Kraków - miasto tchórzów i...
Na temat promującej tolerancję wobec mniejszości seksualnych plakatowej akcji "Niech nas zobaczą" rozpisuje się krakowska prasa. Środowa Gazeta Wyborcza w lokalnym wydaniu donosi :
Związek Krakowskich Artystów Plastyków przestraszył się gejów
W Galerii Związku Krakowskich Artystów Plastyków nie będzie wystawy zdjęć akcji "Niech nas zobaczą". Po protestach LPR i Młodzieży Wszechpolskiej związek w ostatniej chwili wypowiedział organizatorom umowę.
Na krakowskich ulicach nie ma już billboardów z trzymającymi się za ręce homoseksualistami. Zostały zniszczone. Młodzież Wszechpolska zapowiadała zablokowanie związanej z akcją przeciw homofobii wystawy. Zablokowała.
O kłopotach z powieszeniem w Krakowie plakatów kampanii promującej tolerancję wobec mniejszości seksualnych pisaliśmy w połowie marca. Akcję wspiera pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn Izabela Jaruga-Nowacka, a plakaty pojawić się miały na ulicach największych polskich miast.
Pojawiły się i w Krakowie, wraz z nimi kłopoty. Treść plakatów (obok napisu: "niech nas zobaczą", za ręce trzymają się dwaj panowie; są też i dwie panie) oburzyła radnych Ligi Polskich Rodzin i Młodzieży Wszechpolskiej. Przewodniczący klubu radnych LPR Piotr Döerre zwrócił się do prezydenta z interpelacją w tej sprawie. "Promocją zboczeń i deprawacji" nazywał akcję lider MW Maciej Twaróg (jest również radnym Ligi).
Plakaty mały uczyć tolerancji na przystankach MPK, ale firma zarządzająca reklamami, obawiając się zniszczeń, nie przyjęła zlecenia (sugerował to też prezydent Jacek Majchrowski). Ostatecznie zawisły na dużych billboardach - nie na długo, bo już po kilku dniach zostały zniszczone przez "nieznanych sprawców". Młodzież Wszechpolska zapewnia, że ze zniszczeniami nie ma nic wspólnego, ale jej lider nie krył zadowolenia. - Dobrze, że mieszkańcy w ten sposób reagują na podobne akcje - przyznał w rozmowie z nami Maciej Twaróg.
Na jutro planowano otwarcie w galerii ZPAP w Sukiennicach związanej z akcją przeciw homofobii wystawy fotografii. Wczoraj dostaliśmy oświadczenie krakowskiego ZPAP, który postanowił z wystawy się wycofać. Kierowniczka galerii "podpisała umowę w marcu 2003 r. ze stowarzyszeniem Kampania Przeciw Homofobii bez porozumienia z Zarządem Okręgu. Biorąc pod uwagę niski poziom artystyczny fotografii oraz ustalenia Zarządu o zmianie charakteru działalności galerii, co łączy się z przesunięciem akcentu na skuteczniejszą sprzedaż dzieł sztuki, Zarząd zadecydował o nieeksponowaniu tej wystawy w swojej związkowej galerii. Decyzja ta jest całkowicie suwerenna. Nie została podjęta pod żadnym naciskiem politycznym ani społecznym.
- Zdjęcia są profesjonalne, a wystawa ma charakter społeczny. Osobiście akcję popieram i dziwię się decyzji Związku. Górę wzięła polityka, niewiele mogę na to poradzić - przyznaje prowadząca galerię Agnieszka Szpala.
- W tym przypadku doskonale widać, że to nie zwykli ludzie boją się tolerancji, lecz instytucje i politycy - ocenia prezes KPH Robert Biedroń. - A wypowiadanie umowy w ostatniej chwili jest skandaliczne. Wystawę jednak w Krakowie zorganizujemy, choćby na ulicy - deklaruje.
W komentarzu redakcyjnym, zatytułowanym "Miasto tchórzy i..."Stanisław Mancewicz pisze:
Związek Polskich Artystów Plastyków przeraził się nie na żarty i w ostatniej chwili odwołał w swej galerii wystawę "Niech nas zobaczą...". Nie dziwię się zanadto. Wcześniej przecież elpeerowców i wszechpolaków przestraszył się sam prezydent Majchrowski, który niechętnie widział plakaty akcji przeciw homofobii na przystankach.
Szkoda, że tak jak profesor potrafi wyzywać publicznie Amerykanów od zbrodniarzy (ponoć zaraz potem z konsulatu amerykańskiego podesłano mu pęk czerwonych róż i pudełko aspiryny), tak nie potrafi odesłać do diabła ludzi otwarcie nietolerancyjnych.
Widzę żywotną potrzebę poinformowania Pana prezydenta (ZPAP-u nie, bo o czymże można informować stowarzyszenie zajmujące się "sprzedażą dzieł sztuki"), że ONZ, którą Pan tak szanuje, skierowała ostatnio do rządu raport swego Komitetu ds. Eliminacji Dyskryminacji Rasowej o przestrzeganiu przez Polskę konwencji o eliminacji wszelkich form dyskryminacji rasowej. Komitet ten przypomniał o obowiązku "delegalizacji wszelkich organizacji i wprowadzenia zakazu wszelkich działań promujących dyskryminację rasową i do niej podburzających". Raport mówi, że te zapisy pozostają na papierze, bo w Polsce działają organizacje jawnie rasistowskie, a władza nie uruchamia procedury ich delegalizacji. Widział Pan profesor stronę internetową ukochanej przez pana Młodzieży Wszechpolskiej? Teksty tamtejsze w ogóle i teksty o akcji przeciw wystawie i wspomnianych plakatach. Nie? To widać. A czytał Pan Profesor może ostatni, sprzed czterech miesięcy zaledwie, raport pana Alvaro Gil-Roblesa, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy? Fragmencik? Proszę: "Przedstawiciele grup społecznych zwrócili moją uwagę na konkretne przypadki dyskryminacji zarówno ze strony władz publicznych, jak i osób prywatnych, z takich powodów jak płeć i orientacja seksualna". Pan komisarz zaleca, by "Zintensyfikować środki zmierzające do walki z ksenofobią, antysemityzmem i dyskryminacją poprzez, między innymi, promocję tolerancji i wzmocnienie ustawodawstwa antydyskryminacyjnego". Pan profesor nie wiedział, że to upomnienie pasuje do władz publicznych w Krakowie jak ulał? Amerykanie są be, to wiemy, ale gdyby burmistrz jakiegoś Baltimore powiedział publicznie, że akcja przeciw homofobii w mieście jest kontrowersyjna, znalazłby się w trudnej sytuacji jurydycznej, mówiąc oględnie.
I jeszcze słówko do ZPAP-u, które zajmuje się handlem. Widzieliście kiedyś, Panowie, dobrego artystę, który należałby do LPR albo Młodzieży Wszechpolskiej? No, takiego, żeby się fajnie sprzedawał? Good luck! - jak mówią jankesi, co po polsku znaczy, że życzę Panom szczęścia.
(wybór: redakcja)
Witam...
Mam 18 lat i chcialem powiedziec ze czuje sie przez Wasza organizacje
dyskryminowany. To co zareprezentowaliscie Soba walczac z KPH to jest cios
ponizej pasa. CO WAM SZKODZI ZE W SUKIENNICACH BEDZIE WYSTAWA ? Przeciez
tam ida tylko ci co chca. LUDZIE nie sa zmuszani patrzec na te plakaty,
ktore przeciez ukazuja cos calkowicie NORMALNEGO.
Wiem wiem ... dla Panstwa to jest cos NIE NORMALNEGO OCHYDNEGO i wogole,
ale nie mozecie UZNAWAC ZE NIE MA PROBLEMU z homosexualizmem w polsce,
gdyz takowy jest.
Tak czy owak chcialem tylko panstwa powiadomic ze WASZA POSTAWA NAZYWA SIE
HOMOFOBIA i takie zachowanie w krajach CYWILIZOWANYCH (niestety polska nie
moze sie poszczycic taka nazwa) JEST KARANE.
Oto ich KONTROWERSYJNA BUDZACA OBURZENIE ODPOWIEDZ:
Witam!
Mam 20 lat. Sukiennice to miesce publiczne i wizytowka miasta i wcale nie mamy
ochoty wspierac przez nasze podatki promocji takich odchylen jak homoseksualizm.
Mozan chciec ogladac te platay lub nie. Mozna chciec miec taka wystawe lub nie. My
nie chcemy. Przecie to nie jest zadna sztuka! Homoseksualizm nie jest niczym
normalnym. Jest to wyleczalne zaburzenie psychiczne. Mit o uwarunkowaniu genetycznym
homoseksualizmu nigdy nie zostal dowiedziony. Czesto h. jest wynikiem zlych przezyc
z dziecinstwa i mlodosci ale czy dlatego mamy akceptowac promocje tego zjawiska i je
akceptowac? Gdzie jest karana homofobia i co podpada pod ten paragraf? Jesli chodzi
o cywilizacje to bywaly rozne. W starozytnosci funkcjonowaly pedofilskie burdele a
przeciez kultura antyczna jest taka wspaniala... Trudno oceniac cos przez pryzmat
blizej nie okreslonej "cywilizacji".
Nie tylko do mnie napisali takie maile ,,, znam jeszcze przynajmniej jedna osobe, ktorej maile zostaly uznane za belkot i mozna w nim bylo takze przeczytac ze POWINNISMY SIE LECZYC i ze ORIENTACJE SIE WYBIERA.
Pozdrawiam zainteresowanych :-)
Jeśli chodzi o wystawę, to przecież idzie na nią ten kto jest zainteresowany, a nikogo na siłę nie będzie się tam prowadzić i zmuszać do jej obejrzenia.
A w kwestii bilboardów - nie widzę, aby były one w jakikolwiek sposób obsceniczne, czy wulgarne. Fotografowane osoby są ubrane,( wiec rodzice mogą być całkowicie spokojni - ich dzieci nie ulegną zgorszeniu), a na fotografiach nie dzieje sie nic nieprzyzwoitego!
Chory świat - tyle mam o powiedzenia!
Pozdrawiam