Jeden na sześciu psychiatrów i terapeutów próbował wyleczyć swojego pacjenta z homoseksualizmu - wynika z badań Uniwersytetu Londyńskiego. Za podjęciem terapii najczęściej stały osobiste przekonania lekarza, a nie wiedza medyczna. Według badania bowiem, dowodów na to, że terapia kogokolwiek wyprowadziła na heteroseksualną "ścieżkę" nie ma.
Prace badawcze grupy naukowców z Uniwersytetu Londyńskiego objęły rekordową grupę 1400 brytyjskich lekarzy i terapeutów. Aż 17 procent spośród nich przyznało, że próbowało tłumić u pacjentów skłonności homoseksualne. Spośród różnych "złotych środków" najczęściej wymieniano popularną w latach 70. i 80. ubiegłego wieku terapię awersyjną - oduczanie pewnych zachowań za pomocą negatywnych bodźców, np. przy pomocy rażenia prądem.
Zaskoczenia wynikami nie kryją są sami badacze. Nadzorujący prace profesor Michael King przyznaje, że nigdy nie istniał dowód na skuteczność terapii leczących homoseksualizm.
- Nie ma medycznego potwierdzenia efektywności takich praktyk. W zasadzie, taka przymusowa "zmiana" orientacji może przynieść więcej szkody niż pożytku - mówił profesor. - Tym bardziej szokuje ciągłe istnienie lekarzy, którzy twierdzą, że jest inaczej.
Z ankiet wynika bowiem, że mimo obecnej wiedzy medycznej nadal około 4% czynnych zawodowo lekarzy zadeklarowało, że zdecydowałoby się podjąć na swoim pacjencie terapię "naprawczą".
- Gejów i lesbijki trzeba dowartościować jako ludzi i pokazywać, że nie ma nic nienormalnego w ich seksualności - dodaje Michael King. - Zarówno terapeuci, jak i ogół społeczeństwa powinni stanąć oko w oko ze swoimi uprzedzeniami. Tak zwane "leczenie" nigdy nie rozwiąże problemu dyskryminacji.
(mk)
Namawiano Cię do podjęcia terapii? Znasz kogoś, kto "leczył się" z homoseksualizmu?
Napisz nam o tym: [email protected]
przyjaciel był raz u psychologa-faceta, myliło się jakby psychologowi ho z trans... Ale był b.życzliwy.
mimo że do tej pory miałam z nią dobry kontakt, straciła całe moje zaufanie.
To zabrzmiało conajmniej dwuznacznie :p
Radzę wybierać się raczej do psychiatrów-seksuologów.
własne przekonanie na temat 'leczenia'
homoseksualizmu a nie zgodną z wiedzą naukową
postawę i trzeba ich omijać.
Dla mnie brzmi to trochę tak jakby lekarz
do którego przychodzi pacjent z bolącą ręką,
odpowiedział - na niewłaściwy kolor oczu może pomóc zawiązanie czerwonej nitku na nagdarstku i wypowiadanie zalęć - bo słyszałem, że innym to pomogło :):):)