Oskarżenie bezpodstawne, pozew wycofany
Tom Cruise wycofał z sądu pozew przeciwko mężczyźnie, który twierdził, że posiada nagranie wideo, na którym widać, jak uprawia seks gejowski. Mężczyzną tym był Michael Davis, który sam wystąpił w wielu produkcjach pornograficznych. Za rozpowszechnianie fałszywych oskarżeń, Cruise zaskarżył go o zapłacenie 100 milionów dolarów odszkodowania.
Nie wiadomo, co skłoniło Davisa do opublikowania tak monstrualnej plotki - pewnie chęć uzyskania choćby krótkotrwałego rozgłosu. W każdym razie - przeszedł on wszystkie oczekiwania. Nie dość że rodzina Davisa dowiedziała się o jego orientacji seksualnej i o tym czym się zajmuje (wiele pism opublikowało jego zdjęcia w akcji), to jeszcze stanęło mu przed oczami widmo przegranego procesu i konieczność zapłacenia 100 milionów dolarów! W każdym razie, intrygant Davis szybko skulił pod siebie ogon i przyznał, że nigdy nie miał nawet okazji, by spotkać się z Cruisem.
Adwokat gwiazdora, Bert Fields powiedział: "Tom żywi ogromny szacunek wobec gejów i popiera ich prawa. Ale on sam nie jest gejem. Cała ta sprawa męczy go. Cierpią jego dzieci. Chce tę sprawę nareszcie zakończyć."
Szkoda że amerykańskie prawo nie obowiązuje w Polsce. Gdyby taki Andrzej Lepper zapłacił kilkadziesiąt milionów dolarów odszkodowania, nie przyszłoby mu do głowy, by oskarżać ludzi nie posiadając dowodów.
(PS)