"Biedroń kojarzy się wyłącznie z omawianiem spraw seksualności i ludzkich preferencji", "Nie słyszałam o innych dokonaniach posła Biedronia" - takie stwierdzenia padły z ust posłanki Platformy Obywatelskiej,
Julii Pitery, na antenie stacji TVN24. Do czego posłanka się odnosi? Do wystąpienia wiceprzewodniczącego Ruchu Palikota
na pierwszym posiedzeniu Sejmu, podczas którego rekomendował Wandę Nowicką na wicemarszałkinię. Julia Pitera i Robert Biedroń byli wczoraj gośćmi programu "Kropka nad i".
Sejmowe przedszkole?Podczas sejmowego wystąpienia Biedroń kontrował argumenty przeciwników Wandy Nowickiej, krytykując ich personalny charakter i nazywając je
"ciosem poniżej pasa". W tym momencie sejmowa sala wybuchnęła śmiechem, w tym premier. "Z tym poniżej pasa to chciałem państwu wytłumaczyć, że zbyt często zaglądacie państwo poniżej pasa ludziom, a zbyt rzadko myślicie o ich prawach i o ich godności" - powiedział poseł Ruchu Palikota z sejmowej mównicy.
We wtorkowym pierwszym głosowaniu Wanda Nowicka nie uzyskała bezwzględnej większości głosów, przeciw posłance Ruchu Palikota było 20 posłów PO. Przy drugim głosowaniu uzyskała wymagane głosy posłów i posłanek Platformy, ale niektórzy nie ukrywali, że
zostali do tego zmuszeni przez premiera Donalda Tuska. W pamięć zapadły zwłaszcza wypowiedzi dotyczące wystąpienia Biedronia:
Stefana Niesiołowskiego ("To jego przemówienie i ten jego głupi śmiech") oraz
Julii Pitery ("Ja sobie nie życzę, by tego typu teksty padały z trybuny sejmowej! Chodziły teksty ostre, ludzie się krytykują a czasem nawet obrażają. Ale to przekroczyło wszelkie możliwe granice! Zamierzałam wstrzymać się od głosu w sprawie pani Nowickiej, ale po tym wystąpieniu postanowiłam głosować przeciw. Żeby zaprotestować przeciwko tego typu oświadczeniom").
Alfabet dla posła BiedroniaRobert Biedroń podkreślił w programie Moniki Olejnik, że było to jego pierwsze wystąpienie sejmowe, do którego się długo przygotowywał: "Ten argument, ze skojarzeniem seksualnym, dotyka mnie osobiście. Bo nie ma żadnego podtekstu seksualnego w stwierdzeniu, że coś jest 'ciosem poniżej pasa'" - powiedział poseł RP, dodając, że pewnie gdyby te słowa powiedział ktoś inny - rechotu by nie było: "Dla mnie, jako takiego nowicjusza w Sejmie, było to dość przykre". "Nie wstyd pani poseł?" - zapytała Piterę Monika Olejnik. Posłanka PO stwierdziła, że nie czuje wstydu, Robert Biedroń kojarzony jest jedynie z aspektem spraw seksualności, dlatego reakcja tak wyglądała, a o innych dokonaniach Biedronia posłanka PO nie słyszała. "A ja uważam, że pani nie jest tolerancyjna wobec homoseksualistów" - nie wytrzymała Olejnik. "W ogóle mnie takie sprawy nie interesują" - odpowiedziała Pitera, tłumacząc się, że sama ma wielu homoseksualnych znajomych.
"Może powinien być taki specjalny alfabet dla posła Biedronia, których słów nie powinien używać?" - zapytała w pewnym momencie dziennikarka.
Dziecinne zachowanie posłów oraz posłanek podczas wystąpienia Roberta Biedronia ostro skomentowała stacja TVN.
Komu potoczne sformułowanie się "skojarzyło" i kto się śmiał najbardziej? - materiał "Faktów".
(md)
Dokladnie! Wypowiedzial je przywodca bolszewikow Mahatma Gandhi. Tuz po przewrocie. ;-)
Ja i moje zawsze chirurgicznie wręcz doskonałe wyczucie :D
Dla mnie lepiej nic nie powiedzieć niż kłamać byle się usprawiedliwić. Klasy oczywiście nie zachowali ani jedni ani drudzy.
jezusie to brzmi jak jakieś hasło rewolucji październikowejr
Dokladnie! Wypowiedzial je przywodca bolszewikow Mahatma Gandhi. Tuz po przewrocie. ;-)
Co do zachowan politykow, to powinno nam dac do myslenia ich zachowanie. Rzadza nami ludzie o mentalnosci dzieciecej.
Rownie malo pocieszajace jest dla mnie to, ze niektorzy uwazaja brak usprawiedliwienia sie przez poslow PiS za przejaw klasy. Otoz jest wrecz przeciwnie: nie uwazaja by mieli sie z czego tlumaczyc, wiec sie nie wiklaja w usprawiedliwienia, jak poslowie PO. Nie dosc, ze jak dzieci, to jeszcze glupio butni.
Za brak hipokryzji w jednym przypadku, sporo jak na docenienie.
demonizujesz. daleko mi od zwolennika PIS i poglądów Kaczyńskiego, ale należy być obiektywny. zachował dużo wyższą klasę niż Tusk i za to go doceniłem.
Niestety muszę przyznać, że PiS zachował się dużo lepiej od PO. Co prawda nie śmiali się mniej ale nie usprawiedliwiali się na siłę kłamiąc, że Biedroń dowcipkował.
Czy on się umie śmiać?
Jak na moje dziubek mu trochę pojaśniał ( może obawiał się zaśmiać by nie zostać posądzonym o jakąś komitywę z PO, albo go demonizuję- co też jest bardzo możliwe)
demonizujesz. daleko mi od zwolennika PIS i poglądów Kaczyńskiego, ale należy być obiektywny. zachował dużo wyższą klasę niż Tusk i za to go doceniłem.
potem się z nas śmieją
potem się nas boją
a potem wygrywamy
jezusie to brzmi jak jakieś hasło rewolucji październikowejr