Ponad 500 tysięcy osób na ulicach
Ponad pół miliona osób wyległo w sobotę na ulicę australijskiego Sydney, aby podziwiać paradę Mardi Gras, największy medialny spektakl organizowanego już 24 raz festiwalu gejowskiego i lesbijskiego. Szefowa komitetu organizacyjnego festiwalu, Julie Regan zapewniła, że parada odbywać się będzie tak długo, jak trwać będzie dyskryminacja mniejszości seksualnych.
Pochód był w istocie imponujący. 170 udekorowanych platform i 7000 aktywnych uczestników przeciągnęło w barwnym korowodzie przez Oxford Street. Na znak dezaprobaty wobec braku tolerancji ze strony instytucji kościelnych, wielu tancerzy przebranych było za księży i zakonnice. Paradę otwierała kawalkada 200 lesbijek na motocyklach, która przejechała przy akompaniamencie huku silników i okrzyków "Happy Mardi Gras." Wśród widzów widziano aktorów Keanu Reeves, Laurence Fishburne i ich koleżankę Anne Moss którzy kręcą właśnie w Sydney drugi odcinek filmowego hitu "Matrix".
Za motocyklami przejechało w niekończącym się korowodzie 170 udekorowanych platform. Przy temperaturach powyżej 24 stopni Celsjusza, podróżujący na nich tancerze pokazali dużo gołego ciała, ale też niemało piór, łańcuchów i sztucznej biżuterii. Zauważyć można było wiele haseł o treści politycznej. Grupa "Czarno-Biało-Różowych" występowała na przykład na rzecz pojednania pomiędzy białymi osadnikami a australijskimi tubylcami. Grupa "Tampaphobia" (aluzja do statku wypełnionego uchodźcami) protestowała przeciwko rasistowskiej polityce rządu Australii.
Salwy śmiechu wzbudziła satyra na homofobicznego kardynała Georga Pella, ordynariusza katolickiej diecezji Sydney, znanego ze swej wrogości wobec gejów. Powiedział on, że "homoseksualizm jest groźniejszy dla zdrowia niż palenie tytoniu." Na jednej z platform znajdowała się sporej wielkości makieta katedry Marii Panny, której gotyckie łuki wypełniały skąpo ubrane "spajsetki", tańczące wokół ubranej w kardynalską purpurę postaci. Spajssetkami (czyli "Spice Girls") nazywani są duchowni współpracownicy kardynała, którzy podobnie jak arcybiskup poznański Paetz, znani są z żywego upodobania dla płci męskiej. W kardynalskiej świcie tańczyli też geje wyznania katolickiego, anglikańskiego oraz kwakrzy, przebrani za aniołki i diabełki.
Tegoroczna parada Mardi Gras, w której udział wzięli nawet geje, służący w szeregach policji, jest tylko jednym z wielu międzynarodowych wydarzeń gejowskich w Australii. Ich apogeum będą bez wątpienia gejowskie igrzyska sportowe Gay Games. Nie bez znaczenia jest też sukces ekonomiczny festiwalu. Wysokość obrotów w branży turystycznej oblicza się na równowartość około 250 milionów złotych.
(TJ)