Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Czwartek, 29.03.2012, Aktualizacja: Czwartek, 02.04.2026

Jesteśmy niewolnikami swojego języka

Podziel się Tweetnij Skomentuj (29)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (29)

Relacja z kolejnego spotkania Klubu Queer.pl

Wczoraj w krakowskim klubie Cocon odbyło się kolejne spotkanie Klubu Queer.pl na Scenie 21. Tym razem rozmawialiśmy o języku. Czy słowo "pedał" jest obraźliwe? Dlaczego "społeczność" a nie "środowisko" i "ludzie" a nie "osoby"? Czy możemy odczarować słowo "ciota"? Dlaczego hasła na marszowych transparentach powinny być przemyślane? M.in. o tym przez blisko 2 godziny rozmawialiśmy z drem Jerzym Krzyszpieniem, anglistą, wykładowcą uniwersyteckim i Piotrem Siekluckim, dyrektorem krakowskiego Teatru Nowego.

Zawłaszczanie "pedała"

Jerzy Krzyszpień już na początku spotkania podkreślił, że ważne jest, by w komunikacji ze społeczeństwem jasno i precyzyjnie formułować cele. Podając przykład USA, gdzie już w latach 60. rozpoczął się ruch emancypacyjny gejów i lesbijek, nawiązał do Franklina Kameny'ego, autora eseju "Gay is good" (gejowskie i lesbijskie jest dobre), który zwracał dużą uwagę na sposób komunikacji ze społeczeństwem i od początku podkreślał słowo "równość" a nie "tolerancja". Dlaczego "społeczność" a nie "środowisko"? Ponieważ społeczność oparta jest na solidarności, oznacza, że daną grupę coś łączy, ma wydźwięk pozytywny. Następnie prowadzący spotkanie nawiązał do tytułu spotkania: "Język i władza: emancypacja pełną gębą". "Jesteśmy niewolnikami swojego języka, a krytyczne spojrzenie na język otwiera ludziom oczy" - podkreślił Jerzy Krzyszpień, dodając, że istnieje ścisła zależność między stosunkami społecznymi i językiem, podając ponownie przykład USA i ruch emancypacji społeczności afroamerykańskiej.

W kolejnej części spotkania zastanawialiśmy się, dlaczego w Polsce nie udało się zawłaszczyć słowa "pedał" (co udało się m.in. w Niemczech i Szwecji). Jerzy Krzyszpień zasugerował, że być może dlatego, że "pedał" pochodzi od słowa pederasta, czyli miłośnik chłopców, a to ma konotacje pedofilijne. "Jeżeli nie pedał to co?" - pytał . Krzyszpień zaznaczył, że jest problem z językiem polskim, który jest rzeczownikowy i w którym nie ma zbiorczego tłumaczenia "gay". "Niewidoczność w języku prowadzi do marginalizacji pewnych grup" - zaznaczył Jerzy Krzyszpień podkreślając, że dziennikarze często zapominają o lesbijkach i tłumaczą "gay" jako gejowskie.

W poszukiwaniu idealnego hasła

Jakie cechy powinno mieć idealne hasło na transparentach podczas demonstracji i parad? Jerzy Krzyszpień wypunktował: powinno być przemyślane ze względu na formę i treść, zrozumiałe, powinno edukować, także ludzi, którzy potrzebują emancypacji, bardziej zjednywać ludzi niż zrażać, odwoływać się do ogólno przyjętych wartości, takich jak wolność, czy równość, nie powinno podkreślać różnic ideologicznych (np. nasze parady, wasze pielgrzymki), powinno mieć cel emancypacyjny, powinno być dowcipne i zapadać w ucho.

Czy język musi się podporządkować ruchowi emancypacyjnemu?

...zapytaliśmy Piotra Siekluckiego, który stwierdził, że nie. Czy wystawiane obecnie na deskach Teatru Nowego "Lubiewo" powiela uprzedzenia? Sieklucki podkreślił, że nie możemy zapomnieć o tym, że "Lubiewo" jest przede wszystkim śmieszne dla "ciot". Słowo to stało się obiektem ożywionej dyskusji z przybyłymi na debatę gośćmi. Czy "ciota" jest obraźliwa? Czy powinniśmy próbować odczarować to słowo? Z sali przede wszystkim padały argumenty dotyczące kontekstu. Czy zwracając się do siebie per "cioty" pokazujemy, że nie mamy do siebie szacunku? Zdania były podzielone.

Piotr Sieklucki zauważył także, że często sami antagonizujemy. Z jednej strony są "ci pederaści, sodomici", ale z drugiej strony są "ci katolicy, katole". Podkreślił jednak, że konfrontacja, prowokacja zawsze jest dobra, ale nie wszystko da się pogodzić. Bo i po co?

Serdecznie dziękujemy wszystkim za przybycie i ciekawą dyskusję! Kolejne spotkanie Klubu Queer.pl na Scenie 21 - 18 kwietnia. Tym razem porozmawiamy o krakowskim Marszu Równości, który już 19 maja!

Więcej zdjęć z debaty "Język i władza: emancypacja pełną gębą"

(md)

Zapraszamy na Gazową 21 (wejście - sala Coco, obok Klubu Cocon), gdzie przestrzeń dla swoich działań znalazło stowarzyszenie Krakowski Kolektyw Twórczy oraz Scena 21. W programie m.in. spektakle, spotkania, debaty, pokazy filmów.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (50)
labryska89 danielos85 faggotcore steria nefretet shy21 monikaaaaaaa tosia38 deadroad7
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (29)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
03.04.2012 15:59 chalkos
Jeszcze nikt nie zwrócił uwagi na to, jaką sobie krzywdę wyrządzimy, kiedy w swojej społeczności zaakceptujemy określenia 'ciota' i 'pedał'. Sami sobie we własnym gronie możemy się niejako "umówić", że te dwa pejoratywne określenia już takimi nigdy nie będą i możemy dopuścimy je w swoim otoczeniu. Wszystko pięknie, ale tylko u nas, wśród "naszych". Będzie jeszcze weselej, jak mainstreamowe media podchwycą nasz nowy trend i same zaczną tłoczyć w wiadomościach, reportażach i artykułach prasowych te dwa nieszczęsne słowa. I wszystko wciąż jeszcze "dobrze"... ale co powiecie (mówiąc ogólnie, stereotypowo, szufladkując) narodowcom? Dla nich to będzie wyłącznie powód do radości. Oni dalej będą te słowa uważać za krzywdzące i wulgarne, oraz będą z nieposkromioną przyjemnością ciskać 'pedałami' i 'ciotami' w nas przy każdej okazji. Odpowiednio ubarwiając wymowę i dokładając należyty kontekst, nikt nie będzie miał wątpliwości co do pejoratywnego wydźwięku tych słów... no ale "nam już się przecież podoba", prawda? Chyba ciężko będzie to przełknąć nawet najbardziej zagorzałym zwolennikom neutralizacji tych słów.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
03.04.2012 12:26 vito212121
Tak, ta etymologia pedala jest najsensowniejsza.....ale pedal to nie jest okreslenie,pejoratywne!,o nie! pedal to okreslenie obrazliwe I to w najwyzszym stopniu.
cytuj zgłoś 1 0
kentauros
03.04.2012 0:57 kentauros (38) Żnin / Kraków / Poznań
słowo "pedał" pochodzi z łacińskiego zsubstantywizowanego przymiotnika "pedalis" a nie od greckiego "pederasta". moim zdaniem niemożliwa jest do wytłumaczenia wtymologia pederasta=>pedał. obecność w obu słowach pierwiastka "ped-" nie jest wystarczającą podstawą do wyprowadzania z tego pozornego podobieństwa jakiejkolwiek etymologii. równie dobrze słowo "Kraków" można wyprowadzać od słowa "krowa" - bo oba zaczynają się na "kr-".

pederasta (gr. paiderastes, co przez łacinę - i jej erazmiańską konwencję wymowy - przedostało się do polszczyzny jako "pederasta") oznacza "mężczyznę zalecającego się do chłopców/kochającego chłopców".

natomiast przymiotnik "pedalis" oznacza "związany ze stopą/nożny". od starożytności wierzono, że ochładzanie członków (zwłaszcza stóp) ma wpływ na obniżenie libido - stąd też średniowieczna nauka chrześcijańska radziła osobom przejawiającym zbytni popęd (oraz duchownym) chodzić bez obuwia. św. Franciszek m.in. z tych względów umieścił zapis o "chodzeniu na boso" w regule swego zakonu. przez rozszerzenie zanaczenia używano tego słowa w odniesieniu do mężczyzn mających obniżone libido / problemy z potencją -> niezdolnych do podjęcia współżycia z kobietą, a co za tym idzie niezdolnych do spłodzenia potomstwa; a stąd już "bardzo blisko do homoseksualizmu", tj. skłonności homoseksualnych jako przyczyny niemożliwości podjęcia wzpółżycia z kobietą.

wcale bym się nie zdziwił, gdyby taka etymologia "pederasta -> pedał" pochodziła ze słownika etymologicznego Brücknera, który w wielu wypadkach wyprowadza absurdalne etymologie niezgodne z regułami języka polskiego (np. Wawel od "wąwel" - język polski nie zna zmiany "ą->a", poza tym w Polsce istnieje kilka miejscowości o nazwie pochodzącej od słowa "wąwel", np: Wąwelnica, a do tego zupełnie absurdalnym wydje się argument semantyczny: tj. nazywanie wzgórza słowem oznaczającym wąwóz).

przestańmy więc sprzedawać bzdurę za prawdę. podana przeze mnie etymologia wydaje się być o wiele bardziej prawdopodobną i analogiczną do wielu innych zapożyczeń z języka łacińskiego funkcjonujących w języku polskim.
cytuj zgłoś 3 0
ad_
02.04.2012 19:14 kula_szpiegula (61) Liverpool / czasami Poznań
Ciężko przyznać co jest dopuszczalne, co dozwolone, na jakie określenia możemy czy też chcemy sobie pozwolić. W wielu przypadkach są to kwestie bardzo osobiste, każdy zatem będzie miał na to inny pogląd. Nie ulega jednak wątpliwości, że w ogólnej świadomości językowej - a nawet w leksykografii czyli na poziomie naukowym - słowa "pedał" czy "ciota" mają wydźwięk pejoratywny, nacechowany negatywnie.
Wybór w ich używaniu należy jednak do indywidualnych jednostek.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
02.04.2012 19:11 vito212121
Czesto ma to plusy polegajace na oswajaniu kogos bliskiego z jego problemem,szczegolnie faceci lubia kawe na lawe, wiec zamiast udawac ze kumpel nie jest gruby, lysy itp jakby to robily kobiety, to faceci brutalnie to sobie wytykaja ale sympatycznie, przex co osluchaja sie z tym I latwiej te wade im u siebie zaakceptowac.
Poza tym to tez czesto zwykle droczenie sie, znow cecha glownie meska-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.04.2012 18:58 neguto
nom. zgadzam się. A jakiś pomysł czemu ludzie się tak przyjacielsko wyzywają???
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
02.04.2012 18:57 vito212121
To jest dopuszczalne tylko miedzy tymi ludxmi, ja sam mam kumpla po,50tce do ktorego,czesto mowie nie po imieniu ale grubasie, spaslaku, itp, bebechu. innym tak nie wolno. Mysle ze to sa powiedzmy ksywki ktore sa przywilejem bliskich, to tak jak mowienie oo imieniu komus, czy uzywanie zdrobnialej formy imienia - jesli jest sie w biznesie z kims po imieniu to nie mowi sie zdzisiu, ale zdzisku, zdzisiu to juz dopuszczenie do bliskich relacji . Wiec tak samo z homo nazywajacymi sie pedalku itp, dopuszczalne tylko miedzy bliskimi a nie erga omnes!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.04.2012 18:51 neguto
no ale ciekawe czemu tak się dzieje? Jak powiedział vito takie zachowanie nie dotyczy tylko gejów. Ludzie oswajają się w ten sposób z wyzwiskami czy jak? Może potem jak ktoś ich wyzwie to nie zrobi to na nich wrażenia? Może to jakiś mechanizm służący samoakceptacji. hmmm. ciężka sprawa. A jak koleś ma grubą i pryszczatą laskę to jej mówi że uwielbia swojego prosiaczka z pryszczykami. :) W ten dziwny sposób chciałem powiedzieć że troszkę się naśmiewając okazujemy jednocześnie akceptacje? :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.04.2012 18:31 vito212121
Ci ktorzy nazywaja sie "gejuszku", "ciociunio", "pedaleczku" itp to ich prywatna sprawa tak, jakby kumpel,hetero do drugiego mowil - miesniaku,czy rozdziewiczaczu czy ruchaczu......albo pijaku czy narkomanie. Nie przeklada się to na resztę hetreo.
cytuj zgłoś 0 0
tonginzejzon
02.04.2012 14:04 tonginzejzon (37) Poznań
Każdy wie sam czy określenie pedał czy ciota go obraża czy nie.
Uważam, że jak sami nazywamy się pedałami to nie możemy później oczekiwać od innych, że nie będą tego robić.
Ostatnio w klubie zamawiając coś przy barze usłyszałem rozmowę kilku chłopaków.
Nawet nie wiedziałem o czym rozmawiają bo ciągle używali zdrobnień słów powszechnie używanych za obraźliwe w stosunku do siebie.
gejuszku, pedałku, ciotko, ale najbardziej zdziwiło mnie to, że mówili do siebie jakby byli w otoczeniu samych kobiet.

Wiem, jaki będzie komentarz, że jak sami mówimy do siebie pedale to ma to inny wydźwięk i nie chcemy nikogo obrazić, ale czy obcy czy swój nazwie mnie skur**synem to raczej nie będzie mi miło.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
debata emancypacja Franklin Kameny Jerzy Krzyszpień Język i władza: emancypacja pełną gębą językoznawstwo Klub Queer.pl komunikacja Kraków Krakowski Kolektyw Twórczy Kultura literatura Nauka Piotr Sieklucki Polska socjolingwistyka Społeczeństwo teatr Teatr Nowy w Krakowie terminologia
Powiązane
Obraz Piątek, 09.03.2012 Kraków: emancypacja pełną gębą! Obraz Poniedziałek, 22.03.2010 Homoseksualność i etyka Obraz Środa, 21.03.2012 Wywiady Repliki: Jerzy Krzyszpień Obraz Piątek, 21.06.2013 Kraków: Lubiewo, plaża i głos Witkowskiego Obraz Poniedziałek, 18.06.2012 Sibro zostało (oficjalnie) otwarte!
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się