Kolejny przerażający pomysł wiceministra edukacji
"Nauczyciele, którzy ujawnią, że są homoseksualistami będą zwalniani z pracy". Taka zapowiedź padła dziś z ust wiceministra Edukacji Narodowej. Orzechowski stwierdził w rozmowie z Tok FM, że "taka osoba (homoseksualna) nie może pracować z dziećmi". Przypomnijmy, że przedwczoraj wiceminister zapowiedział, że MEN zgłosi projekt ustawy, według której "propagowanie homoseksualizmu oraz innych zboczeń" w szkołach ma być karalne.
Pomysł nie jest nowy. Jarosław Kaczyński zapowiadał już podczas kampanii wyborczej w 2005 roku, że osoby homoseksualne nie powinny wykonywać zawodu nauczyciela. Przebywający w Holandii premier zapewnił dziś jednak, że nikt nie zamierza wyrzucać z pracy nauczycieli za orientację seksualną - donosi IAR. Kaczyński zastrzegł, że "Jeśli ktoś jest homoseksualistą, który zajmuje się propagowaniem homoseksualizmu, to rzeczywiście nie powinien być nauczycielem".
Sprawą zainteresował się już Rzecznik Praw Obywatelskich. "Szczególnie niestosowne wydają mi się wypowiedzi pana Mirosława Orzechowskiego, który w stosunku do tych osób używa określeń typu zboczeńcy" - oświadczył Janusz Kochanowski. RPO zaapelował do polityków, "aby w żadnych okolicznościach nie przekraczali granic, które wyznaczają nam Konstytucja, prawa człowieka i obywatela".
Głos zabrał także Związek Nauczycielstwa Polskiego. "Nauczyciel był i powinien nadal być oceniany wyłącznie na podstawie tego, jak i czego uczy, zaś o zatrudnieniu w szkole powinny decydować jego kompetencje i osiągnięcia. Niedopuszczalne jest, aby w ataku nienawiści, jaki obserwujemy od kilku dni ze strony resortu edukacji, szykanować nauczycieli o innej niż heteroseksualna orientacji(...) ZNP uważa, że premier Jarosław Kaczyński powinien niezwłocznie zdymisjonować Pana Mirosława Orzechowskiego." - czytamy w oświadczeniu ZNP.
"Jestem przerażony" - mówi poproszony przez nas o komentarz prezes Kampanii Przeciw Homofobii Robert Biedroń i powołuje się na artykuł 32. Konstytucji: "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.". Biedronia przeraża nie tylko sam pomysł wprowadzenia takiego zakazu. "Cała ta dyskusja jest kuriozalna. Nie potrzebujemy już obozów koncentracyjnych, bo ten rząd robi wszystko aby i bez nich wykluczyć osoby homoseksualne z naszego społeczeństwa" - tłumaczy Biedroń. Czy zapowiedzi wiceministra należy traktować poważnie? "Orzechowski nawołuje do łamania Konstytucji. To bardzo poważna sprawa" - odpowiada prezes KPH.
Oburzony jest także Samuel Nowak - prezes Fundacji Kultura dla Tolerancji. Zapowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej nazywa "gwałtem zadanym zasadzie szacunku i godności ludzkiej".
Co na to wszystko minister Orzechowski? Według rzeczniczki prasowej MEN wszystko jest jednym wielkim nieporozumieniem. Wiceszef miał na myśli tych nauczycieli, którzy "propagują" swoją orientację seksualną. W piątek wiceszef resortu stwierdził, że jego wypowiedź została zmanipulowana i przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Nie nazwał także osób homoseksualnych zboczeńcami, określił jedynie homoseksualizm mianem zboczenia. Czy i tym razem minister uniknie konsekwencji za swoje nieodpowiedzialne wystąpienie?
(ro)
Zapłon piezzo
sztuka: tylko 3,99 PLN