Oświadczenie pełnomocnika OPZZ ds. osób LGBT
Pełnomocnik OPZZ ds. osób LGBT, Adam Rogalewski, wydał oświadczenie, w którym nawołuje do odwołania Elżbiety Radziszewskiej ze stanowiska pełnomocnika ds. równego traktowania.
"Bycie gejem czy lesbijką nie jest wyborem światopoglądowym, politycznym, czy religijnym, te osoby rodzą się takimi i co najważniejsze - nic tego nie zmieni. Oczywistym jest więc fakt, że niezatrudnianie takiej osoby przez jakiekolwiek instytucje oraz umieszczanie orientacji seksualnej jako jednego z kryteriów koniecznych do wykonywania jakiegokolwiek stanowiska pracy jest bezpodstawne i dyskryminujące" - pisze Adam Rogalewski w swym oświadczeniu. Pełnomocnik przytoczył też argumenty, które w ostatnich tygodniach często powtarzali przeciwnicy Radziszewskiej: orientacja to nie światopogląd, ani wyznanie, które można zmienić. "Cała ta debata oraz oburzające wypowiedzi minister Radziszewskiej świadczą o tym, że w naszym kraju nie dorośliśmy ciągle do prowadzenia dojrzałej debaty o mniejszościach seksualnych" - czytamy w oświadczeniu.
"Jako OPZZ reprezentujemy pracowników bez względu na ich orientację seksualną, płeć, wyznanie czy choćby poglądy polityczne, dlatego nie możemy przyglądać się temu, że jedna z grup pracowniczych jest celem ataku i dyskryminacji przez panią pełnomocnik" - powiedział nam Adam Rogalewski. "Jest takie brytyjskie powiedzenie: szkoda wyrządzona jednemu pracownikowi jest szkodą wyrządzoną wszystkim pracownikom. Dlatego też nie ma żadnego powodu ani sensu, żeby ta osoba dłużej była na takim stanowisku, skoro nie rozumie na czym ono polega" - dodał pełnomocnik OPZZ. Rogalewski podkreśla też, że już nawet nie chodzi o incydent z nauczycielką lesbijką, ale o podziały, które minister Radziszewska wprowadza, i które sprawiają, że nie reprezentuje interesu publicznego, marnotrawiąc tym samym pieniądze przeznaczone na jej urząd. "Urząd pełnomocnika ds. równego traktowania powinien być jak najmniej zamieszany w politykę, a działania Pani Radziszewskiej niestety powodują, że urząd ten jest polityczny i traci przez to na swoim znaczeniu" - mówi IS pełnomocnik.
Do apelu o odwołanie Elżbiety Radziszewskiej już wcześniej włączył się też Związek Nauczycielstwa Polskiego.
(md)