"Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył" - dzięki tej wypowiedzi, poseł Platformy Obywatelskiej,
Robert Węgrzyn, stał się
bohaterem mediów. Zdanie padło w kontekście
pytania o związki partnerskie. Platforma zapowiedziała, że Węgrzyna
nie wyrzuci, ale wiele wskazuje na to, że zdecydują o tym jego koledzy z opolskiej PO.
"Pierwotnie Węgrzyn miał stanąć przed Krajowym Sądem Koleżeńskim, ale po jesiennych zmianach statutu partii sprawę może rozpatrzyć sąd regionalny" - wyjaśnił agencji PAP rzecznik opolskiej PO Daniel Palimąka.
"Krajowy sąd koleżeński przekazał nam sprawę we wtorek, wniosek będzie rozpatrzony najprawdopodobniej 28 marca" - dodał. Przypomnijmy: opolska PO uznała, że Węgrzyn działa na szkodę partii i skierowała wniosek o wykluczenie posła, który przeszedł jednogłośnie na posiedzeniu zarządu regionalnego Platformy Obywatelskiej. Palimąka podkreślił jednak, że w razie niekorzystnego dla Węgrzyna wyniku - może on się odwołać do zarządu krajowego.
Czekamy zatem do końca marca i wyrażamy nadzieję, że
dzięki naszemu prezentowi poseł Węgrzyn będzie mógł napatrzeć się na lesbijki w domu i po kryjomu.
(md)
Swoją drogą przypomniała mi się przy okazji wypowiedź Leppera, że prostytutki nie można zgwałcić.
Ja doskonale wiem, że tak to funkcjonuje i bardzo dobrze, że tak jest. Tylko polityk nie powinien tego mówić na wizji i przedstawiać w formie żartu o lesbijkach, z którymi ten facet nie ma szans na dzieci, a robi to tylko, żeby...wole nie wiedzieć jednak...
Żart dla mnie w odbiorze był seksistowski bo przedstawiał kobiety jako obiekt podniety dla jego ptaszka (FUuu;/).
Gdyby kobiety nie były obiektami podniety hetero ptaszków to byśmy jako ludzkość wyginęli. I nie ma się co oszukiwać, że atrakcyjność osoby tworzy z niej bez względu na konfiguracje płci i orientacji obiekt seksualny. Gdzie tu jest coś niewłaściwego? Ptaszki, muszelki, każdemu wedle jego zapatrywań. A jak ktoś ładny, lub się komu podoba, to niech się przyzwyczai, że inni będą się ślinić na jego/jej widok.
To, że Ciebie ciężko obrazić w ten sposób nie znaczy, że innych też. "Żart" p. Węgrzyna był bardzo niskich lotów i w ogóle nie powinien paść z ust polityka na wizji, a tym bardziej nie powinien jeszcze szukać poklasku u redaktora, z którym rozmawiał. Żart dla mnie w odbiorze był seksistowski bo przedstawiał kobiety jako obiekt podniety dla jego ptaszka (FUuu;/). Mnie ten facet brzydzi jako człowiek.