Ale bez powodzenia - na razie...
Z planowaną w Krakowie manifestacją gejów i lesbijek usiłowali rozprawić się w środę (28.04) radni miejscy, głównie z LPR. Dwukrotnie próbowali wprowadzić do porządku obrad punkt w tej sprawie - za każdym razem brakowało kilku głosów. Pisze o tym krakowski dodatek do Gazety Wyborczej.
Najpierw postanowiono uchwalić rezolucję do prezydenta, by uniemożliwił przeprowadzenie demonstracji. Choć pod projektem podpisało się wielu radnych z niemal wszystkich klubów, w momencie głosowania zabrakło kilku głosów, by rezolucję wprowadzić pod obrady. Radni Ligi nie zniechęcili się i szybko napisali projekt uchwały zmuszającej prezydenta do natychmiastowej odpowiedzi, czemu nic nie robi, by manifestacji zapobiec. Z wprowadzeniem go czekano na odpowiedni moment, w którym na sali będzie jak najwięcej przeciwników homoseksualistów. Odpowiedni moment nadszedł chwilę przed zamknięciem sesji - ale i ta strategia nie przyniosła sukcesu. - No trudno! - komentował Piotr Döerre, przewodniczący klubu LPR. - Wydamy jutro komunikat, również dla prasy, w których podamy nazwiska tych radnych, którzy byli przeciw - zapowiedział .
(Gazeta Wyborcza)
"brak komentarzy dla artykułu"