Fanatycy religijni łączą się
Amerykańska prasa donosi o kuriozalnej koalicji, jaką zawarły skrajnie konserwatywne środowiska chrześcijańskie z równie radykalnymi kołami muzułmańskimi. Chodzi o wspólną akcję, by nie dopuścić do uchwalenia przez Organizację Narodów Zjednoczonych ochrony praw dla mniejszości seksualnych.
Austin Ruse (na zdjęciu), założyciel i przewodniczący nowojorskiego Catholic Family and Human Rights Institute (Katolicki Instytut Rodziny i Praw Człowieka) powiedział, że radykalni działacze chrześcijańscy traktują kraje takie jak Sudan, Libia czy Irak jak "sprzymierzeńców a nie jak przyjaciół". Jednak, w imię wspólnego interesu można nawet połknąć żabę. "Stwierdziliśmy, że bez poparcia krajów takich jak Sudan nasz głos się nie liczy" - stwierdził Ruse.
Alians islamistów z chrześcijanami jest sporym problemem dla rządu prezydenta Busha. Tym bardziej, że europejscy sprzymierzeńcy USA zdecydowanie popierają prawa dla gejów. Dziennikarze donoszą, że niektórzy przedstawiciele USA i Iraku na konferencję ONZ w sprawie rodziny i dzieci siedzą w kuluarach ONZtu przy kawie i przyjaźnie rozmawiają. Spytany o temat konwersacji, jeden z nich powiedział, że "poszukują zgodności w pewnych punktach". Mokhtar Lamani, delegat Maroka wyznał, że punkty te, to "obrona tradycyjnych wartości i naturalnej rodziny". I dodał, że to nie Arabowie szukali kontaktu z delegatami USA, lecz odwrotnie.
Alians chrześcijańsko islamski na poziomie religijnego fundamentalizmu zapoczątkowany został latem ubiegłego roku podczas ONZ-towskiej konferencji na temat zwalczania AIDS.
Marek Romiszewski - Miami
Historia kolem sie toczy i kto wie czy za 2-3 lata nie bedziemy miec akcji Hiacynt BIS