25 gejowskich par całowało się pod komendą policji
Przed budynkiem policji w Jerozolimie, miała miejsce jedyna w swoim rodzaju gejowska pokojowa demonstracja protestacyjna. Zgromadziło się tam dwadzieścia pięć par, które zaczęły się namiętnie całować.
Niezwykła manifestacja skierowana była przeciwko policji, która krótko przedtem aresztowała na jerozolimskiej Starówce dwóch chłopców w wieku 16 i 18 lat pod zarzutem "obrazy moralności publicznej". Chłopcy twierdzili, że się tylko całowali w miejscu publicznym. Prasa natomiast doniosła, że zatrzymano ich w "najbardziej intymnej sytuacji" a rzecznik policji utrzymywał nawet, że nastolatki miały "opuszczone spodnie i uprawiały seks oralny".
Faktem jest, że stróże porządku zareagowali w sposób typowy dla homofobów. Chłopcy zostali aresztowani, poddani wielogodzinnym przesłuchaniom, podczas których funkcjonariusze obrzucali ich najordynarniejszymi wyzwiskami. Po nocy spędzonej w areszcie, starszy chłopiec mógł wyjść na wolność w towarzystwie ojca - co środowisko gejowskie odebrało jako dodatkową szykanę, ponieważ chłopak nie zwierzył się rodzicom że jest gejem.
Pocałunkowy protest był bardzo skuteczny, ponieważ był probierzem solidarności środowiska gejowskiego w Izraelu, ściągnął uwagę opinii publicznej na represyjne wobec gejów praktyki policji. Udowodnił też, że zachowań dyskryminacyjnych nie da siłą wmieść pod dywan.
(PS)
czarny
czy pamiętacie ile osób jeszcze kilka lat temu gromadziła parada w Warszawie.
A w tym roku było całkiem całkiem, poszedłem ze swoim chłopakiem i jeszcze jednym kumplem, spotkaliśmy sąsiada i wielu innych znajomych.
Mam nadzieję, że za rok ci co teraz stali na chodniku po drugiej stronie ulicy, dołączą do nas.
Trzeba tylko zabrać ze sobą coś kolorowego.