Magazyn dla pań
"SheWired" przepytał lesbijki - nie tylko nastoletnie, ale także ze starszego pokolenia, o
najważniejsze w ich życiu albumy muzyczne. W ten sposób powstała lista
100. lesbijskich albumów wszech czasów. Portal ujawniał kolejne miejsca na liście przez kilka tygodni - wczoraj poznaliśmy miejsca od 25 do 1.
Każda z zapytanych przez "SheWired" kobiet musiała wybrać
10 najważniejszych dla niej - jako lesbijki - albumów. W zestawieniu znalazły się albumy m.in. Garbage, Jefferson Airplane, Dolly Parton, Edith Piaf, Sheryl Crow, Blondie, Dido, Cyndi Lauper, Patti Smith, Madonny, Joni Mitchell, Fleetwood Mac, Niny Simone, Kate Bush, Melissy Etheridge, PJ Harvey. Od punka do country, od rocka do jazzu i popu - każdy znajdzie coś dla siebie.
Jak zatem wygląda pierwsza 10.?
10.Dusty Springfield, "Dusty In Memphis"
9.Chris Williamson, "The Changer and The Changed"
8.Eurythmics, "Touch"
7.Ani DiFranco, "Dilate"
6.Janis Ian, "Between The Lines"
5.Indigo Girls, "Swamp Ophelia"
4.Melissa Etheridge, "Yes I Am"
3.Sophie B Hawkins, "Tongues and Tails"
2.Tracy Chapman, "Tracy Chapman"
1.Sarah McLachlan, "Fumbling Towards Ecstasy"
Dla wielu z nas przejrzenie listy z pewnością będzie wspaniałą okazją do wspomnień. Dziewczyny - które albumy dla Was są najważniejsze?
100. lesbijskich albumów wszech czasów.
(md)
A co do upodobań - może po prostu masz dobry gust :D
Zapewne.
Ale ta ignorancja wynika poniekąd z faktu,że bardzo mało rzeczy popularnych w innych krajach jest znanych w Polsce (np.Gianna Nannini czy Niccolo Fabi),a promuje się raczej kulturę niskich lotów.
Jak człowiek sam sobie nie poszuka czegoś ciekawego,żadne medium mu na talerzu nie poda.
Za link pięknie dziękuję,na pewno nie omieszkam sprawdzić tej strony.
Co do brakujących-nie do wiary,że zapomnieli o Scarlet i ich "Independent Love Song"!To trochę zakurzona perełka,ale właśnie w tej piosence pierwszy raz zetknąłem się z tak jawnie wyeksponowaną tematyką homoseksualizmu.
No i trochę szkoda,że nie ma Lindy Perry :(
Oj, to masz dużo do nadrobienia. Ja jestem nią oczarowana nieprzerwanie od paru dobrych lat i nadal odkrywam rzeczy, których nie znam. Jak coś to tu znajdziesz największą bazę nagrań z jej koncertów i sporo fajnych klipów: http://francoapple.multiply.com/ (trzeba się zarejestrować i dodać francoapple to znajomych, ale naprawdę warto, bo Ani na koncertach jest najciekawsza).
A sam ranking obudził wiele miłych wspomnień. Choćby taka grupa The Breeders, której słuchałam lata temu i już kompletnie o nich zapomniałam. Choć paru nazwisk zabrakło - przede wszystkim Alix Dobkin, która jako pierwsza nagrała płytę skierowaną do lesbijek.
Jednak ma swoje dobre strony-ja dzięki niemu zaczynam poznawać twórczość Ani DiFranco,o której istnieniu do tej pory nie wiedziałem.
Jestem nią po prostu oczarowany i już teraz wiem,że ta pani zostanie ze mną baaaardzo długo.