Koniec sporu o poprawne nazywanie kobiet kochających kobiety. Określenie "lesbijka" nie odnosi się do tożsamości mieszkańców wyspy Lesbos i nie obraża ich uczuć, dlatego wolno się nim swobodnie posługiwać - orzekł dzisiaj grecki sąd.
O całej sprawie pisaliśmy
TUTAJ. Na początku czerwca do greckiego wymiaru sprawiedliwości wpłynął wniosek o zakaz używania słowa "lesbijka" przez organizacje homoseksualne. Kilkoro mieszkańców wyspy Lesbos twierdziło, że termin "lesbijka" odnosi się do nazwy geograficznej i tylko w takim kontekście powinien być stosowany.
Lesbijski sąd wykazał się jednak przytomnością umysłu i nie podzielił zdania mieszkańców Lesbos. Lesbijki nie muszą pochodzić z Lesbos- stwierdził, odrzucając wniosek. Porywczy wnioskodawcy zostali dodatkowo obciążeni kosztami procesu. Na razie nie wiadomo, czy zdecydują się na apelację.
(mk)