Wystawa fotografii Piotra Szpilskiego
Portrety Piotra Szpilskiego operują poetyką muzycznych teledysków. Wystylizowani na gwiazdy glam popu chłopcy spoglądają w obiektyw, prezentując się w dwuznacznych, sugerujących queerową niedookreśloność płci pozach. Przebieranki, prezentowane w prywatnych wnętrzach wynajmowanych mieszkań zachowują charakter home made photos. Oglądający je widz ma poczucie wkraczania w nieznaną dla niego, niepokojącą wręcz prywatność wyznaczaną drobnymi codziennymi zdarzeniami, relacjami pomiędzy bliskimi sobie ludźmi, ich zabawą i życiem. To co prywatne staje się deklaratywne dla uchwycenia pewnej społecznej próby. Kim są dzisiejsi dwudziesto- trzydziestolatkowie? Z jakimi wyobrażeniami o sobie się zmagają. Jak spędzają swój czas w miastach oferujących im szereg rozrywek, lecz minimum bliskości z drugą osobą?
Współcześni flanerzy kryją się w zimnym, niemal laboratoryjnym świetle centrów handlowych. Wracając do mieszkań po nocnych szaleństwach pod prysznicem zmywają z siebie glamour miejskiego szyku. Ich skóra pozostaje chłodna jak marmur, obojętna na działanie innego niż sztuczne słońca. Natężenia emocji towarzyszące tym zdjęciom zdają się być ukryte poza kadrem, choć ich świadomość jest niezwykle sugestywna. Orgiastyczne zdjęcia Szpilskiego przez swoje niedopowiedzenie skrywają w sobie więcej zmęczenia, postkoitalnej depresji niż dekadenckiej atmosfery seksualnego rozpasania.
Piotr Szpilski (1988) - nieślubne dziecko, urodzony na prowincji. Jest studentem Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Studiuje na Wydziale Komunikacji Multimedialnej na kierunku kreowanie obrazu. Mieszka we Wrocławiu w wynajętym mieszkaniu.
Wernisaż: 17 września o godz. 18
Podczas otwarcia wystawy zagra: DJ Patrisia
wystawa: 17.09 - 03.10.2009
wystawa czynna od wtorku do soboty, w godz. 14.00 - 18.00
Studio BWA, Wrocław, ul. Ruska 46 a (II piętro)
"To co prywatne staje się deklaratywne dla uchwycenia pewnej społecznej próby."
PS: Fajna notka bio: nieślubne dziecko z prowincji, mieszkające w wynajętym mieszkaniu :) Kochany, jeszcze się zdążysz dorobić własnego!
To co prywatne staje się otwarte, po to żeby uchwycić pewne społeczne poglądy.. Chyba o to chodziło :) Przynajmniej mi próba kojarzy sie ze statystyką :P
Jak mi się uda, to będę ^^ I nawet wiem, gdzie jest ul.Ruska, nie patrząc na mapy google :D
"To co prywatne staje się deklaratywne dla uchwycenia pewnej społecznej próby."
PS: Fajna notka bio: nieślubne dziecko z prowincji, mieszkające w wynajętym mieszkaniu :) Kochany, jeszcze się zdążysz dorobić własnego!