Tłok po nagrody
American Music Awards, to po Grammys najważniejsze wyróżnienia w amerykańskim show biznesie. A ponieważ Stany Zjednoczone są obok Wielkiej Brytanii najbardziej prestiżowym rynkiem muzycznym, proces wyłaniania kandydatów do nagród wzbudza ogromne zainteresowanie.
Jest to mechanizm bardzo kontrowersyjny i nieprzejrzysty. System punktacji uwzględnia zarówno komercyjny sukces solisty lub zespołu, ale także głosy, oddane przez wyselekcjonowaną grupę 20.000 tzw. fanów, czyli wielbicieli.
Ceremonia rozdania nagród AMA odbędzie się 9 stycznia w gigantycznej sali Shrine Auditorium w Los Angeles a poprowadzi ją Britney Spears, która gasnącą popularność usiłuje ostatnio podtrzymać zapewnieniami o swym nienaruszonym dziewictwie. Sama zresztą została nominowana do nagród aż w dwóch kategoriach. Tyle samo nominacji otrzymała Kanadyjka Celine Dion, biały raper Eminem, boysband 'N Sync, Toni Braxton, Sisqo oraz grupa Destiny's Child.
Aż trzy nominacje ma gwiazdor muzyki latynoskiej Marc Anthony, grupa rockowa Creed a znakomitą Faith Hill nominowano aż cztery razy. W Stanach Zjednoczonych jej płyta "Breathe" sprzedała się 3,7 milionów razy.
(KRISZNA)