270.000$ za ujawnienie orientacji seksualnej
Amerykańska stacja radiowa Univision musi wypłacić swojemu pracownikowi odszkodowanie w wysokości 270.000$. W roku 2002 prezenter tej stacji zadzwonił do jednego z pracowników radia, zajmującego się sprzedażą reklam i wypytywał go o szczegóły ostatniej wizyty w knajpie gejowskiej, w której go widział. 45-letni Roberto Hernandez dopiero pod koniec rozmowy dowiedział się, że jest ona na żywo transmitowana.
Hernandez, który ukrywał dotychczas swoją orientację seksualną, zaskarżył stację radiową i po trzech latach wygrał.
W Polsce jednym z najgłośniejszych "skandali" outingowych był jak dotąd artykuł, który ukazał się w zeszłym roku w tygodniku "Życie na gorąco". Autor artykułu stwierdził, że Krzysztof Ibisz - prezenter TV - zmienił orientację seksualną i dlatego rozwiódł się z żoną. Tą samą informację powtórzyła TVP w programie "Teleplotki". Wtedy Krzysztof Ibisz groził procesem.
(ro)
Stacja radiowa nie zostala zmuszona do zaplaty odszkodowania za wykonanie outingu tylko za to, ze bez wiedzy Hernandez'a transmitowala jego wypowiedz (live) na antenie.
Arbtier przyznal Hernandez'owi pieniadze nie za outing, bo taki jest legalny w USA, ale za to, ze outing spowodowal jego depresje i emocjonalne zachwianie.
Jest to wiec spora roznica. Zwykly sad w USA nie przyjalby sprawy outingu, poniewaz outing nie jest karalny jesli obiekt outingu jest homoseksualista.
a moze raczej "musiał" zmienić gdy MUSIAŁ się ożenić bo presja mas mediow na zawieranie mmałżenstw jest powszechnie praktykowana wobec osób publicznych i medialnych ... zwlaszcza jesli mająjechać gdzies na placowkę/..