Parlament odrzucił weto prezydenta Klausa
Jeszcze kilka tygodniu temu prezydent Czech Vaclav Klaus licytowował się z prezydentem RP o to, kto bardziej nie lubi gejów i lesbijek. Klaus nie chciał być gorszy od Kaczyńskiego - nie zakazał wprawdzie pokojowej demonstracji, ale z wielką satysfakcją zawetował akceptowaną przez rząd oraz społeczeństwo ustawę o związkach homoseksualnych.
Ustawa trafiła do ponownego głosowania. Aby odrzucić prezydenckie weto, potrzebna była bezwzględna większość. Szanse były niewielkie. Premier Jirí Paroubek do samego końca zabiegał o popracie dla "homo-ustawy". Głosowanie zostało przełożone z 8 na 15 marca - w ten sposób socjaldemokraci zyskali kolejny tydzień na rozmowy z politykami innych klubów.
Wreszcie stało się: po dwóch nieudanych próbach głosowania, czeski parlament odrzucił weto prezydenta Klausa. Za odrzuceniem weta głosowało 101 posłów z 200, czyli dokładnie 50% + 1 głos.
Czeska ustawa przewiduje wiele ułatwień dla par jednopłociowych. Reguluja ona na przykład kwestie wzajemnego dziedziczenia oraz reprezentowania partnera. Posiadanie wspólnego nazwiska i majątku pozostanie bez regulacji prawnej. Ustawa wyklucza adopcję dzieci, jednak umożliwia partnerom wspólne wychowywanie dzieci z wcześnieszych związków.
Odrzucenie weta to uwieńczenie trwających 8 lat starań o wprowadzenie ustawy o "homomałżeństwach". Ustawa, która od początku miała wystarczające poparcie wśród społeczeństwa aż 5 razy rozpatrzana była przez polityków. Wreszcie się udało. Tym samym Czechy stają się 13 krajem na świecie oraz pierwszym w bloku postkomunistycznym, w którym osoby homoseksualne będą mogły legalizować swoje związki.
(ro)
Ideologia gekowska jest groźna dla demokracji i groźna dla zdrowych zasad współżycia społecznego. Nieuchronne wydaje się zakwalifikowanie tej ideologii na równi z faszystowską i komunistyczną i postawienie tamy przed jej zalewem.
Kiedyś na zajęciach z psychologii "pan doktor" nam tłumaczył, że taka agresja skierowana przeciwko jakiejś grupie "innych" (nie tylko gejów, ale również na przykład osób leworęcznych czy innej narodowości) bierze się z braku samoakceptacji. Podobno tylko bardzo zakompleksieni ludzie umieją w ten sposób wyrażać nienawiść.
Może ty, "młody zaniepokojony dwudziestolatku" powinienieś pójść do fryzjera, kupić sobie jakiś fajny ciuch, wybrać się na dyskotekę i poderwać jakąś fajną dziewczynę? A jeżeli masz ochotę poderwać chłopaka, to zrób to! Nie bój się, zrób to co czujesz, że powinieneś zrobić a nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Jeżeli ty zaakceptujesz siebie to cały świat też cię zaakceptuje takim, jakim jesteś. Bo świat nie znosi obłudy i zakłamania bardziej niż odmienności.
Pozdrawiam i życzę więcej uśmiechu, to zawsze przynosi pozytywne efekty :-).