W poniedziałek grecki prawosławny biskup Ambroży usłyszał wyrok za "nawoływanie do nienawiści i przemocy powodowanej homofobią", a także nadużywanie władzy kościelnej. Został skazany na 7 miesięcy aresztu w zawieszeniu. Co takiego pisał na swoim blogu w 2015 roku, kiedy w Grecji umożliwiono parom jednopłciowym zawieranie związków partnerskich? Przeczytajcie!
Prawosławny biskup Ambroży, metropolita Kalawrity i Ajalel w Grecji, którego świeckie imię to Athanasios Lenis, został skazany na siedem miesięcy aresztu w zawieszeniu z powodu "nawoływania do nienawiści i przemocy powodowanej homofobią".
Biskup stawił się przed trzyosobowym kolegium do spraw wykroczeń w mieście Ejo w poniedziałek. Jak donosi grecka gazeta "Kathimerini", sprawa 79-letniego Lenisa ma swoje początki w 2015 roku, kiedy kraj był w trakcie przeprowadzania publicznej debaty na temat ustawy o związków partnerskich, która ostatecznie weszła w życie w grudniu tamtego roku.
Grecki Kościół Prawosławny sprzeciwiał się ustawie, jednak to biskup Ambroży wypowiadał się na ten temat szczególnie chętnie i dobitnie. W jednym z wpisów na swoim blogu w grudniu 2015 roku Lenis określił osoby LGBTQ jako "szumowiny społeczeństwa" i wzywał swoich wyznawców, by "pluli im w twarz".
Biskup pisał: "Plujcie na nich! Bądźcie im przeciwni! Głosujcie przeciwko nim! Oni nie są ludźmi! Są wybrykami natury! Są szaleńcami! Nie wahajcie się więc: kiedy ich zobaczycie, plujcie im w twarz! Nie dawajcie im spokoju! Oni są niebezpieczni!".
Lenis później powiedział, że jego słowa nie były kierowane do osób LGBTQ, a do polityków i polityczek wspierających ustawę o związkach partnerskich.
Biskup Ambroży jest pierwszym przedstawicielem potężnego Greckiego Kościoła Prawosławnego, jakiemu kiedykolwiek wytoczono proces sądowy. Miało to miejsce dzięki skardze złożonej przez dziewięcioro aktywistów i aktywistek LGBTQ, którzy powoływali się na artykuł 196 greckiego kodeksu karnego, mówiącego o nadużywaniu władzy kościelnej.
Prawnik Kleio Papandoleon w rozmowie z Associated Press przyznał, że cieszy się z poniedziałkowego wyroku, bo to nałożyło ograniczenia na "mowę podżegającą [do nienawiści] i rasistowską".
Biskup po raz pierwszy stanął przed sądem w marcu 2018 roku, jednak wtedy został oczyszczony z zarzutów publicznego nawoływania do przemocy i nadużycia funkcji kościelnych. "The Economist" donosił wtedy, że podczas tamtej rozprawy Lenis mówił: "Plucie na nich to najmniejsze z ich zmartwień. Gdybym miał pistolet i pozwalałoby mi na to prawo, użyłbym go i zakończylibyśmy to wszystko".
W związku z dwiema apelacjami złożonymi po uniewinnieniu biskupa, został ponownie wezwany do sądu.
Czy w Polsce kiedykolwiek doczekamy się karania za podobne wypowiedzi znaczących w sferze publicznej postaci?
(ab)
Wtorek, 22.12.2015 Grecja: związki partnerskie także dla par jednopłciowych
Środa, 11.06.2025 Czy Karol Nawrocki poparłby ustawę o związkach partnerskich? Jest deklaracja
Poniedziałek, 06.11.2023 Postulaty organizacji LGBTQ - między strategią a ideologiczną rozgrywką
Wtorek, 02.10.2018 Ludwik Dorn o... związkach partnerskich
Wtorek, 31.01.2017 Estonia coraz bliżej równości małżeńskiej?