Kardynał Godfried Danneels o następcy Jana Pawła II
Dialog z islamem i innymi religiami, większa niezależność Kościołów lokalnych od Kurii Rzymskiej i reforma organów zarządzających Kościołem Rzymskokatolickim to trzy z dziesięciu wymogów, jakie przyszłemu papieżowi stawia kardynał Godfried Danneels, arcybiskup Brukseli-Mechlen i przewodniczący belgijskiego episkopatu.
Swoje oczekiwania Danneels przedstawił podczas wczorajszej konferencji prasowej. Kardynał Danneels postrzegany jest jako jeden z najbardziej liberalnych hierarchów Kościoła Rzymskokatolickiego. Danneels głośno domaga się większego udziału kobiet w życiu Kościoła, nie widząc żadnych przeszkód w tym, aby na czele rzymskich kongregacji stały niewiasty. Już po śmierci Jana Pawła I w 1978 roku uważany był za jednego z możliwych faworytów do papieskiego tronu podczas kolejnej elekcji. Podczas zbliżającego się konklawe jest kandydatem z drugiego rzędu.
Kardynał o homoseksualizmie
Szokiem dla wielu katolików były niezwykle ciepłe stwierdzenia hierarchy na temat homoseksualizmu. W jednym z wywiadów Danneels stwierdził, że "homoseksualizm jest naturalną dyspozycją, podobnie jak heteroseksualizm, której nie da się zmienić. Znam doskonałych kapłanów, którzy są homoseksualistami." Gdy w 2004 roku kardynał Gustaaf Joos nazwał homoseksualistów zboczeńcami kardynał Danneels publicznie zdystansował się od wypowiedzi kolegi w urzędzie. Jego przychylność wobec homoseksualistów nie jest jednak absolutna: w 1999 roku Danneels suspendował dwóch duchownych, żyjących ze sobą.
Kardynał Danneels jest członkiem watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary oraz Kongregacji ds. Duchowieństwa. Jako prymas Belgii kardynał Danneels niejednokrotnie konfrontowany był z trudnymi dla Kościoła wydarzeniami. Gdy w 1998 wybuchł w Belgii skandal pedofilski z udziałem księży kardynał Danneels dobrowolnie, jako pierwszy hierarcha, zeznawał w sądzie, jednakże zaprzeczył, że wiedział cokolwiek o nadużyciach kleru.
(źródło: EAI)
Iskiereczka mruga -
Chodź opowiem ci bajeczkę,
Bajka będzie długa.
Była sobie raz królewna,
Pokochała grajka,
Król wyprawił im wesele...
I skończona bajka.
Była sobie Baba Jaga,
Miała chatkę z masła,
A w tej chatce same dziwy...
Cyt! iskierka zgasła.
Patrzy Wojtuś, patrzy, duma,
Zaszły łzą oczęta.
Czemuś mnie tak okłamała?
Wojtuś zapamięta.
Już ci nigdy nie uwierzę
Iskiereczko mała.
Najpierw błyśniesz, potem gaśniesz,
Ot i bajka cała.
:)
I tak wyrazy uzanania mu sie należą, mało klechów mówi tak jak jest:-P
Celibat nie jest wytyczną Jezusa,tylko nakazem jednego z papieży i nie służy wcale jakiemuś wyższemu celowi(jakieś totus tuus)tylko bardziej prozaicznym celom takim jak przekazywanie majątku kosciołowi a nie rodzinie.Zwykła kapucha, a nie a nie zadna misja kapłaństwa.Nie przypisuj Jezusowi tego,czego nie powiedział.Taka sama jest obecnie misja kapłaństwa.
Kiedyś chrześcijanie nie posiadali nic,a wszystko co jednak czasmi mieli było wspólne.Kiedy bogacz chciał zostać chrześcijaninem musiał oddać wspólnocie cały majątek.Czy nie przypomina to działania sekt????No bo chrzescijaństwo to tylko taka rozrośnięta sekta.Jedna z wielu sekt judaizmu.Nie wierzysz???Poczytaj.I kapłani byli właściwie nauczycielami.Mieli rodziny.Jak większość.Póżniej były różne koleje losu a ostatnimi laty(wiele lat,bardzo wiele,zgadnij ile ???)Watykan to monarchia absolutna.Z jednym tylko wzniosłym ideałem:szmal.Państwo Watykan ma swoje struktury władzy,a łączy nas z nim umowa międzypaństwowa,czyli koń(trojański)kordat.I jedynym zadaniem księdza jest kombinować ten szmal na prawo i lewo.Jeśli spotykasz fajnego,ludzkiego,życiowego księdza,to dzieje się to albo dlatego,że taką dostał rolę,albo to po prostu porządny człowiek.Co bywa.Ale taki rzadko dojdzie na szczyty organizacyjne.Chyba że jest ładny i niegłupi.
Co do szmalu i idącej za nim polityki to poszperaj w archiwach i zorientuj się co to Opus Dei,jak wyglądała sprawa Banco Ambrosiano(chyba dobrze napisałem ale to już tyle lat temu) czy ukrywania i przerzutu hitlerowców w bezpieczne rejony po wojnie.Dużo można na ten temat,ale mi się kończy czas przy komputerze.Pozdrawiam i do następnego razu
Pozdrawiam.
A że ukarał dwóch księży żyjących razem? To tylko egzekwowanie obowiązku celibatu, który obowiązuje księży i jednocześnie wg mnie jest bez sensu w dzisiejszych czasach.