Słowo lesbijka obraża mieszkańców Lesbos?
Grupa mieszkańców greckiej wyspy Lesbos domaga się od Greckiego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek, by zaprzestało posługiwania się nazwą "lesbijka".
- To nasza nazwa geograficzna. Ja jestem Lesbijczykiem, a moja siostra Lesbijką. Tyle że nie może tego głośno powiedzieć bez ryzyka, że ktoś weźmie ją za homoseksualistkę - tłumaczył Dimitris Lambrou po złożeniu pozwu sądowego "w obronie dobrego imienia wyspy".
Dodał, że stosowanie słowa "lesbijka" przez homoseksualne kobiety "obraża tożsamość mieszkańców Lesbos".
Grecki (Lesbijski?) sąd zajmie się sprawą 10 czerwca. Lambrou argumentuje, że o ile mieszkańcy Lesbos noszą swe miano od tysięcy lat, o tyle lesbijki stały się nimi dopiero kilkadziesiąt lat temu.
Dla całkowicie niezorientowanych, wyspa Lesbos na Morzu Egejskim jest ojczyzną najsławniejszej starogreckiej poetki Safony, która na przełomie VII i VI w. p.n.e. opiewała miłość między kobietami. To jej poezja dała początek pojęciu miłości lesbijskiej.
Na ile szczere są intencje autora pozwu, a na ile chodzi o darmową reklamę- oceńcie same/i. Z badań wynika, że kult Lesbos kwitnie. Lesbijki- kobiety kochające kobiety, stanowią aż 40% Lesbijek- mieszkanek wyspy.
(mk)
źródło: Gazeta.pl
a co do sondy ;p
to wybieram A ;D
fajne takie kokoko ;p;p
I zróbmy ankietę:
W świetle pretensji mieszkańców Lesbos jak chcecie się określać
a) KoKoKo- kobieta kochająca kobietę
b) Selbiujka ( inwersja wskazana)
c) nie wiem.
Paranoja.ot co.Kiedyś nikomu to nie przeszkadzało. Nudzi się Panu Lesbijczykowi?:)
A poza tym lesbijka piszemy małą! I ja się nie obrażam.
A poza t==