Naukowcy z uniwersytetu w Cambridge ostrzegają, że coraz więcej tradycyjnych języków jest na wymarciu. W zaktualizowanej niedawno bazie znalazły się 3,524 języki, z czego 152 są zagrożone całkowitym zniknięciem. Na liście języków, które znikają z Wielkiej Brytanii, znalazł się gejowski "slang", którego początki to prawdopodobnie XVI wiek - Polari.
Ożywiony w brytyjskich środowiskach gejowskich w latach 50. i 60. XX wieku, a w kulturze kojarzony głównie dzięki liderowi The Smiths - Morrisseyowi (tytuł płyty w Polari - "Bona Drag", co oznaczało "Niezłe ciuchy - zwłaszcza kobiece"), język-slang początkowo był sposobem na komunikowanie się gejów bez budzenia podejrzeń. Używano go na targach, w środowiskach teatralnych i cyrkowych - dlatego też zawiera w sobie wiele elementów języka romskiego, włoskiego, slangu marynarskiego.
Scena z filmu "Velvet Goldmine", opowiadającego o glam rocku, w której bohaterowie rozmawiają w Polari:
Badacze z Cambridge mają nadzieję, że stworzona przez nich baza pomoże dowiedzieć się więcej o zagrożonych językach oraz odkryć połączone z nimi historię, mity, folklor.
Tak jest, ruszmy łamać bariery i całować się w Tańcu z gwiazdami. Najlepiej nie w polskim. Albo przełammy kolejne bariery i dowiedzmy się z Przeplot, który gwiazdor TEŻ jest pedałem. I w ogóle skupmy się na priorytetach, a nie jakichś smutnych pierdolamentach o wymierającej kulturze.
i zapewne zmieniło to twoje życie. już lepszy pocałunek gejowski, bo łamie jakieś bariery, a nie slang gejowski. ja też nie miałam o nim pojęcia, ale w sumie przynajmniej mi teraz do śmiechu.
jest z sensem. informuje o wymierającym slangu. ja nie miałem pojęcia o istnieniu 'polari'. wolę takie newsy niż o gejowskim pocałunku w tańcu z gwiazdami.
Zgadzam się z tobą, Littlemy tylko że to nie jest subkultura a odrębna kultura, bardzo złożona i sama dzieli się na subkultury. No niektórych uniwersytetach na kulturoznawstwie wykłada się tzw. "Queer studies" poświęcone tej kulturze (jeżeli oglądaliście QaF to, to właśnie wykładał Ben). A podziały zawsze będą choćby, przez to że mamy właśnie subkultury. Ważne natomiast jest to żebyśmy utworzyli społeczność po za podziałami, żeby móc coś powiedzieć w Polsce jako siła demokratyczna.
pewnie że tworzymy.. ale dlaczego by nie? Jest ciekawie barwnie i intrygująco...poza tym to też trochę nas łączy..dlaczego świat miałby być przeciętny i taki sam?
(a artykuł jest pewnie po to żeby go czytać,nie po to by miał głęboki sens i natchnął do rewolucji)
to nie chodzi o ludzi(mam na myślu ludzi niehomoseksualistów). tu chodzi o nas. że robimy z tego coś odrębnego, tworzymy 'subkulturę', świadomie czy nie - to mało ważne, a jednocześnie oczekujemy równości. to chyba coś jest nie tak. nie dziw się, że dzielą, skoro sami tworzymy podziały. sensu nie miało. nie ma. artykuł jest tak samo bez sensu. tyle.
jest z sensem. informuje o wymierającym slangu. ja nie miałem pojęcia o istnieniu 'polari'. wolę takie newsy niż o gejowskim pocałunku w tańcu z gwiazdami.
Jest ciekawie barwnie i intrygująco...poza tym to też trochę nas łączy..dlaczego świat miałby być przeciętny i taki sam?
(a artykuł jest pewnie po to żeby go czytać,nie po to by miał głęboki sens i natchnął do rewolucji)
sensu nie miało. nie ma. artykuł jest tak samo bez sensu. tyle.