Zabieg in vitro tylko dla małżeństw (ciekawe jak prawicowy rząd wybrnąłby, gdyby weszłoby w życie unijne ujednolicenie przepisów dot. związków partnerskich) oraz rejestr osób zarażonych wirusem HIV - to dwa pomysły z kilku ostatnich dni, którymi chce uszczęśliwić społeczeństwo rząd Donalda Tuska.
Kwestią zmian w ustawie o in vitro i ewentualnej refundacji zabiegu już wkrótce ma zająć się premier. Na podstawie raportu komisji bioetyki zdecyduje, którym Polkom i Polakom in vitro się należy, a którym już niekoniecznie.
Jarosław Gowin, szef zespołu, który przygotował raport, nie kryje, że jego zdaniem zapłodnienie in vitro powinno być nie tylko refundowane wyłącznie małżeństwom, ale i dostępne tylko dla nich.
-
Dziecko rozwija się naprawdę dobrze i harmonijne tylko wtedy, gdy ma ojca i matkę - mówił w kwietniu Gowin -
Nie chodzi o to, żeby mieć dziecko, tylko żeby tworzyć rodzinę - podkreślał.
O ile do burzy wokół in vitro zdążyliśmy się przyzwyczaić i szczerze liczymy na zdrowy rozsądek Tuska, to kolejny z pomysłów Ministerstwa Zdrowia wywołał u nas ciarki na plecach.
Nie udało się z kobietami w ciąży, to może chociaż z nosicielami HIV - pomyślała Ewa Kopacz, i wymyśliła rejestr osób zakażonych wirusem. Imię, nazwisko, adres i PESEL - te dane wraz adnotacją "HIV pozytywny/a" już wkrótce mogą trafiać ze szpitali do powiatowych inspektorów sanitarnych.
Wątpliwości, czy wprowadzenie rejestracji nosicieli nie spowoduje rezygnacji z robienia badań, próbuje rozwiać główny inspektor sanitarny Andrzej Wojtyła. -
Badania na obecność wirusa HIV nadal będą anonimowe. Przecież nigdzie nie napisano, że pacjenci muszą podawać podczas nich swoje dane.Jak wykorzystane miałyby być dane tych szczęśliwców, których badanie okaże się jednak nie do końca anonimowe - boimy się pomyśleć. Jeśli macie podobne odczucia, zachęcamy do podzielenia się nimi z Ministerstwem Zdrowia:
[email protected](mk)
a teraz żałuję:(
Spiszmy najpierw wszystkich z HIV, potem wszystkich gejow i lesbijki, potem mozemy spisac Żydow-tylko ze w komputerach to wirusy i balagan! to moze oznaczmy ich jakos widoczne! Np. zrobmy im tatuaze? no tak dla porządku oczywiscie...(chwila! bo mam deja vu!!! no, niewazne...dalej!) In vitro przyznajmy tylko malzenstwom! Niech sie rozmnazaja (nawt jesli to nieroby, alkoholicy i genetyczne pomylki...wazne ze hetro i przed Bogiem!) Niech swoje dzieci plodza dla Wodza (yyy...znowu mi sie jakies skojarzenia wlaczyly! sorki )
Nooo...a w miedzy czasie moze Nobla dostanie ktos za wynalezienie metody przeszczepu mozgu- chocby od swini czy malpy...I tak niektorzy wyszli by na tym o niebo lepiej!!!!
GRATULUJE pomyslow!!!!!!!!!!!!!
tłumoków w ministerstwach, sejmie i rządzie.
Chciałem przypomnieć i zachwycić się obecną ustawą
antyaborcyjną, ponoć jest 'almost perfect' i w Polsce
nie ma problemu z aborcjami - to oficjalne stanowisko rządu.
Prawda jest taka, że za circa 3500 PLN wielu ginekologów
którzy w szpitalu zasłaniają się wartościami, moralnością
i innymi podobnymi wzniosłymi rzeczami, w zaciszu prywatnego gabinetu ochoczo przywróci miesiączkę nieszczęsnej kobiecie i skwapliwie przyjmie dowód wdzięczności w kwocie circa 3500 PLN /zostawmy lekarzy, dobrze, że w takiej chorej sytuacji jak w Polsce zrobią chociaż co powinni za dowód wdzięczności/ ... można także zakupić leki przeciwreumatyczne które wywyłują poronienie, ponoć bez wiekszego problemu - ich sprzedaż jest wyjątkowo duża ... zresztą o tym wszyscy wiedzą :)
Nieprawdaż?.
Moim zdaniem gdyby te wszystkie fantastyczne rejestry
kobiet ciężarnych, zakażonych wirusem HIV ... /i co tam jeszcze było bo zapomniałem?/ wprowadzono -
- momentalnie rozwinie sie rynek usług medycznych bez faktury który oferuje usługę medyczną, badanie - lecz bez
podawania, zbierania i rejestrowania danych pacjentów, czyli bez dokumentacji.
I co wy na to?
"Ewa Kopacz, i wymyśliła rejestr osób zakażonych wirusem. Imię, nazwisko, adres i PESEL - te dane wraz adnotacją "HIV pozytywny/a" już wkrótce mogą trafiać ze szpitali do powiatowych inspektorów sanitarnych.
Wątpliwości, czy wprowadzenie rejestracji nosicieli nie spowoduje rezygnacji z robienia badań, próbuje rozwiać główny inspektor sanitarny Andrzej Wojtyła. -Badania na obecność wirusa HIV nadal będą anonimowe. Przecież nigdzie nie napisano, że pacjenci muszą podawać podczas nich swoje dane."
:D:D:D