d,t.html" target="_blank" onclick="return confirm('Ostrzeżenie. Kliknij Anuluj jeśli nie wiesz gdzie prowadzi ten link. Jeśli uważasz, że jest zaufany kliknij OK.');">http://www.polskatimes.pl/artykul/528187,hamid-karzaj-ten-atak-byl-zamierzonym-morderstwem,id,t.html
Witaj trollu, once again!
W USA, żołnierze są traktowani z szacunkiem, a po odbyciu służby i odejściu z wojska, nie mają żadnego problemu ze znalezieniem pracy... bo zatrudniają ich dosłownie wszędzie jeżeli na CV widnieje coś takiego jak - US army combat service. yup so shut your ass up.
Tak ogółem to ktoś powinien odciąć ci kabel od internetu, albo wsadzić do jakiegoś pojemnika bez dostępu do Wi Fi... bo tak czytam wszystko co piszesz... dochodzę do wniosku że to jeden wielki bullshit.
yayusha wants to beat the living shit out of you.
Nie wypowiadaj się o USA, bo masz znikome pojęcie na ten temat.
(...)
Amerykański żołnierz zastrzelił kilkunastu Afgańczyków. Bez powodu
http://wyborcza.pl/1,75477,11323029,Amerykanski_zolnierz_zastrzelil_kilkunastu_Afganczykow_.html
Z New York Timesa
Residents of three villages in the Panjwai district of Kandahar Province described a terrifying string of attacks in which the soldier, who had walked more than a mile from his base, tried door after door, eventually breaking in to kill within three separate houses. At the first, the man gathered 11 bodies, including those of four girls younger than 6, and set fire to them, villagers said.
A w wyborczej pisze cos innego... u mad?
Witaj trollu, once again!
W USA, żołnierze są traktowani z szacunkiem, a po odbyciu służby i odejściu z wojska, nie mają żadnego problemu ze znalezieniem pracy... bo zatrudniają ich dosłownie wszędzie jeżeli na CV widnieje coś takiego jak - US army combat service. yup so shut your ass up.
Tak ogółem to ktoś powinien odciąć ci kabel od internetu, albo wsadzić do jakiegoś pojemnika bez dostępu do Wi Fi... bo tak czytam wszystko co piszesz... dochodzę do wniosku że to jeden wielki bullshit.
yayusha wants to beat the living shit out of you.
Nie wypowiadaj się o USA, bo masz znikome pojęcie na ten temat.
(...)
Amerykański żołnierz zastrzelił kilkunastu Afgańczyków. Bez powodu
http://wyborcza.pl/1,75477,11323029,Amerykanski_zolnierz_zastrzelil_kilkunastu_Afganczykow_.html