"Nie będę ich kopał"
Doradca George'a W. Busha z dawnych czasów ujawnił 12 nagranych rozmów z przyszłym prezydentem z lat 1998-2000. W jednej z rozmów Bush przyznaje, że w młodości próbował marihuany
Doug Wead był bowiem konsultantem Busha, wówczas gubernatora Teksasu, w sprawach kontaktów ze środowiskami chrześcijańskimi. Dziś, ujawniając taśmy reporterowi "New York Timesa", twierdzi, że robi to, by pokazać, że Bush był "wybitną osobowością" już wiele lat temu.
Bush dyskutował z Weadem o tym, jak w rozmowach z przywódcami religijnej prawicy używać "haseł - kluczy" - które pozwalają słuchaczom wierzyć, że usłyszeli to, co chcieli, a z drugiej strony nie są jednoznacznymi deklaracjami, z których można potem polityka rozliczać. Bush do dziś uchodzi za mistrza mówienia o takich sprawach, jak: aborcja, małżeństwa homoseksualne, eutanazja. Robi to tak, że słuchacze są przekonani o głębokości jego wiary, jednak nie mają poczucia, że stosuje agresywną retorykę wobec gejów czy zwolenników aborcji.
Podczas rozmów z Weadem Bush wielokrotnie martwił się, że chrześcijańscy fundamentaliści, na których głosach mu zależało, domagają się od niego atakowania gejów. - Jasno dałem im do zrozumienia, że ja tego nie będę robić. Nie będę kopał gejów, bo ja też jestem grzesznikiem - mówi gubernator Teksasu.
Biały Dom odmówił komentowania szczegółów ujawnionych rozmów. Rzecznik prezydenta stwierdził tylko, że Bush wierzył, że rozmawia z przyjacielem.
(GW)